[ad] Empty ad slot (#1)!
W spotkaniu 31. kolejki La Liga walczące o drugie miejsce w tabeli Atletico Madryt rozbiło przed własna publicznością walczącą o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej Granadę 5:0.

Radamel Falcao fot. Getty Images
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 4. minucie spotkania, a do siatki przyjezdnych trafił Diego Costa.
W 20. minucie gospodarze prowadzili już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Radamel Falcao.
Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony Atletico podwyższyło wynik. Po dośrodkowaniu w pole karne po raz drugi na listę strzelców wpisał się Falcao.
W 63. minucie po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Koke, a a do protokołu sędziowskiego wpisał się Raul Garcia. Kilka chwil później wynik spotkania ustalił Filipe Luis Kasmirski
W spotkaniu 33. kolejki Premier League pewnie zmierzający po mistrzowski tytuł Manchester United pokonał na wyjeździe Stoke City 2:0. Po dwóch miesiącach posuchy wreszcie gola w ligowym spotkaniu zdobył Robin van Persie.

Manchester United fot. Getty Images
Zmierzający po mistrzowski tytuł Manchester wyszedł na prowadzenie już w 4. minucie meczu. Po ogromnym zamieszaniu pod bramką Stoke do piłki dopadł Michael Carrick i mierzonym uderzeniem przy słupku umieścił piłkę w siatce.
Zadowolone z prowadzenia „Czerwone Diabły” wyraźnie zwolniły tempo i czekały na ruch ze strony gospodarzy, a Ci pierwszą groźną okazję wypracowali sobie dopiero w samej końcówce pierwszej połowy spotkania. Z rzutu wolnego dośrodkował Glenn Whelan, a groźnie główkował Robert Huth, jednak czujny David De Gea nie dał się zaskoczyć.
W spotkaniu 31. kolejki La Liga zajmujący drugie miejsce w tabeli Real Madryt pokonał na wyjeździe Athletic Bilbao 3:0. Dwie bramki dla podopiecznych Jose Mourinho zdobył niezawodny Cristiano Ronaldo, a jedno trafienie po podaniu CR7 dołożył Gonzalo Higuain.

Cristiano Ronaldo fot. Getty Images
„Królewscy” wyszli na prowadzenie już na samym początku dzisiejszego spotkania. Kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Cristiano Ronaldo i Gorka Iraizoz musiał wyciągać piłkę z siatki.
Real mimo szybkiego prowadzenia nie zamierzał rezygnować ze zdobywania kolejnych bramek – dystansu swojej szansy szukali Ronaldo i Angel Di Maria.
W 21. minucie groźną akcją odpowiedzieli gospodarze. Markel Susaeta dynamicznie wpadł w pole karne, a jego strzał kapitalną interwencją zatrzymał Diego Lopez. W kolejnych minutach znów oglądaliśmy serię uderzeń z dystansu, z których nic nie wynikało.
W samej końcówce pierwszej części spotkania kolejną okazję zaprzepaścił Di Maria, a w odpowiedzi groźnie uderzył Ander Herrera i tylko dobrze interweniujący Lopez uchronił gości przed utratą bramki.
W szlagierowym spotkaniu 32. kolejki Serie A zmierzyły się dwie drużyny walczące o wicemistrzostwo Włoch. Na San Siro AC Milan zremisował z Napoli 1:1.

AC Milan PAP/EPA
Gospodarze, którzy przed tym spotkaniem tracili do Napoli cztery punkty pierwszą groźną okazję wypracowali w 6. minucie meczu. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Kevin Prince Boateng i tylko świetnie interweniujący Morgan De Sanctis uchronił gości przed utratą bramki.
W odpowiedzi na indywidualną akcję zdecydował się Blerim Dzemaili, jednak jego rajd zatrzymał Ignazio Abate. W kolejnych minutach zamiast szybkich składnych akcji piłkarze obu drużyn serwowali nam całą masę niedokładności.
W 30. minucie szybką akcję na jeden kontakt przeprowadził Milan. Boateng do Robinho, Brazylijczyk natychmiast odegrał w kierunku Pazziniego, jednak ten został wyprzedzony przez obrońcę Napoli i kiedy wydawało się, że goście oddalą zagrożenie precyzyjnym strzałem zza linii pola karnego popisał się Mathieu Flamini.
Kibice Milanu z prowadzenia cieszyli się przez niespełna trzy minuty. Po szybkiej akcji lewą stroną w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy znalazł się Goran Pandev i z dużym spokojem umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej części spotkania świetną okazję na zdobycie drugiej bramki zaprzepaścił Edinson Cavani. Urugwajczyk wyszedł na czystą pozycję, a jego strzał fantastycznie obronił Christian Abbiati.
W spotkaniu 31. kolejki Primera Division FC Barcelona pokonała na wyjeździe walczący o utrzymanie Real Saragossa 3:0. Dwie bramki dla „Blaugrany” zdobył Cristian Tello.

Cristian Tello fot. Getty Images
Tito Vilanova myślami jest już przy półfinałowej rywalizacji w Champions League, dlatego Andres Iniesta i Lionel Messi znaleźli się po za składem, a Gerard Pique i Pedro Rodriguez cały mecz obejrzeli z ławki rezerwowych.
Bez podstawowych zawodników na boisku Barcelona nie grała tak płynnie i skutecznie, a mimo to dosyć szybko wyszła na prowadzenie. W 20. minucie meczu ustawiony w narożniku pola karnego Alexis Sanchez odegrał do boku, z piłką zbrał się Thiago Alcantara i płaskim strzałem otworzył wynik spotkania.
Niespełna dwadzieścia minut później minucie bramkową akcję rozpoczął ustawiony na prawym skrzydle Cristian Tello. 22 – letni pomocnik rozegrał piłkę z Thiago, po czym wyszedł na czystą pozycję i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej części spotkania prowadzenie lidera La Liga mógł podwyższyć jeszcze Sanchez, jednak uderzenie Chilijczyka świetnie obronił Roberto Jimenez.
W spotkaniu 33. kolejki Premier League walczący o utrzymanie Sunderland AFC rozbił w wyjazdowym spotkaniu Newcastle United 3:0. Kolejny dobry mecz w barwach Sunderlandu rozegrał Simon Mignolet.

Simon Mignolet fot. Getty Images
Od początku spotkania obie drużyny ruszyły do ataku, a wybijającą się postacią został Simon Mignolet. Belgijski bramkarz kilkakrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki.
W 27. minucie wynik spotkania otworzył Stephane Sessegnon. Były piłkarz Paris Saint Germain zdecydował się na indywidualną akcję i płaskim strzałem z około 18. metrów umieścił futbolówkę w siatce.
Przechodzący trudny okres gospodarze drugą bramkę stracili w 74. minucie spotkania. Ustawiony na prawym skrzydle Adam Johnson zbiegł z piłką do środka i strzałem zza pola karnego dał „Czarnym Kotom” dwubramkowe prowadzenie.
Kilka chwil później piłkarze Paolo Di Canio zadali decydujący cios. Sessegnon podawał do Vaughana, a Walijczyk potężnym uderzeniem umieścił piłkę w samym okienku bramki Newcastle, ustalając tym samym wynik na 3:0 dla drużyny przyjezdnych.
W półfinałowym spotkaniu FA Cup rozegranym na londyńskim Wembley Manchester City pokonał Chelsea Londyn 2:1 i awansował do finału krajowego pucharu.

Sergio Aguero fot. Getty Images
Od początku spotkania inicjatywę na boisku przejęli mistrzowie Anglii. W 6. minucie meczu podopieczni Roberto Manciniego wyszli z groźnym kontratakiem Sergio Aguero wpadł z piłkę w pole karne, jednak w ostatniej chwili futbolówkę z pod nóg Argentyńczyka wybili obrońcy Chelsea.
Chwilę później swoją szansę miał drugi z reprezentantów Argentyny grający w ofensywnie „The Citizens” – Carlos Tevez. „Apacz” zdecydował się na strzał z ostrego kąta, jednak jego uderzenie zatrzymał Petr Cech.
W 20. minucie kolejną okazję do zdobycia bramki miał Aguero, jednak i tym razem napastnika Manchesteru zatrzymali obrońcy „The Blues”. Cztery minuty później gorąco zrobiło się pod bramką Manchesteru, Juan Mata technicznym strzałem przerzucił piłkę nad golkiperem City, a całą sytuację uratował interweniujący na linii bramkowej Pablo Zabaleta.
Manchester wyszedł na prowadzenie w 35. minucie meczu. Prawą stroną boiska ruszył Yaya Toure, zagrał w pole karne, a Samir Nasri po dokładnym podaniu Teveza umieścił futbolówkę w siatce. Chwilę później „The Citizens” mogli zdobyć drugą bramkę, a kolejną okazję zaprzepaściła dwójka Aguero, Tevez.
W 31. kolejce Primera Division rewelacyjnie spisujący się Real Sociedad pokonał w wyjazdowym spotkaniu Rayo Vallecano 2:0. Dzięki temu zwycięstwu drużyna z San Sebastian umocniła się na 4. miejsce w tabeli La Liga.

Real Sociedad fot. Getty Images
Goście wyszli na prowadzenie już w 6. minucie spotkania. Po akcji lewą stroną boiska Alberto de la Bella wstrzelił piłkę w pole bramkowe, a całą akcję ze spokojem wykończył Imanol Agirretxe Arrut.
Kilka minut później Agirretxe po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Hiszpański napastnik ponownie wykorzystał podanie z lewego skrzydła i strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.
W kolejnych minutach meczu gra wyraźnie się zaostrzyła – w całym spotkaniu sędzia pokazał 9. żółtych kartek. Piłkarze Rayo próbowali odpowiedzieć i zdobyć kontaktowego gola, jednak fatalnie pudłowali, a najlepszą okazję zmarnował w drugiej połowie Jose Carlos, którego strzał zatrzymał się na słupku. Również goście mieli kilka szans na zdobycie kolejnych bramek – a najlepsze zmarnowali Antoine Griezmann i Carlos Vela.