[ad] Empty ad slot (#1)!
W rewanżowym spotkaniem 1/8 finału Champions League Manchester United pokonał na Old Trafford Olympiakos Pireus 3:0. „Czerwone Diabły” odrobiły straty z pierwszego spotkania i awansowały do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, a bohaterem „czerwonej części Manchesteru” został zdobywca trzech bramek Robin van Persie.

Manchester United fot. PAP/EPA
Od początku spotkania stroną przeważającą byli mistrzowie Anglii, którzy po porażce 0:2 na wyjeździe rewanż rozpoczęli trzema napastnikami w podstawowym składzie, jednak to goście jako pierwsi byli bliscy zdobycia gola. Z dobrej strony pokazał się Joel Campbell, a bliski szczęści był Hernan Perez. W odpowiedzi groźnie zaatakował Manchester. W kiedy bliski zaliczenia asysty był Ryan Giggs, a piłka po strzale Wayna Rooney’a trafiła w słupek bramki gości. Kilka minut później gospodarze wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Robin van Persie został sfaulowany w polu karnym i sam poszkodowany zamienił jedenastkę na bramkę.
Niespełna dziesięć minut później bliski szczęścia był Patrice Evra. Francuz świetnie wyszedł do dośrodkowania z rzutu rożnego, jednak z jego strzałem kapitalnie poradził sobie Roberto Jimenez. Kilka chwil później prawdziwy popis umiejętności dał David De Gea. Grecy ruszyli prawą stroną boiska, po dośrodkowaniu w pole karne najpierw uderzał David Fuster, a kilka sekund później poprawiał Alejandro Dominguez, a świetnie interweniujący hiszpański golkiper uchronił swój zespół przed utratą bramki.
W samej końcówce pierwszej odsłony spotkania Manchester odrobił straty z pierwszego meczu. Po wyjściu z szybkim kontratakiem ustawiony na prawej stronie Rooney posłał piłkę w środek pola karnego, a van Persie z dużym spokojem po raz drugi wpisał się na listę strzelców.
Już na początku drugiej odsłony spotkania Holender skompletował hat-trick i jak się później okazało dał „Czerwonym Diabłom” awans do ćwierćfinału Champions League.
Manchester nadal jednak nie mógł czuć się pewnie. Goście potrzebowali zaledwie jednego gola, aby odmienić losy dwumeczu, a bliski szczęścia był w 79. minucie Dominguez. Argentyńczyk oddał mocny strzał, ale znów kapitalnie spisał się De Gea. Grecy w ostatnich minutach zepchnęli jeszcze United do głębokiej defensywy, jednak po ostatnim gwizdku sędziego to gospodarze mogli świętować awans do kolejnej rundy.
Manchester United – Olympiakos Pireus 3:0 (2:0)
van Persie 25(k), 45+1, 51
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x1iecg8_resumen-manchester-united-vs-olympiakos_sport[/dailymotion] [dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x1ieaaw_manchester-olimpiakos_sport[/dailymotion]
Dodaj komentarz