[ad] Empty ad slot (#1)!
W zaległym spotkaniu 19. kolejki Premier League Arsenal Londyn rozbił na Emirates Stadium West Ham United 5:1. Pogrom rozpoczął się na początku drugiej połowy spotkania – piłkarze Arsenalu potrzebowali zaledwie 10. minut na zdobycie czterech bramek.

Zdobywca jednej z bramek w meczu Arsenal – West Ham Theo Walcott fot. Sang Tan AP
W pierwszych minutach spotkania aktywniejsi w ataku byli gospodarze, jednak to goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego defensorzy „Kanonierów” wybili piłkę wprost pod nogi Jacka Collisona, a ten mocnym strzałem z szesnastu metrów pokonał Wojciech Szczęsnego.
W 22. minucie spotkania do wyrównania doprowadził Lukas Podolski. Pochodzący z Polski napastnik zdecydował się na uderzenie z dystansu i zaskoczony Jussi Jaaskelainen musiał wyciągać piłkę z siatki.
W kolejnych minutach spotkania dwie fantastyczne okazje stworzyli sobie piłkarze West Hamu, jednak ani Ricardo Vaz Te, ani Guy Demel ostatecznie nie wpisali się na listę strzelców.
Już na początku drugiej części spotkania Arsena wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do ostatniego gwizdka sędziego. Po dośrodkowaniu z rzut rożnego na krótki słupek zbiegł Olivier Giroud, czym zaskoczył golkipera „Młotów”. Jak się później okazało w przeciągu 10. minut Arsenal zdobył aż cztery bramki.
Mimo licznych zapowiedzi i informacji o powrocie Ricardo Kaka nie wróci do Milanu. Wiceprezydent AC Milan Adriano Galliani potwierdził, że negocjacje w sprawie transferu Brazylijczyka zostały zerwane.

Ricardo Kaka fot. PAP/EPA
Temat powrotu Brazylijczyka wraca z każdym kolejnym oknem transferowym odkąd trenerem „Królewskich” został Jose Mourinho, którzy odsunął najlepszego piłkarza świata z 2007 roku od pierwszego składu.
Milan od kilku dni prowadził rozmowy z Realem Madryt w kwestii powrotu Kaki na San Siro. Ostatecznie, strony nie osiągnęły porozumienia i Brazylijczyk zostanie na Estadio Santiago Bernabeu.
Przypomnijmy, że Kaka występował już w Milanie w latach 2003-09. Z Mediolanu wykupił go właśnie Real, który w czerwcu 2009 roku zapłacił za Brazylijczyka 65 milionów euro.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Carles Puyol podpisał dziś nowy kontrakt z Barceloną, dzięki któremu pozostanie na Camp Nou do 30 czerwca 2016 roku.

Carles Puyol fot. Getty Images
34-letni Carles Puyol to legenda Blaugrany, w barwach której zadebiutował w październiku 1999 roku, a jej kapitanem został pięć lat później.
Na początku swojej przygody z Barceloną występował na prawej obronie, z czasem został przesunięty na środek defensywy.
W ciągu blisko 14. lat spędzonych na Camp Nou Puyol zdobył z drużyną m.in. trzy Puchary Mistrzów, pięć mistrzowskich tytułów La Liga i dwa Puchary Króla.
Hiszpański napastnik Fernando Llorente od lipca będzie występował w barwach Juventusu Turyn – poinformował dyrektor sportowy mistrza Włoch Giuseppe Marotta.

Fernando Llorente fot. Getty Images
W wywiadzie udzielonym na antenie Radio 24 Marotta przyznał, że klub doszedł do porozumienia z reprezentantem Hiszpanii:
– Jestem optymistą, negocjacje przebiegają bardzo sprawnie. Poinformowaliśmy szefów Athletic Bilbao o naszym zamiarze zatrudnienia Fernando Llorente, piłkarz będzie dostępny od początku lipca.
Juventus Turyn chciał sprowadzić napastnika Bilbao już w zimowym oknie transferowym, jednak ostatecznie obie strony zdecydowały się na transfer po zakończeniu obecnego sezonu.
W meczu kończącym zmagania w 23. kolejce Premier League Southampton FC zremisował na St Mary’s Stadium z Evertonem 0:0, kolejne dobre spotkanie w barwach „Świętych” rozegrał Artur Boruc.

Artur Boruc fot. PAP/EPA
Southampton FC odważnie rozpoczął to spotkanie i już w pierwszych minutach mógł wyjść na prowadzenie.
Swoje szanse miał Jason Puncheon i Gaston Ramirez, jednak ich próby nie dały efektu bramkowego.
W 27. minucie kapitalną okazję do zdobycia gola miał aktywny w dzisiejszym spotkania Rickie Lambert, Tim Howard zdołał odbić piłkę po strzale napastnika „Świętych”, a całą sytuację wyjaśnił Phil Neville oddalając zagrożenie z pod bramki Evertonu. Dziesięć minut później po raz kolejny groźnie uderzył Ramirez, jednak i tym razem Howard nie dał się zaskoczyć.
Reprezentant Holandii Robin van Persie jest zadowolony z przenosin na Old Trafford. Holenderski napastnik przez osiem lat grał w barwach Arsenalu Londyn, jednak w lecie zeszłego roku zostawił Emirates Stadium i przeniósł się na Manchesteru United.

Manchester United fot. PAP/EPA
Zgodnie z zapowiedziami Robin van Persie szybko wkomponował się w zespół i stał się połową postacią Manchesteru United – dla którego zdążył już zdobyć ponad 20. bramek we wszystkich rozgrywkach.
– Arsenal jest wielkim klubem, ale ja potrzebowałem nowych wyzwań. Znalazłem je w Manchesterze United.
Holender jest zadowolony z faktu, że po Euro 2012 zdecydował się na zmianę barw klubowych: – To był idealny moment na transfer. Myślę, że gdybym tutaj trafił wcześniej, to wszystko mogłoby potoczyć się inaczej. W nowym otoczeniu jestem bardzo szczęśliwy – podkreślił van Persie.
Po kilku tygodniach negocjacji Wesley Sneijder został piłkarzem tureckiej drużyny Galatasaray SK.

Wesley Sneijder fot. Getty Images
Wicemistrz świata z 2010 roku od wielu miesięcy nie potrafił dojść do porozumienia z władzami Interu Mediolan.
Działacze nerazzurrich oczekiwali, że Holender zgodzi się na obniżkę wynagrodzenia, czego piłkarz nie chciał zaakceptować – a przez to nie grał w barwach Interu, który pod wodzą Jose Mourinho triumfował w Champions League w maju 2010 roku.
Już wtedy wiadomo było, że Sneijder opuści Mediolan i będzie czekał na transfer do innego klubu. Chętnych klubów na jego pozyskanie nie brakowało – w mediach pojawiały się informację o dużym zainteresowaniu klubów w Premier League Manchesteru City, czy Chelsea.
W hicie 20. kolejki Premier Division tęgie lanie dostała Valencia CF. „Los Che” przegrali na Estadio Mestalla z Realem Madryt 0:5. „Królewscy” wszystkie bramki zdobyli w pierwszej połowie spotkania.

Cristiano Ronaldo fot. Getty Images
Goście z Madrytu obieli prowadzenie w 9. minucie spotkania. Angel Di Maria zagrał piłkę w środek pola karnego, a nadbiegający z drugiej linii Gonzalo Higuain skierował piłkę do siatki. W odpowiedzi swojej szansy szukała Valencia na uderzenie zza linii pola karnego zdecydował się Pablo Piatti, jednak piłka po jego strzale poszybowała nad bramkę „Królewskich”.
W 29. minucie kolejną dogodną okazję wypracował sobie Real, piłkę przejął Higuain, a Sami Khedira huknął prosto w bramkarza gospodarzy. Pięć minut później rozpoczął się pogrom. Na indywidualną akcję zdecydował się Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wymanewrował dwóch defensorów VCF, a Di Maria umieścił piłkę w pustej bramce.
Niespełna dwie minuty później „Królewscy” zadali kolejny cios. Ronaldo dostał piłkę na linii środkowej boiska i popędził z nią w kierunku bramki, a następnie płaskim strzałem przy bliższym słupku pokonał Diego Alvesa.