[ad] Empty ad slot (#1)!

W wyjazdowym spotkaniu 1. kolejki fazy grupowej piłkarskiej Ligi Mistrzów Arsenal Londyn pokonał Montpellier 2:1.

Już w 9. minucie gola z rzutu karnego, podyktowanego za faul na Younesie Belhandzie, strzelił sam poszkodowany. Marokańczyk ośmieszył Vito Mannone, uderzając z rzutu karnego a’la Panenka.

Strata gola podziałała na przyjezdnych jak czerwona płachta na byka. Siedem minut później angielski zespół wyrównał. Kilka podań z pierwszej piłki wystarczyło, aby Lucas Podolski, po asyście Oliviera Giroud, posłał piłkę do bramki gospodarzy, obok bezradnie interweniującego Geoffreya Jourdrena.

Zaledwie dwie minuty po tym zdarzeniu Arsenal podwyższył na 2:1. Gervinho sam zakończył rozpoczętą przez siebie akcję. Najpierw przedryblował kilku rywali, podał piłkę do kolegi z zespołu i błyskawicznie przemieścił się w pole karne. Tam został idealnie obsłużony przez Carla Jenkinsona.

 

 

Do końca pierwszej części spotkania niewiele się wydarzyło. Gospodarze, jakby z podciętymi skrzydłami, nie potrafili przedrzeć się przez szczelną obronę Arsenalu, który wcale nie zamierzał forsować tempa.

W drugiej części spotkania obraz gry niewiele się zmienił. Arsenal długo utrzymywał się przy piłce, gospodarze grali bez pomysłu. Sprawdziły się obawy kibiców ze Stade de la Mosson. Ich piłkarze przegrali trzy z czterech ostatnich meczów ligowych i wciąż nie potrafią wydostać się z dołka.

 

Montpellier HSC – Arsenal Londyn 1:2 (1:2)

Belhanda 9(k) – Podolski 16, Gervinho 18

 

Skrót meczu:

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xtp7wz_montpellier-arsenal-1-2_sport[/dailymotion] [metacafe]http://www.metacafe.com/watch/9129056/montpellier_arsenal_1_2/[/metacafe]
JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.