[ad] Empty ad slot (#1)!
Nowy trener, nowa jakość i pogoń za Europą – z takim hasłem Legia Warszawa wchodzi w nowy 2014 rok. W roli sternika, który ma wprowadzić klub na europejskie salony wcielił się zatrudniony przed świętami Henning Berg, któremu do sukcesu potrzebne są transfery. W mediach krąży już kilka nazwisk, ja jednak liczę, na to, że były gracz Manchesteru United ruszy na zakupy do Championship.

Henning Berg fot.PAP/Bartłomiej Zborowski
Norweski trener, dla którego Legia jest doskonałym miejsce na wypromowanie się w Europie od początku swojej pracy myśli o transferach. W pierwszej kolejności wzmocnień wymaga linia napadu, a tu już w pierwszych dniach urzędowania nowego trenera pojawiło się kilka nazwisk. Marco Paixao, Orlando Sa, czy Amadou Jawo to piłkarze najczęściej łączeni z mistrzem Polski, ale czy gwarantujący lepszą jakość gry w ataku? Zobaczmy co przemawia za poszczególnymi kandydaturami.
Sprowadzony w letnim oknie transferowym przez Śląsk Wrocław Paixao był objawieniem początku sezonu. Portugalczyk regularnie zdobywał bramki i głównie dzięki niemu drużyna z Wrocławia nie jest na dnie w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Piłkarz, który wyceniany jest przez serwis Transfermarkt na 800.000 euro jest gwarantem kilkunastu bramek zdobytych w ciągu sezonu (do tej pory zdobył ich dla Śląska 16) i podniesieniu jakości gry, czego wyraźnie brakuje w drużynie mistrza Polski. Paixao, który jesienią był blisko powołania do reprezentacji Portugalii ma ważny kontrakt ze Śląskiem do czerwca 2015 roku i w przypadku jego ewentualnego transferu zimą Legia musiała by wyłożyć na stół około miliona euro.
O cztery lata młodszy rodak Paixao Orlando Sa od lipca 2012 roku występuje w lidze cypryjskiej. W trwającym obecnie sezonie reprezentujący barwy AEL Limassol Sa wystąpił w 14. meczach, w których zdobył 10 bramek. Wychowanek Sportingu Braga w przeszłości związany był z FC Porto i Fulham FC, jednak w żadnym z tych klubów nie odegrał większej roli. Mimo to Sa może być dla monitorującej regularnie cypryjski rynek Legii łakomym kąskiem. W ciągu ostatniego miesiąca 25 – letni Portugalczyk zdobył dla AEL 4. bramki, a jego cena nie powinna przekroczyć miliona euro.
W mojej opinii najsłabiej z całej trójki wypada urodzony w Sztokholmie Amadou Jawo. 29 – letni napastnik do końca grudnia będzie bronił barw Djurgardens IF, dla którego w obecnym sezonie zdobył 12 bramek w 26 występach. W przeszłości Jawo występował m.in w Gefle IF i Elfsborg, z którego jest obecnie wypożyczony. Dysponujący podwójnym obywatelstwem Jawo w ciągu całej swojej kariery związany jest ze szwedzkimi klubami, w barwach których rozegrał 127 meczy w Allsvenskan, w których zdobył łącznie 29 goli. Słabe statystki Jawo mają przełożenie w jego cenie, czarnoskóry napastnik wyceniany jest obecnie na 300.000 euro.
Moim zdaniem najlepszą opcją dla Legii jest sprowadzenie z Cypru Sa. Portugalczyk jest wprawdzie najdroższy z całej trójki, ale to chyba nie przypadek, że swego czasu jego zatrudnieniem zainteresowane były Newcastle United, czy SL Benfica.
Dopóki jednak nie zapadła ostatecznie żadna decyzja wszystko jest możliwe, a skoro tak to może swoje kontakty wykorzysta Berg. Norweski trener dzięki swoim występował w Premier League ma sieć kontaktów na Wyspach Brytyjskich, może warto przyjrzeć się zawodnikom tam występującym. Oczywiście Legia nie jest klubem, który może skusić najlepszych graczy z PL, ale w przypadku Championship jest to możliwe.
Na zapleczu Premier League występuje kilku ciekawych napastników, których cena nie przekracza miliona euro, a którzy niewątpliwie wzmocnili by siłę ataku „Wojskowych”. Jednym z nich jest uchodzący swego czasu za spory talent Javi Acuna. Paragwajski napastnik przez 7 lat występował na hiszpańskich boiskach, w tym czasie zaliczył m.in 26 występów w Realu Madryt Castilla, dla którego zdobył 7 bramek. W poprzednim sezonie młodzieżowy reprezentant Paragwaju bronił barw Girona FC, dla którego zdobył 16 bramek w Segunda Division. Od lipca tego roku 25 – letni piłkarz występuje w FC Watford, jednak w klubie walczący w środku tabeli Championship nie jest pierwszym wyborem i większość spotkań rozpoczyna z ławki.
W podobnej sytuacji znajduje się inny 25 – letni napastnik, Emmanuel Ledesma. Argentyńczyk z włoskim paszportem w przeszłości występował w takich klubach jak Queens Park Rangers, czy Novara Calcio, a od lipca 2012 roku broni barw FC Middlesbrough, w barwach którego rozegrał do tej pory niespełna 40 meczy, w których zdobył 8 bramek. Jednak w tym sezonie Argentyńczyk zdecydowanie więcej czasu spędza na ławce rezerwowych, a do tego jego kontrakt kończy się w czerwcu 2014 roku.
Niezależnie od tego na jakie ruchy zdecyduje się Legia Warszawa, jedno jest pewne, aby myśleć o skutecznej walce o Champions League mistrz Polski potrzebuje solidnych wzmocnień, które podniosą jakość jego gry.
Dodaj komentarz