[ad] Empty ad slot (#1)!
W hiszpańskich mediach od dłuższego czasu głośno jest o konflikcie Sergio Ramosa z Jose Mourinho. Obrońca Realu Madryt swoim zachowaniem podczas meczu z Deportivo La Coruna tylko zaognił całą sytuację.
Mecz z Deportivo było dla „Królewskich” spacerkiem. Mistrzowie Hiszpanii wygrali o 5:1, ale w Hiszpanii znów zamiast o grze Realu mówi się o konflikcie w szatni. Pożywki dziennikarzom dostarczył Sergio Ramos, który w drugiej połowie grał w koszulce Mesuta Oezila, którą założył pod swój trykot. Nie uszło to uwadze mediów. O co chodziło drugiemu kapitanowi Realu?
Ramos w ten sposób postanowił zsolidaryzować się z kolegą z drużyny, którego Mourinho zbeształ w szatni i zmienił w przerwie. Hiszpański obrońca postanowił założyć koszulkę Oezila, aby w przypadku zdobycia bramki pokazać ją kibicom. W ten sposób chciał wesprzeć Niemca i według interpretacji hiszpańskich dziennikarzy pokazać, że nie zgadza się z Mou. W drugiej połowie Ramos grał bardzo ofensywnie i był bliski zdobycia gola, ale na listę strzelców się nie wpisał.
Już po meczu Ramos w rozmowie z dziennikarzami powiedział dodatkowo, że zawsze będzie mówił to co czuje. W ten sposób odniósł się do słów Mourinho o tym, że Ramos daje mu wszystko, ale tylko kiedy jest w szczytowej formie. – Walczę za swoje idee, więc dlaczego miałbym się zamknąć? Nikt nie może wątpić w moje oddanie temu klubowi – mówił obrońca Realu.
Z konfliktu w szatni ‚Królewskich” najbardziej cieszą się w Katalonii. Tamtejsze media piszą wręcz o otwartej wojnie między piłkarzem a Mourinho. I to wszystko na niespełna tydzień przed Gran Derbi. Jak z tej sytuacji wybrnie „The Special One”?
Źródło: Marca