[ad] Empty ad slot (#1)!

Na inaugurację Stadionu Narodowego w Warszawie reprezentacja Polski zremisowała po wyrównanym spotkaniu z naszpikowaną gwiazdami Portugalią 0:0

Już w 6. minucie meczu nieporadność obrońców reprezentacji Polski mógł wykorzystać Nani, ale strzał Portugalczyka świetnie wybronił Wojciech Szczęsny. W pierwszych minutach Portugalczycy byli zdecydowanie stroną przeważającą, swoje szanse miał Cristiano Ronaldo i Nani, ale bramkarz reprezentacji Polski nie dał się zaskoczyć.

W 15. minucie meczu na uderzenie z przed pola karnego zdecydował się Ludovic Obraniak, ale jego strzał przeszedł obok bramki Rui Patricio. Chwilę później z rzutu wolnego uderzał Ronaldo, ale Szczęsny nie musiał interweniować.

Po półgodziny gry ładną akcję przeprowadzili Biało-Czerwoni. Łukasz Piszczek rozegrał piłkę z Jakubem Błaszczykowskim. Kapitan reprezentacji wycofał do Eugena Polanskiego, ale pomocnik FSV Mainz uderzył wysoko nad poprzeczką.

W 44. minucie meczu doskonałą okazję na zdobycie bramki miał Ireneusz Jeleń. Napastnik OSC Lille po błędzie linii defensywnej znalazł się w sytuacji jeden na jeden z Portugalskim bramkarzem, ale czujny Rui Patricio nie dał się pokonać. W odpowiedzi z szybkim kontratakiem wyszli podopieczni Bento. Nani znalazł się w sytuacji sam na sam ze Szczęsnym, ale posłał piłkę minimalnie obok bramki reprezentacji Polski.

 

 

Po przerwie reprezentacja Polski zaczęła atakować większą ilością zawodników i na dobre akcję nie trzeba było długo czekać. W 52. minucie przejęcie na środku boiska. Obraniak przebiegł z piłką kilkanaście metrów, a jego strzał kapitalnie obronił Rui Patricio.

W kolejnych minutach tempo gry wyraźnie siadło. Na kolejną groźną okazję kibice zebrani na Stadionie Narodowym musieli czekać do 70. minuty meczu. Z rzutu wolnego po raz drugi w tym meczu uderzał Ronaldo, ale Szczęsny pewnie złapał piłkę po strzale gwiazdy Realu Madryt.

Pięć minut później Ronaldo przy gwizdach polskiej publiczności opuszczał boisko. Jeden z najlepszych piłkarzy świata wyraźnie zamanifestował, że nie zasługuje na gwizdy z trybun. W końcówce obudzili się Polacy.

Na pięć minut przed końcem spotkania Adrian Mierzejewski znalazł w polu karnym Sławomira Peszko, uderzenie pomocnika FC Koeln i kapitalną interwencją popisał się Rui Patricio. Chwilę później Mierzejewski zwiódł portugalską obronę i kropną z całych sił z ostrego kąta, ale bramkarz Sportingu Lizbona po raz kolejny stanął na wysokości zadania.

W rozpoczynającym się 8 czerwca turnieju Euro 2012 reprezentacja Polski rywalizować będzie w grupie A, a Portugalia w grupie B.

 

Skrót meczu:

 

Polska – Portugalia 0:0

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=XGAv8X_56DE[/youtube]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.