[ad] Empty ad slot (#1)!

W spotkaniu 3. kolejki Premier League Chelsea Londyn pokonała Reading FC 4:2. Spotkanie The Blues z beniaminkiem Premiership zostało rozegrane już dziś we względu na Superpuchar Europy, w którym Chelsea zmierzy się z Atletico Madryt.

Piłkarze Chelsea od początku dominowali i już w 7. minucie meczu mieli pierwszą stuprocentową szansę na gola. Ramires rozpędził się prawą stroną boiska, wbiegł w pole karne, po czym nawinął na zamach dwóch defensorów rywali. Brazylijczyk wykonał ten zwód na tyle świetnie, że zostawił przeciwników za sobą i miał idealną pozycję by zagrać piłkę do niepilnowanego Fernando Torresa. Gdyby Ramires zdecydował się na taki wariant zapewne Chelsea wyszłaby na prowadzenie, ale Ramires wybrał wariant zakończenia świetnej akcji strzałem i Federici popsiał się skuteczną interwencją.

Siedem minut później Eden Hazard wbiegł w pole karne Reading i dryblował tak długo, aż wywalczył rzut karny. Drugie spotkanie Francuza w barwach The Blues i drugi rzut karny, który Hazard wywalczył. I oczywiście drugi stały fragment gry, który Frank Lampard pewnie zamienił na bramkę.

Po tej bramce wydało się, że gospodarze nie mają już prawa wypuścić prowadzenia, tym bardziej, że pierwsze ataki Reading wyglądały bardzo niemrawo.

Futbol bywa jednak bardzo przewrotny i tak było również i tym razem. Raptem siedem minut po wyjściu Chelsea na prowadzenie podopieczni Briana McDermott’a doporwadzili do wyrównania. McCleary zdecydował się na mocną centrę na najwyższego kolegę z zespołu, a Pogebnyak, bo o nim rzecz jasna mowa dołożył do niej głowę i wpakował futbolówkę pod poprzeczkę bramki Petra Cecha.

Cztery minuty później padła kolejna bramka, a na prowadzenie zupełnie niespodziewanie wyszedł zespół Reading. Rzut wolny wykonywał Danny Guthrie, a piłka po strzale byłego gracza Newcastle United zupełnie zaskoczyła Petra Cecha i wturlała się do bramki. Golkiper The Blues popełnił w tej sytuacji katastrofalny błąd i jego zespół schodził na przerwę ze stratą jednego gola.

 

 

Po zmianie stron zespół Reading zupełnie cofnął się de defensywy, a gospodarze usilnie starali się doprowadzić do wyrównania. Roberto Di Matteo zmienił zmęczonych Ramiresa i Hazarda, wprowadził Oscara i Sturride’a i postawił wszystko na jedną kartę. Na placu gry znajdowało się już tylu ofensywnych graczy The Blues, że aż trudno ich było naliczyć, ale sprawy w swoje ręce wziął jeden z defensorów, a mianowicie Gary Cahill. Anglik niespodziewanie huknął z około 30. metrów, a przy interwencji nie popisał się Federici i mecz zaczynał się w zasadzie od nowa.

Kilkanaście minut później gospodarze popisali się przepiękną akcją, wymienili kilka szybkich podań, a na końcu Ashley Cole zagrał do Fernando Torresa, który z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki.

W ostatniej minucie meczu do rzutu rożnego dla Reading wybiegł Federici, piłkę przejęli gospodarze i skutecznie wyorzystali nieobecność golkipera rywali w bramce. Piłkę na skrzydło zagrał Fernando Torres, Eden Hazard przebiegł kilkadziesiąt metrów i wyłożył piłkę Ivanoviciowi.

 

Chelsea Londyn – Reading FC 4:2 (1:2)

Lampard 19(k), Cahill 69, Torres 81, Ivanović 95 – Pogrebnyak 25, Guthrie 29

 

Skrót meczu:

[metacafe]http://www.metacafe.com/watch/8984663/chelsea_reading_4_2/[/metacafe]
JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.