[ad] Empty ad slot (#1)!
W 7. kolejce La Liga Atletico Madryt pokonało przed własną publicznością Malagę 2:1. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Diego Simeone zrównali się w tabeli z prowadzącą Barceloną.
Mecz na Vicente Calderon doskonale ułożył się jednak dla gospodarzy, którzy już w szóstej minucie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, do piłki w polu karnym dopadł Radamel Falcao i strzałem głową z bliskiego odległości nie dał szans bramkarzowi. Dla Kolumbijczyka była to już ósma bramka w tym sezonie.
Malaga nie zamierzała się jednak załamywać słabym początkiem. W 36. minucie gościom udało się doprowadzić do wyrównania, po bardzo podobnej akcji. Tym razem w roli egzekutora wystąpił Roque Santa Cruz. Paragwajczyk strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie Nacho Monreala. Ostatecznie w pierwszej połowie wynik nie uległ już zmianie.
W spotkaniu zamykającym rywalizację w 7. kolejce Serie A SSC Napoli pokonało przed własną publicznością Udinese Calcio 2:1.
W 30. minucie pierwszej połowy Cavani świetnie pojawił się na skrzydle i dograł piętą w pole karne do Christiana Maggiego, a ten świetnie obsłużył Marka Hamsika. Ten uderzył lekko, po chwili upadając podcięty przez obrońcę, a piłka wtoczyła się do bramki obok Brkicia.
Nieco później powinno być już 2:0, jednak do świetnego podania Cavaniego nie zdążył Goran Pandev. Jako że niewykorzystane sytuacje się mszczą, Udinese z kontrataku wyrównało stan rywalalizacji. Gola na remis zdobył Giampaolo Pinzi.
Inter rządzi w Mediolanie. W meczu 7. kolejki Serie A AC Milan musiał uznać wyższość swojego rywala zza między. Nerazzurri wygrali 1:0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył argentyński defensor Walter Samuel.
Doświadczony Argentyńczyk przypomniał o sobie już w 4. minucie, kiedy to wykorzystał precyzyjne podanie swojego rodaka Estebana Cambiasso z rzutu wolnego. Gracze Andrei Stramaccioniego mogli podwyższyć chwilę później, ale w dobrej sytuacji fatalnie spudłował Diego Milito.
Obraz gry zmienił się zaraz po przerwie, kiedy to w 48. minucie drugą żółtą kartkę zobaczył Japończyk Nagatomo. Od tego momentu to Milan był stroną przeważającą, ale szwankowała skuteczność. Znakomite okazje zmarnowali m.in. Kevin Prince Boateng i Pazzini. Tym samym Inter odniósł swoje 94. zwycięstwo w historii derbowej rywalizacji.
W tabeli Nerazzurri pozostali na 3. miejscu, z dorobkiem 15 punktów. Tymczasem sytuacja ich lokalnego rywala robi się coraz poważniejsza. Siedem oczek na koncie daje im dopiero 11. pozycję i marne szanse na kolejne scudetto.
W szlagierowym spotkaniu 7. kolejki Primera Division FC Barcelona zremisowała na Camp Nou z Realem Madryt 2:2. Dzisiejsze El Classico to indywidualny pojedynek na linii Lionel Messi – Cristiano Ronaldo. Największe gwiazdy La Liga zdobyły po dwie bramki dla swoich zespołów.
Początek spotkania to zachowawcza gra z obu stron – Barcelona klepała piłkę w swoim stylu, a Real od początku nastawiony był na kontrataki. W 23. minucie meczu wynik spotkania otworzył Cristiano Ronaldo. Portugalczyk znalazł się sam na lewej stronie pola karnego i mocnym strzałem w krótki róg pokonał Victora Valdesa.
Kilkadziesiąt sekund później kapitalną okazję do podwyższenia prowadzenia zmarnował Karim Benzema. Reprezentant Francji znalazł się sam na środku pola karnego, ale trafił w słupek, dobijał jeszcze Angel Di Maria, jednak bramki nie zdobył.
W 7. kolejce Bundesligi Hannover 96 zmierzył się z mistrzem Niemiec Borussią Dortmund. Wynik spotkania otworzył w 26. minucie Robert Lewandowski, a w samej końcówce wyrównał wprowadzony za Artura Sobiecha Mame Biram Diouf. „Polski” mecz w lidze niemieckiej zakończył się wynikiem 1:1.
Już pierwsza akcja mistrza Niemiec mogła zakończyć się zdobyciem bramki. Jakub Błaszczykowski zagrał do Marco Reusa, a strzał reprezentanta Niemiec obronił bramkarz Hannoveru. W odpowiedzi groźnie zaatakowali gospodarze. Przed szansą stanął Artur Sobiech, a uderzenie Polaka zastopował bramkarz BVB Roman Weidenfeller.
W 26. minucie meczu składną akcję przeprowadzili goście z Dortmundu. Łukasz Piszczek wyłożył piłkę do Roberta Lewandowskiego, a ten skierował futbolówkę do pustej bramki. Dziesięć minut później urazu doznał Błaszczykowski. Kapitan reprezentacji Polski źle stanął i już po chwili z kontuzją opuścił boisko.
W meczu 7. kolejki Premier League Manchester United rozbił na wyjeździe Newcastle United 3:0.
Czerwone Diabły wyszły na prowadzenie już w 8. minucie spotkania. Robin van Persie dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a Jonny Evans celną główką umieścił futbolówkę w siatce. Po kwadransie gry było już 2:0 dla przyjezdnych. Tym razem z narożnika boiska dośrodkował Wayne Rooney, a celną główką popisał się Patrice Evra.
Na początku drugiej części spotkania bramkę kontaktową zdobył Pappis Demba Cisse. Napastnik Newcastle uderzył piłkę głową, a zza linii bramkowej wygraną ją David De Gea – jednak prowadzący to spotkanie Howard Webb bramki nie uznał.
W 71. minucie meczu zwycięstwo Manchesteru przypieczętował Tom Cleverley. Pomocnik Czerwonych Diabłów kapitalnym strzałem zza linii pola karnego wrzucił piłkę za kołnierz bramkarza Newcastle.
Juventus Turyn pozostaje niepokonaną drużyną w Serie A. W spotkaniu 7. kolejki ligi włoskiej trudne warunki mistrzowi Włoch postawiła AC Siena, jednak dzięki bramce Claudio Marchisio w końcówce meczu Stara Dama mogła rozpocząć świętowanie szóstego zwycięstwa w tym sezonie.
Juventus wyszedł na prowadzenie w 14. minucie spotkania. Felipe niezbyt rozsądnie faulował przed własnym polem karnym i Paolo Silvio Mazzoleni podyktował rzut wolny dla Juventusu. Tradycyjnie do stałego fragmentu gry podszedł Andrea Pirlo i zaprezentował pełnię swojego kunsztu. Gdy wszyscy spodziewali się, że były zawodnik Milanu będzie próbował uderzenia nad murem, ten oddał sprytny strzał po ziemi, który przeleciał pod nogami skaczących graczy Sieny i kompletnie zaskoczył Pegolo.
W 39. minucie Andrea Pirlo miał drugą okazję na zdobycie bramki z rzutu wolnego, ale w tej sytuacji zabrakło mu nieco szczęścia i jego strzał wylądował jedynie na poprzeczce bramki Sieny. Gospodarze natomiast po bardzo słabym początku z biegiem czasu zaczęli dochodzić do głosu i coraz częściej gościli w polu karnym Buffona. Kilka minut przed przerwą na murawie było na tyle gorąco, że Serse Cosmi nie wytrzymał napięcia i po dwuminutowej przemowie na temat pracy arbitra prowadzącego spotkanie został oddelegowany na trybuny Stadio Artemio Franchi.
W meczu 7. kolejki Serie A beniaminek najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech Pescara Calcio poległ przed własną publicznością w starciu z Lazio Rzym 0:3.
Goście otworzyli wynik spotkania już w 5. minucie. Przed polem karnym piłkę ręką zatrzymał Giuseppe Colucci, do rzutu wolnego podszedł właśnie brazylijski pomocnik i pięknym strzałem umieścił piłkę w prawym górnym okienku bramki Mattię Perina. Goście zdecydowanie przeważali, to oni kontrolowali grę i stwarzali sobie liczne okazje do zdobycia gola bardzo często zamykając zawodników Pescary na ich połowie.
W 25. minucie na 2:0 podwyższył Miroslav Klose, który po podaniu Antonio Candrevy znalazł się przed bramkarzem i bez problemów wpakował piłkę do siatki.
Po kolejnych dziesięciu minutach było już 3:0, a bohaterem akcji ponownie został niemiecki snajper. Tym razem zrobił to, z czego znany jest najlepiej, czyli zdobył bramkę głową. Po dośrodkowaniu Hernanesa z narożnika boiska wygrał pojedynek główkowy i umieścił piłkę w bramce.
Przed końcem pierwszej części spotkania gospodarze dwukrotnie mieli szansę na zdobycie gola, ale strzał Mervana Celika zza pola karnego i uderzenie głową Emmanuela Cascione bez mniejszych kłopotów złapał Federico Marchetti.