[ad] Empty ad slot (#1)!
W pierwszym spotkaniu II rundy eliminacji Champions League Legia Warszawa sensacyjnie zremisowała przed własną publicznością ze skazywanym na pożarcie St. Patrick’s Athletic FC 1:1. Drużyna mistrza Polski mogła nawet przegrać dzisiejsze spotkanie, jednak w doliczonym czasie gry bramkę wyrównującą zdobył Miroslav Radović.

Miroslav Radović uratował remis Legii foto: Getty Images
Od początku rywalizacji przy Łazienkowskiej stroną przeważającą co zrozumiałe był mistrz Polski, jednak próby uderzeń z dystansu i utrzymywanie się przy piłce nie przełożyło się na dobre okazję pod bramkowe. Na domiar złego po kwadransie gry z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Orlando Sa, a jego miejsce zajął Marek Saganowski.
W 27. minucie wreszcie przyśpieszyła Legia. Ustawiony na lewym skrzydle Miroslav Radović dośrodkował futbolówkę w pole karne, a bliski szczęścia był Saganowski, jednak jego strzał zablokował interweniujący obrońca. W odpowiedzi na uderzenie z dystansu zdecydował się Killian Brennan, a świetnie interweniujący Dusan Kuciak przeniósł piłkę nad poprzeczką. Niespełna dziesięć minut później Słowak wybiegł z bramki, jednak interweniował tak niefortunnie, że futbolówkę przejął Chris Forrester, ale interweniujący Kuciak naprawił swój błąd.
W 39. minucie po serii błędów mistrza Polski płynną akcję przeprowadziła drużyna półamatorów z Irlandii i na listę strzelców wpisał się Christy Fagan. Mimo utraty bramki Legia nie potrafiła się obudzić, a kolejne okazję wypracowała sobie drużyna St. Patrick’s Athletic FC i tylko świetnie interweniujący Kuciak uchronił gospodarzy przed kompromitacją. W końcówce pierwszej odsłony spotkania wreszcie przebudziła się Legia. Po prostopadłym podaniu na czystą pozycję wychodził Saganowski, a interweniujący przed własnym polem karnym Brendan Clarke powalił doświadczonego napastnika na murawę. Prowadzący dzisiejszy mecz Marius Avram ukarał golkipera gości żółtą kartką i przyznał Legii rzut wolny. Ze stałego fragmentu groźnie uderzył rozgrywający słabe zawody Helio Pinto, a piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.
W drugiej części spotkania obraz gry nie uległ zmianie, Legia atakowała, a nastawiona na kontratak drużyna z Irlandii czekała na swoją szansę, a te mieli m.in Keith Fahey i Mark Quigley. W odpowiedzi w doskonałej sytuacji znalazł się Saganowski, jednak instynktownie interweniujący Clark odbił piłkę po jego strzale. Kiedy wydawało się, że mistrzowie Irlandii odniosą największy sukces w historii swoich występów w europejskich pucharach do wyrównania doprowadziła Legia. W doliczonym czasie gry Ondrej Duda zagrał piłkę do Radovicia, a Serb mocnym strzałem z ostrego kąta umieścił futbolówkę w siatce.
Legia Warszawa – St. Patrick’s Athletic FC 1:1 (0:1)
Radović 91 – Fagan 39
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Kc_1klVruww[/youtube]
Dodaj komentarz