[ad] Empty ad slot (#1)!
Eden Hazard opuści Lille? Dyrektor zarządzający zeszłorocznego mistrza Francji Frederic Paquet poinformował, że pozyskaniem Hazarda zainteresowane są cztery kluby.
Belg w niedzielę prawdopodobnie rozegrał swoje spotkanie w barwach francuskiego klubu, zdobywając hattricka w wygranym 4:1 pojedynku z Nancy.
Od dłuższego czasu transferem Hazarda zainteresowane są wielkie kluby z Manchesteru – United i City. Do walki o jego sprowadzenie, w ostatnich dniach, włączyła się także Chelsea Londyn.
Łukasz Fabiański przed tygodniem przyznał, że zamierza opuścić Arsenal – teraz pojawiła się możliwość odejścia do beniaminka Premier League drużyny West Ham United.
Z usług polskiego bramkarza chce skorzystać słynny szkoleniowiec Sam Allardyce, który właśnie wprowadził West Ham United do Premier League. W sobotę „Młoty” wygrywając z Blackpool 2:1 zapewniły sobie grę w przyszłym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii.
Sam Allardyce już myśli o skompletowaniu składu na przyszły sezon i zaczyna od pozycji bramkarza, bowiem obecny golkiper Rob Green ma ważny kontrakt tylko do końca czerwca i najprawdopodobniej nie zostanie on przedłużony.
Dlatego pierwszym celem transferowym West Hamu jest Łukasz Fabiański, za którego trzeba Arsenalowi Londyn zapłacić. Arsene Wenger chciałby za polskiego bramkarza otrzymać 3 miliony funtów.
Jeśli strony dojdą do porozumienia to Fabiański zostanie w Londynie, zmieniając jedynie klubową koszulkę oraz stadion – z Emirates przeniesie się na Upton Park.
Puchar Włoch dla SSC Napoli. W finałowym spotkaniu rozegranym na Stadio Olimpico w Rzymie Azzurri pokonali Juventus Turyn 2:0.
Pierwsze minuty meczu to zdecydowana przewaga drużyny SSC Napoli. Już w 2. minucie meczu okazję miał Edinson Cavani, ale piłka po strzale najlepszego strzelca Napoli trafiła w bramkarza Juventusu. Kilka minut później szansę na otworzenie wyniku miał Ezequiel Lavezzi, jednak Argentyńczyk został zatrzymany przez obrońców Starej Damy.
W 25. minucie spotkania Andrea Pirlo odebrał piłkę do Arturo Vidala, ale jego uderzenie zablokowali obrońcy. Chwilę później z rzutu wolnego uderzał Alessandro Del Piero, jednak piłka po strzale kapitana Juventusu trafiła w mur.
Kiedy w lipcu 2003 roku Roman Abramowicz stał się właścicielem Chelsea Londyn – zapowiadał, że zamierza stworzyć drużynę, która przez lata będzie panować na europejskich boiskach.
Rosyjski oligarcha przez blisko dekadę inwestował w najlepszych piłkarzy Didier Drogba, Fernando Torres – sprowadzał najlepszych trenerów Luis Felipe Scolari, Jose Mourinho, ale jego wielkie marzenie spełnił dopiero Roberto Di Matteo.
Chelsea wygrała Ligę Mistrzów wbrew wszelkiej logice: po najgorszym sezonie w Premier League od 10 lat, po tym jak ledwo wyszła z grupy, męczarniach z Napoli, Barceloną i niesamowitym finale z Bayernem, w którym strzeliła gola po jedynym rzucie rożnym, a to wszystko pod wodzą Di Matteo, który kilka miesięcy wcześniej przejął The Blues i miał uratować stracony sezon.
Teraz Abramowicz ma wielki problem, co zrobić z człowiekiem, który spełnił jego wielkie marzenie i wygrał Champions League? Rosyjski oligarcha po zwycięskim dwumeczu z Barceloną przyznał, że niezależnie od wyniku w meczu finałowym Di Matteo opuści Stamford Bridge, ale czy na pewno?
Kolejny mecz towarzyski mają za sobą zwycięscy Ligi Europejskiej. Przeciwnikiem Atletico była kolumbijska America de Cali, którą goście z Madrytu pokonali 2:1. Nie było by w tym nic specjalnego gdyby nie piękna bramka zdobyta przed Radamela Falcao.
Od początku meczu dużo się działo i obie drużyny stwarzały sobie sytuacje do zdobycia bramki. Po stronie Atletico w pierwszym okresie gry swoje sytuacje mieli Radamel Falcao, Mario Suarez, czy też będący blisko strzelenia gola z rzutu wolnego Diego.
Z kolei America de Cali miała świetną okazję do wyjścia na prowadzenie, ale po odbiciu się od kolana Mirandy piłka uderzyła tylko w słupek. Na 10 minut przed przerwą Rojiblancos wyszli na prowadzenie. Jeśli wydaje się Wam, że bramki Falcao z niedawnego meczu przeciwko Millonarios nic nie przebije, to jesteście w błędzie. W 35. minucie Diego dośrodkował z rzutu rożnego, piłka poleciała w stronę El Tigre, a ten fantastycznym strzałem z pół-przewrotki umieścił futbolówkę w okienku bramki gospodarzy.
W niedzielę na Stadio Olimpico w Rzymie Juventus Turyn zmierzy się w finale Pucharu Włoch z SSC Napoli.
Finał Coppa Italia 20.05.2012, 21:00 Juventus Turyn – SSC Napoli
To będzie pierwsza konfrontacja obu zespołów w finale krajowego pucharu. Stara Dama w rozgrywkach Pucharu Włoch dziewięciokrotnie, podczas gdy drużyna z Neapolu główne trofeum wznosili w górę trzykrotnie.
Dla Juve niedzielne spotkanie będzie okazją do zakończenia tego sezonu ze stuprocentową skutecznością. Dowodzeni przez Antonio Conte zawodnicy wygrali już mistrzostwo Włoch, a że w europejskich pucharach nie startowali, toteż stają przed szansą, by wywalczyć dwa tytuły na dwa o jakie grali w sezonie 2011/2012.
Chelsea wygrywa Ligę Mistrzów, Petr Cech bohaterem. The Blues pokonali po rzutach karnych Bayern Monachium i po raz pierwszy w historii triumfują w Champions League.
Od początku spotkania Bayern ruszył do zdecydowanych ataków. W 6. minucie meczu na uderzenie z przed pola karnego zdecydował się Toni Kroos, jednak piłka po strzale reprezentanta Niemiec przeszła obok bramki. Po kolejnych sześciu minutach pierwszą okazję w tym spotkaniu miał Mario Gomez, ale piłka po strzale najlepszego strzelca Bayernu przeszła nad bramką Petra Cecha.
W 19. minucie meczu Gomez próbował po raz drugi, ale tym razem w dobrej sytuacji w polu karnym nie opanował piłki. Dwie minuty później zagotowało się pod bramką Chelsea, piłkę przejął Arjen Robben, a jego uderzenie kapitalnie obronił Cech.
Liga Mistrzów 2011/2012 zapadnie głęboko w pamięci każdego kibica. Przed zmaganiami półfinałowymi, chyba nikt nie przypuszczał, że w wielkim finale zagrają Bayern Monachium i Chelsea Londyn.
Finał Champions League 19.05 2012, godz. 20:45 Bayern Monachium – Chelsea Londyn
Piłkarze Bayernu marzyli o awansie do finału już wiele miesięcy temu, gdy stało się jasne, że decydujące spotkanie tych rozgrywek zostanie rozegrane w Monachium. Mimo że bilety rozdzielono po połowie, drużyna Juupa Heynckesa będzie na dobrą sprawę pełniła rolę gospodarza. Z tego też względu wicemistrzowie Niemiec uchodzą za faworytów nie tylko w opinii kibiców, ale także bukmacherów.