[ad] Empty ad slot (#1)!

W spotkaniu 16. kolejki Ekstraklasy Wisła Kraków pokonała przed własną publicznością piłkarzy Górnika Łęczna 2:0. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Franciszka Smudy awansowali na drugie miejsce w ligowej tabeli.

Czołowa drużyna polskiej Ekstraklasy Wisła Kraków

Wisła Kraków foto: Pressfocus

Od początku rywalizacji na stadionie im. Henryka Reymana stroną przeważającą byli gospodarze, którzy zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce i bardzo dojrzale starali się rozgrywać atak pozycyjny. Beniaminek z Łęcznej nastawiał się na szybkie kontrataki i w 12. minucie po jednym z nich mogli wyjść na prowadzenie. Shpetim Hasani zagrał futbolówkę na linię pola karnego, a swoją szansę miał Fedor Cernych.

W odpowiedzi niepilnowany na lewej stronie Mariusz Stępiński wbiegł w pole karne i wycofał futbolówkę na 16. metr, a nadbiegający Rafał Boguski technicznym uderzeniem dał drużynie „Białej Gwiazdy” prowadzenie. Kilka chwil później goście z Łęcznej starał się poderwać Grzegorz Bonin, jednak jego strzał zablokował Arkadiusz Głowacki. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli gospodarze, a z dobrej strony pokazali się Semir Stilić i Maciej Sadlok. Górnik starał się odpowiadać uderzeniami zza pola karnego, ale przy nich nie musiał interweniować Michał Buchalik.

Druga część meczu w Krakowie mogła się rozpocząć świetnie dla gospodarzy, kiedy to bliski szczęścia był Łukasz Garguła, jednak w ostatniej chwili uprzedził go Marcin Kalkowski. W 57. minucie gry do wyrównania mogli doprowadzić goście z Łęcznej. Po szybkiej akcji prawą stroną boiska piłkę na 16. metrze przejął Hasani, ale z jego strzałem spokojnie poradził sobie Buchalik. W odpowiedzi kolejne okazję mieli Garguła i Paweł Brożek, jednak nie udało im się po raz drugi zaskoczyć Sergiusza Prusaka.

W 78. minucie groźnie z narożnika pola karnego huknął Sadlok, a jego strzał w nieznacznej odległości minął bramkę gości. Chwilę później boczny obrońca „Białej Gwiazdy” wstrzelił piłkę w pole karne, a bliski szczęścia był Stępiński. W odpowiedzi ustawiony na prawej stronie Bonin dośrodkował piłkę w pole karne, źle zachował się Buchalik, a bliski wyrównującej bramki był Filip Burkhardt. Chwilę później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Lukas Bielak i goście musieli kończyć dzisiejsze spotkanie w osłabieniu. Na domiar złego w doliczonym czasie gry dobił ich ostatecznie Emmanuel Sarki, a asystę przy jego trafieniu zaliczył Brożek. Ostatecznie Wisła Kraków pokonała beniaminka z Łęcznej 2:0 i awansował na drugie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.

Wisła Kraków – Górnik Łęczna 2:0 (1:0)

Rafał Boguski 14, Emmanuel Sarki 90

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.