[ad] Empty ad slot (#1)!
Kapitan reprezentacji Anglii Steven Gerrard nie stawia drużyny w roli faworyta do mistrzostwa świata w 2014 r., ale wierzy, że trofeum nie jest poza jej zasięgiem.
Pomocnik nie ma złudzeń co do realnych szans reprezentacji Trzech Lwów w walce o mistrzostwo. Z drugiej strony zaznacza jednak, że zespół nie jest bez szans, a bukmacherskie zakłady sportowe potwierdzają tą tezę.
„W piłkę nożną nigdy nie przestaje się wierzyć. Cuda się zdarzają, to jest potwierdzone,” powiedział Gerrard.
„Jestem realistyczny i szczery. W tej chwili nie jesteśmy jednym z faworytów do sięgnięcia po mistrzostwo świata. Nie znaczy to jednak, że przestamy wierzyć, pracować nad sobą, czy uczyć się na błędach popełnionych w innych turniejach.
„Zespół ma szanse na stanie się lepszym w ciągu następnych paru lat, z nowymi i doświadczonymi graczami. Musimy nadal wierzyć,” dodał.
Angielscy piłkarze pod wodzą Roya Hodgsona dotarli do ćwierćfinału niedawnych mistrzostw Europy. Zespół, tradycyjnie, wyłożył się jednak na rzutach karnych, a dalej awansowali przyszli wicemistrzowie, Włosi. Gerrard zaznacza jednak, że czas spędzony na Euro 2012 był dla niego przyjemny.
„Strasznie cieszył mnie udział w Euro 2012. Chciałbym jeszcze raz móc poprowadzić reprezentację,” powiedział. 32-letni piłkarz zapewnił jednak, że mundial w Brazylii w 2014 roku będzie ostatnim.
Obecnie, serwisy bukmacherskie wskazują na Brazylię, Hiszpanię i Argentynę jako głównych faworytów do mistrzostwa. W ramach kwalifikacji Anglię czeka dzisiaj wieczorem o 20:45 starcie z Mołdawią.
Źródło: Goal.com