[ad] Empty ad slot (#1)!
Juventus Turyn po raz kolejny próbuje skusić Fernando Llorente. Poinformowało piątkowe wydanie dziennika „Daily Mail” włodarze mistrza Włoch proponują Hiszpanowi zarobki rzędu 6 milionów euro rocznie.
Kontrakt Llorene z Athletic Bilbao wygasa w czerwcu 2013 roku. Rosły snajper nie zamierza przedłużać swej umowy także jeśli Baskowie nie zdecydują się na jego sprzedaż w styczniu, to piłkarz będzie mógł odejść za darmo w lecie. Wobec takiego obrotu spraw, działacze z Bilbao będą szukać jak najkorzystniejszego wyjścia z sytuacji.
Juventus zamierza słono płacić Hiszpanowi za grę, ale Włosi nie zamierzają wydawać fortuny za jego kartę zawodniczą. Według angielskich mediów, lider Serie A zaoferuje za Fernando Llorente około 7 milionów euro.
Ireneusz Jeleń po kilku miesięcznych poszukiwaniach nowego pracodawcy związał się z TS Podbeskidzie. Umowa będzie obowiązywała do końca obecnego sezonu.
Były piłkarz Lille OSC od jakiegoś czasu prowadził rozmowy z Lechem Poznań, jednak ostatecznie zdecydował się na podpisanie kontraktu z Podbeskidziem.
Jeleń grał m.in. w Wiśle Płock, AJ Auxerre i Lille. W ekstraklasie rozegrał 100 meczów, w których strzelił 45 goli. W reprezentacji piłkarz rozegrał 29 spotkań, w których zdobył… Czytaj dalej
Enrique Cerezo prezydent Atletico Madryt, nie sądzi by klub ze stolicy Hiszpanii był w stanie zatrzymać Radamela Falcao jeżeli na stole pojawi się odpowiednia oferta i zawodnik wyrazi chęć odejścia.
– Jeżeli pojawi się kwota z klauzuli i zawodnik się zgodzi, nie będzie nawet pożegnania – powiedział prezydent madryckiego klubu.
– Sądzę, że Falcao to odpowiedzialny człowiek, respektuje swój kontrakt i będzie chciał pozostać w miejscu w którym mu dobrze. Jest tutaj bardzo szczęśliwy.
– Zimą nikogo nie pozyskamy, nie mamy może zbyt wielu zawodników w kadrze, ale to jest kompletny skład – dodał.
W sobotnie popołudnie mistrz Niemiec Borussia Dortmund zmierzy w prestiżowym meczu z Schalke 04 Gelsenkirchen. Niestety Jurgen Klopp nie będzie mógł skorzystać w tym spotkaniu z Mario Goetze.
Reprezentant Niemiec miał problemy z udem. Wydawało się, że uraz ustępuje, tymczasem znów się pogłębił i Goetze na pewno nie wydobrzeje na sobotni mecz.
Kibice Borussii mogą mieć tylko nadzieję, że piłkarz wygra z czasem i będzie gotów do gry na środę, kiedy to BVB zmierzy się w Lidze Mistrzów z Realem Madryt.
Trener Juergen Klopp musi się też liczyć z absencją kontuzjowanego Jakuba Błaszczykowskiego a pod znakiem zapytania stoi gra Marcela Schmelzera i Ilkaya Gundogana, którzy także nie są w pełni zdrowi.
Mecz Borussia Dortmund – Schalke 04 Gelsenkirchen zostanie rozegrany w sobotę o godzinie 15:30.
Były selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda, który odszedł ze stanowiska po nieudanych mistrzostwach Europy ocenił występ biało-czerwonych przeciwko reprezentacji Anglii.
– Mieliśmy dużo szans do strzelenia bramek, ale nie wykorzystaliśmy sytuacji – powiedział Smuda.
Oczywiście doświadczony trener musiał odnieść się stylu gry reprezentacji Polski w walce o awans MŚ Brazylia 2014.
– Trudno powiedzieć czy to jest styl Smudy, czy Fornalika. To jest reprezentacja. Na pewno za moich czasów rozegrali też świetne spotkania. Zresztą graliśmy w 2011 roku z silnymi przeciwnikami. Ludziom podobała się ta gra – podsumował Smuda.
Po trzech meczach reprezentacja Polski ma na koncie 5. punktów i zajmuje trzecie miejsce w eliminacyjnej grupie H.
Za nami losowanie 1/16 Pucharu Króla i mamy powtórkę z poprzedniego sezonu. Real Madryt i FC Barcelona mogą trafić na siebie dopiero w półfinale Copa del Rey.
W nadchodzącej rundzie Real będzie musiał zmierzyć się z grającym w Segunda B Alcoyano, natomiast obecni wicemistrzowie Hiszpanii zagrają z Deportivo Alaves, grającym w tej samej lidze.
Oba zespoły znalazły się w tej samej połówce drabinki, przez co nie zagrają ze sobą w finale tych rozgrywek. Jeśli obie drużyny będą skutecznie przedzierać się przez kolejne fazy zmierzą się ze sobą w 1/2 finału (oba mecze tej fazy odbędą się 23 i 30 stycznia).
W poprzednim sezonie doszło do Gran Derbi właśnie w półfinale Pucharu Króla, w dwumeczu lepsza okazała się FC Barcelona, która następnie pokonała w finale Athletic Bilbao 3:0.
Łukasz Fabiański doznał kolejnej kontuzji podczas treningu. Bramkarz Arsenalu Londyn uszkodził kostkę i będzie musiał pauzować około trzy miesiące.
Ten rok jest bardzo pechowy dla Łukasza Fabiańskiego. Polski golkiper ostatnio zmagał się z urazami ramienia i pleców. Ostatni raz w oficjalnym meczu Arsnealu zagrał w lutym. Pod koniec maja powołany do szerokiego składu reprezentacji Polski na Euro 2012 Fabiański musiał opuścić zgrupowanie przez kontuzję barku.
Podstawowym bramkarzem Arsemalu w najbliższych tygodniach będzie Włoch Vito Mannone. Drugi z Polaków w drużynie Kanonierów – Wojciech Szczęsny – do gry wróci za 2-3 tygodnie. 22-letni golkiper również doznał urazu kostki.
Na ławce Arsenalu w kolejnym meczu w Premier League usiądzie albo 20-letni Damian Martinez, albo 21-letni James Shea.
Były reprezentant Polski Włodzimierz Lubański nie krył swojego zadowolenia po wczorajszym meczu Polska – Anglia. – Rodzi się drużyna, która z każdym meczem gra lepszą piłkę – przyznał Lubański.
Były napastnik Górnika Zabrze, który w przeszłości strzelał gole Anglikom powiedział, że przed reprezentacją jeszcze sporo pracy, ale pierwsze oznaki tego, że idzie lepsze, już widać.
– Rodzi się drużyna, która z każdym meczem gra lepszą piłkę. Jak się odrabia stratę – nawet ze słabszą Anglią – to znaczy, że zespół ma charakter i pomysł na mecz – przyznał Lubański, który ostatnio pełni rolę eksperta w TVP.
W opinii 75-krotnego reprezentanta Polski, przed Waldemarem Fornalikiem stoi zadanie poprawienia gry w defensywie i przy stałych fragmentach gry. Obie te rzeczy w meczu z Anglią funkcjonowały akurat całkiem dobrze. – Trzeba jeszcze poprawić grę w defensywie przy stałych fragmentach – stwierdził Lubański.