[ad] Empty ad slot (#1)!

W drugim spotkaniu 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa rozbiła na wyjeździe Górnika Zabrze 4:0. Bramki dla drużyny mistrza Polski zdobyli Inaki Astiz, Michał Żyro, a po przerwie trafili Miroslav Radović i Orlando Sa.

Miroslav Radović

Miroslav Radović fotp:PAP/Bartłomiej Zborowski

W pierwszych minutach rywalizacji na stadionie im. Ernesta Pohla stroną przeważającą byli goście z Warszawy, którzy mądrze ustawiali się na boisku i  długo utrzymywali się przy piłce. W 10. minucie gry mistrzowie Polski po raz pierwszy zagrozili bramce Górnika. Inaki Astiz posłał długie podanie z własnej połowy, na czystej pozycji znalazł się Miroslav Radović, ale dobrze ustawiony Pavels Steinbors poradził sobie ze strzałem Serba. Chwilę później z rzutu wolnego dośrodkował Ondrej Duda, głową uderzał Ivica Vrdoljak, piłka trafiła w słupek, a dobijający Astiz dał Legii prowadzenie.

W odpowiedzi w świetnej sytuacji znalazł się Mateusz Zachara, a jego próbę w ostatniej chwili zablokował Łukasz Broź. Chwilę później kolejne okazję mieli gospodarze, najpierw z rzutu wolnego uderzył Mariusz Magiera, a kilka chwil później z dystansu uderzył Rafał Kurzawa. W 33. minucie gry kompletnie niewidoczny Michał Żyro huknął zza pola karnego i Steinbors musiał po raz drugi wyciągać piłkę z siatki. W końcówce pierwszej odsłony spotkania zadowolona z dwubramkowego prowadzenia Legia spokojnie rozgrywała piłkę i oczekiwała na ostatni gwizdek sędziego.

Po zmianie stron gospodarze starali się coś zmienić, jednak dobrze przesuwająca się Legia, swoim doświadczeniem radziła sobie z ich próbami. W 56. minucie mistrzowie Polski ostatecznie rozwiali nadzieję gospodarzy na osiągnięcie korzystnego rezultatu. Ustawiony na lewej stronie Helio Pinto posłał kapitalną piłkę w pole karne, a nabiegający Radović, wymanewrował Magierę i z łatwością podwyższył rezultat meczu.

W odpowiedzi swoich szans w uderzeniach zza pola karnego szukał Górnik, a swoje okazję mieli Łukasz Madej i Zachara. W 81. minucie gry Legia zadała kolejny cios. Ustawiony na własnej połowie Żyro posłał długie podanie za linię obrony, na czystej pozycji znalazł się wprowadzony po przerwie Orlando Sa, który z dużym spokojem zdobył swoją 9. bramkę w obecnym sezonie. W końcówce spotkania goście z Warszawy mogli jeszcze zdobyć kolejne gole, jednak kilka razy zmarnowali wyjścia z szybkim kontratakiem.

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 0:4 (0:2)

Inaki Astiz 12, Michał Żyro 33, Miroslav Radović 56, Orlando Sa 81

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.