[ad] Empty ad slot (#1)!
Przed nami hit 3. kolejki Primera Division FC Barcelona – Valencia CF. Po dwóch rozegranych do tej pory seriach spotkań Blaugrana z kompletem punktów zajmuje pozycję lidera, Los Che z dwoma remisami na koncie są na 13. miejscu.
02.09.2012 godz. 21:30 FC Barcelona – Valencia CF
Trzecią siłą w hiszpańskiej Primera Division od kilku lat niezmiennie jest Valencia. Los Che potrafią sprawić problemy najlepszej dwójce bez względu na miejsce rozgrywania spotkania o czym przekonaliśmy się już w pierwszej kolejce piłkarze Królewskich. Valencia urwała punkty Realowi Madryt grając na Santiago Bernabeu. Powtórzył się scenariusz z poprzedniego sezonu. Problemem Nietoperzy jest brak ustabilizowanej formy. Na nic zdał się cały wieczór walki w stolicy Hiszpanii skoro tydzień później Valencia zremisowała z Deportivo.
Jeszcze pod wodzą trener Unai Emery’ego drużyna Valencii przegrała w poprzednim sezonie na Camp Nou w rozgrywkach ligowych 1:5 i w krajowym pucharze 0:2. Po raz ostatni udało się Katalończykom urwać punkty na ich terenie w rozgrywkach ligowych w sezonie 2005/2006. Mecz zakończył się wówczas remisem 2:2. Ostatnia wygrana Valencii na Camp Nou miała miejsce w sezonie 2003/2004 (1:0).
Rzecz jasna Valencia nie jest faworytem niedzielnego spotkania. Barcelona pierwsze spotkania w tym sezonie z Realem Sociedad i Osasuną wygrała. Wygrana w Pampelunie podopiecznym Tito Vilanovy nie przyszła najłatwiej. Przez niemalże cały mecz Katalończycy przegrywali by w ostatnich kilkunastu minutach Messi przesądził o końcowym rezultacie.
Humory wicemistrzom Hiszpanii pogorszył na pewno środowy mecz na Santiago Bernabeu. Barca w pierwszej połowie została zmiażdżona przez rywala, w drugiej walczyła jak lew o korzystny wynik, ale przegrała mecz i cały Superpuchar Hiszpanii. Z pewnością to najmniej prestiżowe trofeum w tym sezonie, ale tutaj nie chodziło tylko o trofeum. Istotne znaczenie miała bezpośrednia walka odwiecznych drużyn.
W niedzielnym meczu może nie wystąpić Dani Alves, który nabawił się urazu przed ostatnim meczem z Realem. Brazylijczyk może zdążyć wyleczyć uraz na spotkanie z Los Che – wszystko rozstrzygnie się tuż przed meczem. Jeżeli nie zagra, zastąpi go Martin Montoya, który bardzo dobrze zagrał przeciwko Królewskim. Zielone światło od lekarzy na grę otrzymał Thiago Alcantara. Pozostali zawodnicy za wyjątkiem Erica Abidala i Isaaca Cuency są gotowi do gry.