[ad] Empty ad slot (#1)!
Zbigniew Boniek zapowiada, że jeśli zostanie prezesem PZPN, to nie będzie pobierał związkowej pensji. – Dla mnie to misja, nie skok na kasę. Pieniądze to ja zarabiam gdzie indziej – powiedział w wywiadzie dla „Super Ekspressu” były reprezentant Polski.
Boniek jest obok Romana Koseckiego najpoważniejszym kandydatem do objęcia stanowiska szefa Polskiego Związku Piłki Nożnej. „Zibi” bez problemu zebrał 15 głosów potrzebnych do kandydowania i być może 26 października zostanie prezesem piłkarskiej centrali.
– Zebrałem bodaj 27 głosów, mogłem mieć więcej, ale na tym etapie nie było mi to potrzebne. Kosecki miał 35? Pamiętajmy, że za nim stoi potężna siła, partia rządzącą, więc na pewno będzie trudnym rywalem – zaznaczył Boniek.
– Czy nie boje się, że to będzie brudna kampania? Czasem ktoś coś powie, ale jak się pytam kto, to okazuje się że nie wiadomo. Słychać jakieś szczekanie, jednak ja z „pieskami” kandydatów spierał się nie będę. Mogę rozmawiać ze wszystkimi, ale zapewniam już teraz: nikomu się nie sprzedam! – dodaje były napastnik.
Źródło: Super Express/wp.pl