[ad] Empty ad slot (#1)!
W 22. kolejce Premier League zmierzyli się dwaj bramkarze walczący o bluzę z numerem 1 w reprezentacji Polski – Artur Boruc i Wojciech Szczęsny. W meczu rozegranym na St. Mary’s Stadium Southampton FC zremisował z dotychczasowym liderem tabeli Arsenalem 2:2.

Artur Boruc fot. Getty Images
Od początku spotkania stroną przeważającą byli „Święci”, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i raz po raz groźnie atakowali na bramkę prowadzącego w ligowej tabeli Arsenalu, a swoje szanse mieli m.in Sam Gallagher i Jay Rodriguez.
W 21. minucie Wojciech Szczęsny musiał po raz pierwszy wyciągać piłkę z siatki. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła najlepiej w polu karnym zachował się zamykający akcję na długim słupku Jose Fonte, który strzałem głową zaskoczył golkipera „Kanonierów”. Mimo zdobytej bramki Southampton nie zamierzał na tym poprzestawać i kilka chwil później był bliski zdobycia drugiej. Uderzał Adam Lallana, a piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny.
W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą pozostawali gospodarze, a dwie wyborne okazję miał Gallagher. 18-letni napastnik najpierw w doskonałej okazji nie trafił w bramkę, a kilka minut później jego strzał w ostatniej chwili zablokował Laurent Koscielny.
Arsenal odpowiedział dopiero w samej końcówce pierwszej połowy. Mesut Ozil dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, a bliski szczęścia był Koscielny, jednak uderzenie reprezentanta Francji fantastycznie odbił Artur Boruc.
Druga połowa spotkania rozpoczęła się od dwóch szybkich ciosów wyprowadzonych przez lidera Premier League. W 47. minucie Bacary Sagna wygrał walkę o piłkę i płasko wstrzelił ją w pole bramkowe, a nadbiegający Olivier Giroud sprytnym strzałem skierował futbolówkę do siatki.
W 52. minucie Boruc musiał po raz drugi wyjmować piłkę z siatki. W pole karne „Świętych” odważnie wpadł w pole karne i zagrał futbolówkę wzdłuż linii 16. metra, a niepilnowany Santi Cazorla technicznym uderzeniem posłał piłkę do siatki. Podrażnieni takim obrotem spraw gospodarze dwie minuty później doprowadzili do wyrównania. Odważnie w pole karne przyjezdnych wbiegł Rodriguez po czym odegrał futbolówkę do boku, a nadbiegający środkiem Lallana pomiędzy nogami Szczęsnego wpakował futbolówkę do siatki.
W kolejnych minutach obie drużyny wypracowały sobie kolejne okazję do zdobycia bramki. Najpierw bliski szczęścia był Rodriguez, a w odpowiedzi w poprzeczkę trafił Ozil. W 72. minucie blisko zdobycia trzeciej bramki był Arsenal, w dobrej sytuacji znalazł się Nacho Monreal, jednak fatalnie przestrzelił. W odpowiedzi groźnie zaatakowali gospodarze. Bliski wyjścia na pozycję sam na sam z bramkarzem był Rodriguez, jednak przytomnie interweniujący Szczęsny wybiegł z bramki i oddalił zagrożenie.
Dziesięć minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry fatalnie zachował się Mathieu Flamini. Francuski obrońca brutalnie zaatakował rywala i z czerwoną kartką na koncie przed wcześnie opuścił boisko. W końcówce spotkania stroną przeważającą był grający w przewadze jednego zawodnika Southampton, jednak mimo kilku dobrych okazji gospodarze nie zdołali zdobyć zwycięskiej bramki i mecz zakończył się wynikiem 2:2.
Southampton FC – Arsenal Londyn 2:2 (1:0)
Fonte 21, Lallana 54 – Giroud 47, Cazorla 52
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x1ai4q1_all-goals-southampton-2-2-arsenal-28-01-2014-highlights_sport[/dailymotion] [dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x1ai4qr_southampton-2-2-arsenal-all-goals-28-01-ourmatch-net_sport[/dailymotion]
Dodaj komentarz