[ad] Empty ad slot (#1)!
W meczu 12. kolejki Primera Division Real Madryt rozbił na Santiago Bernabeu Athletic Bilbao 5:1.
W 8. minucie spotkania Królewscy po raz pierwszy zagrozili bramce gości. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Jose Maria Callejon, ale Gorka Iraizoz poradził sobie z jego uderzeniem. Cztery minuty później na listę strzelców wpisał się po raz pierwszy Karim Benzema. Reprezentant Francji znalazł się sam przed bramkarzem Bilbao i techniczną podcinką umieścił piłkę w bramce.
Real nie zadowolił się wcale jednobramkowym prowadzeniem i w kolejnym kwadransie praktycznie nie opuszczał połowy rywala. Iraizoza próbował zaskoczyć strzałami sprzed pola karnego Ronaldo, a groźnie głową uderzali Coentrao oraz Ramos. Królewscy dopięli ostatecznie swego w 30. minucie, kiedy piłkę do siatki po dograniu z rzutu wolnego przez Oezila skierował wspomniany wcześniej Ramos.
Piłkarze Athleticu nie zdołali na dobrą sprawę otrząsnąć się po stracie drugiej bramki, a już przegrywali 0:3. W 32. minucie swojego drugiego gola w tym meczu zdobył bowiem Benzema. Francuz pokusił się o uderzenie z kilkunastu metrów i zaskoczył rozwścieczonego na swoich kolegów z defensywy Iraizoza.
Za nami wielki szlagier 13. kolejki Serie A. SSC Napoli zremisowało na San Paolo z przeżywającym ciężkie chwile Milanem 2:2, remis dla gości uratował El Shaarawy.
Już w 5. minucie wynik spotkania otworzył Goekhan Inler. Szwajcar zdecydował się na strzał z dystansu, piłką popędziła w kierunku bramki Milanu z niesamowitą rotacją i wpadła do siatki.
Po stracie bramki do bardziej zdecydowanych ataków ruszyli goście i już po chwili świetną okazję miał Riccardo Montolivo, jednak w tej sytuacji reprezentant Włoch posłał piłkę obok bramki Napoli.
W 30. minucie meczu Napoli prowadziło już 2:0. Lorenzo Insigne zakręcił obrońcą gości i uderzył na bramkę. Fatalny błąd popełnił Christian Abbiati i piłka utknęła w siatce.
Chwilę później kolejną okazję miał Insigne, ale tym razem młody piłkarz Napoli niepotrzebnie podawał do Edinsona Cavaniego i całą sytuację wyjaśnili obrońcy Milanu.
Nadzieję w serca fanów z Mediolanu wlał jednak w końcówce pierwszej połowy Stephen El Shaarawy, który po uderzeniu z pierwszej piłki nie dał szans spieszącemu z interwencją De Sanctisowi.
W spotkaniu 12. kolejki La Liga FC Barcelona pokonała na Camp Nou Real Saragossa 3:1, a kolejne dwie bramki zdobył w tym sezonie Lionel Messi.
Wynik spotkania otworzył w 15. minucie Lionel Messi, Jordi Alba zagrał piłkę do Argentyńczyka, ten wbiegł w pole karne i z dużym spokojem skierował futbolówkę do siatki. Niespełna dziesięć minut później do wyrównania doprowadziła Saragossa. Złe wybicie defensorów Blaugrany przytomnie wykorzystał Francisco Montanes, który mocnym strzałem z pokonał Victora Valdesa.
Podrażniona utratą bramki Barcelona ponownie wyszła na prowadzenie w 29. minucie meczu. Messi przedarł się lewą stroną boiska i przytomnie wycofał piłkę do tyłu, a nadbiegający Alexandre Song umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej części spotkania kolejny błąd defensywy gospodarzy próbował wykorzystać Franco Zuculini, ale piłka po strzale Włocha przeszła obok bramki Barcelony.
W drugiej części spotkania obraz gry się nie zmienił Barcelona długo utrzymywała się przy piłce, a Saragossa próbowała wykorzystać indywidualne błędy gospodarzy. W 60. minucie spotkania po raz drugi na listę strzelców wpisał się Messi. Argentyńczyk popisał się technicznym strzałem zza linii pola karnego, a zaskoczony Roberto Jimenez musiał wyciągać piłkę z siatki.
Prowadzący w tabeli Premier League Manchester United doznał niespodziewanej porażki w meczu 12. kolejki. Sposób na United znaleźli piłkarze Norwich City.
Już w drugiej minucie groźnie zza pola karnego strzelał Robin van Persie, ale na kolejne niebezpieczne sytuacje pod bramką Norwich musieliśmy czekać do ostatnich minut pierwszej połowy. Najpierw van Persie nie trafił w piłkę po świetnym zagraniu Giggsa, a chwilę później Ruddy uratował swój zespół, świetnie broniąc strzał Younga.
Gospodarze najbliższej szczęścia byli w 38. minucie. Po zagraniu Snodgrassa do Holta świetną interwencją w defensywie popisał się Smalling.
Kibice Manchesteru przyzwyczaili się już do tego, że ich ulubieńcy tracą bramkę jako pierwsi, toteż nie mogli być zaskoczeni, kiedy rywali wyszli na prowadzenie w 60. minucie. Po świetnym dośrodkowaniu Garrido przepięknym uderzeniem głową popisał się Pilkington.
Sensacja w 12. kolejce Premier League! Rewelacyjnie spisujący się w tym sezonie West Bromwich Albion pokonał przed własną publicznością Chelsea Londyn 2:1.
Od pierwszego gwizdka sędziego to gospodarze prezentowali się lepiej na boisku. W 7. minucie strzał Ryana Bertranda wybijał z linii bramkowej Liam Ridgewell.
Trzy minuty później dobrze kontrowali gospodarze. Po dośrodkowaniu Morrisona świetnie Luizowi urwał się Shane Long i z trzech metrów wpakował piłkę do siatki Cecha.
Kolejne minuty to głównie próby ataku pozycyjnego londyńczyków, z czego jednak niewiele wynikało. Z dystansu Myhilla starali się pokonać Sturridge, Moses czy Mikel, z drugiej strony od czasu do czasu defensywę gości niepokoił Long.
W 39. minucie spotkania po dobrym dośrodkowaniu z prawego skrzydła Azpilicuety wynik spotkania strzałem głową wyrównał Eden Hazard. Londyńczycy mogli nawet przed przerwą prowadzić, dobrą jednak akcję pięć minut później strzałem wysoko nad poprzeczką zmarnował Victor Moses.
W 12. kolejce Premier League Liverpool FC ograł Wigan Athletic 3:0. Dwie bramki dla The Reds zdobył niezastąpiony Luis Suarez.
Liverpool dominował, ale nie potrafił udokumentować swojej przewagi zdobyczą bramkową. Na uderzenia z dystansu decydowali się Suso oraz Gerrard. W pierwszym przypadku dobrze spisał się Al Habsi, natomiast strzał 100-krotnego reprezentanta Anglii minął bramkę gości.
Tuż przed przerwą po zagraniu Suareza z bardzo bliskiej odległości golkipera przyjezdnych próbował zaskoczyć Enrique, ale Omańczyk i tym razem spisał się bez zarzutu.
Od czego jednak Liverpool ma Luisa Suareza. Tuż po wznowieniu drugiej połowy Sterling wykorzystał katastrofalne zagranie Beausejoura, wbiegł w pole karne i wyłożył piłkę Urugwjczykowi. Suarez uderzył potężnie, nie dając szans Al. Habsiemu na interwencję.
Niewiele ponad 10 minut później było już 2:0. Znów w roli głównej wystąpił Suarez, którzy otrzymał podanie od Jose Enrique i w sytuacji na sam z bramkarzem gości zdobył dziesiątą bramkę w bieżących rozgrywkach.
Pogrom na Etihad Stadium! W 12. kolejce Premier League mistrz Anglii Manchester City rozbił przed własną publicznością The Villans 5:0.
Citizens pierwszą okazję wypracowali sobie w 6. minucie spotkania. Głową pod poprzeczkę uderzał wówczas Sergio Aguero, ale ze skuteczną interwencją pospieszył Brad Guzan.
W polu karnym The Villans zakotłowało się także pod koniec pierwszego kwadransa, kiedy groźnym dośrodkowaniem popisał się Maicon.
W 20. minucie pierwszą klarowną sytuację stworzyli sobie natomiast przyjezdni z Birmingham. The Citizens od utraty gola uratował wówczas Joe Hart, w ekwilibrystyczny sposób wybijając strzał Christiana Benteke. Belg jedynie złapał się za głowę, nie wierząc, że futbolówka nie znalazła drogi do siatki.
13. kolejka Serie A rozpoczęła się pechowo dla Juventusu Turyn, który zremisował przed własną publicznością z Lazio Rzym 0:0.
W pierwszej części spotkania najwięcej zamieszania pod bramką Lazio siał Sebastian Giovinco. W 19. minucie spotkania reprezentant Włoch przyjął piłkę tyłem do bramki i natychmiast uderzył w kierunku bramki Lazio. Federico Marchetti odbił piłkę do boku, a nadbiegający Fabio Quagliarella fatalnie przestrzelił.
Chwilę później po raz kolejny groźnie zaatakował Juventus, ale wyśmienitą okazję zmarnował Giovinco. W końcówce pierwszej części spotkania Juventus wyraźnie zwolnił, a coraz częściej pod grą byli piłkarze Lazio, ale mimo przewagi gości do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy.
Na początku drugiej części spotkania groźnie z dystansu uderzył Arturo Vidal tor lotu piłki zmienił jeszcze Quagliarella, ale po raz kolejny fenomenalnie interweniował Marchetti. Przewaga gospodarzy rosła z minuty na minutę.