[ad] Empty ad slot (#1)!
W hicie 32. kolejki Premier League Arsenal Londyn pokonał Manchester City 1:0. Po tym zwycięstwie Kanonierzy mają na koncie 61 punktów i zajmują 3 miejsce i tracą do wicelidera Manchesteru City 10 punktów.
Początek spotkania zdecydowanie należał do piłkarzy Arsenalu. W 16. minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego doskonałą okazję miał Robin Van Persie. Piłka po strzale głową Holendra zmierzała do pustej bramki, ale ostatecznie trafiła w innego gracza Arsenalu Thomasa Vermaelena.
Dziesięć minut później groźnie odpowiedział Manchester City. Mario Balotelli wpadł z piłką w pole karne, ale jego uderzenie zablokował Kieran Gibbs. Po tej akcji City odżyło, ale nadal nie zagrażało bramce Wojciecha Szczęsnego. Groźnie zrobiło się tylko dwukrotnie – raz, gdy Balotelli uciekł obrońcom przy rzucie rożnym i raz, gdy Szczęsny podał do rywala z rzutu wolnego.
Druga połowa była bardziej wyrównana, lecz okazje stwarzali sobie tylko gospodarze. W 63. minucie Van Persie trafił w słupek po dośrodkowaniu Aleksa Songa, w 70. min. Holender zdobył bramkę z minimalnego spalonego, a w 76. min. Vermaelen poślizgnął się przed pustą bramką.
Pecha przełamał dopiero Mikel Arteta. Hiszpan na cztery minuty przed końcem przejął piłkę w środku pola, podbiegł w stronę bramki Harta i oddał idealny strzał w róg bramki z okolic 20. metra, przekreślając tym samym szanse The Citizens na tytuł.
Na kilka chwil przed ostatnim gwizdkiem drugą żółtą kartkę zobaczył antybohater meczu, Mario Balotelli. Napastnik City powinien wylecieć z boiska już w pierwszej połowie, gdy omal nie złamał nogi Songa, lecz wtedy sędzia nie dopatrzył się faulu. Potem Włoch kilkakrotnie wchodził w rywali nakładką, był kompletnie rozkojarzony, wściekał się na kolegów i tracił piłki.
Arsenal Londyn – Manchester City 1:0 (0:0)
Arteta 86
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xpzq2j_www-online-soccer-ru-arsenal-1-0-manchester-city-hd_sport?search_algo=1[/dailymotion]