[ad] Empty ad slot (#1)!
Raul Gonzalez bohaterem Schalke. W spotkaniu 17. kolejki Bundesligi Schalke rozbiło na Veltins-Arena Werder Brema 5:0, a Hiszpan zdobył trzy pierwsze bramki dla gospodarzy.
Gospodarze od początku spotkania ruszyli do zdecydowanych ataków. Pierwszy sygnał ostrzegawczy dał fiński napastnik Schalke Teemu Pukki, który w 11 minucie niecelnie główkował z trzech metrów po dośrodkowaniu Jurado.
Hiszpan po chwili ponownie wrzucił piłkę w pole karne i znów zawrzało w szesnastce Werderu. Jeszcze groźniej było jednak po zagraniu Klaas-Jana Huntelaara, który podawał wprost na głowę Benedikta Höwedesa, ale defensor nieznacznie się pomylił.
Dynamiczne ataki Königsblauen przyniosły skutek w 16 minucie. Po rzucie rożnym mocno z prawej nogi na bramkę Tima Wiese uderzył Huntelaar, piłka po strzale Holendra odbiła się od słupka, a następnie od zdezorientowanego bramkarza i spadła tuż przed linię bramkową. Do siatki wpakował ją doświadczony lis pola karnego Raul, który zachował najwięcej przytomności.
Nieco mniej fortunnie hiszpański snajper Schalke zagrał sześć minut później. Raul nie zdołał przyjąć piłki zagranej prostopadle z głębi pola przez Christiana Fuchsa, ale ta trafiła do Huntelaara, który ponownie odegrał do lepiej ustawionego Hiszpana. Raul dopełnił tylko formalności pakując piłkę do bramki.
Gracze Huuba Stevensa po strzeleniu drugiego gola cofnęli się na własną połowę zachęcając bremeńczyków do odważniejszych ataków. Ci jednak nie kwapili się, by zdobyć kontaktowe trafienie, a widząc to gospodarze spróbowali zadać w końcówce pierwszej połowy decydujący cios. Świetnie techniczne strzały Pukkiego i Huntelaara wybronił jednak Wiese.
W przerwie trener Thomas Schaaf wprowadził na boisko trzeciego napastnika w postaci Marko Arnautovicia, ale to środkowy obrońca Naldo jako pierwszy zagroził bramce gospodarzy. Brazylijczyk główkował minimalnie niecelnie po rzucie rożnym.
Celnie kilka minut później uderzał Markus Rosenberg, ale dobrą interwencją wykazał się Lars Unnerstall, który nogami odbił płaski strzał Szweda. W odpowiedzi tuż obok słupka strzelał Pukki, który wypracował sobie okazję świetnym dryblingiem.
Kolejna szansa dla Schalke była dziełem świetnego zagrania w pole karne w wykonaniu Fuchsa. Austriak dostrzegając wbiegającego w pole karne Raula wrzucił futbolówkę na jedenasty metr, a hiszpański snajper głową skierował ją do siatki bezradnego Wiese, który nie tak chciał świętować swoje 30 urodziny. Dla hiszpańskiego napastnika zespołu z Gelsenkirchen była to 10 bramka w ligowym sezonie.
Humor jeszcze bardziej golkiperowi Werderu zepsuł w 67 minucie Kyriakos Papadopoulos. Środkowy obrońca Schalke również głową pokonał Wiesego, a ładnie z linii końcowej boiska dogrywał mu szarżujący prawym skrzydłem Jurado.
Königsblauen poczuli krew i dalej kąsali bremeńczyków. Dwa gole w odstępie dwóch minut zdobył Huntelaar, ale pierwszego z nich sędzia nie uznał ze względu na pozycję spaloną. Jednak w 70 minucie Holender zgodnie z przepisami i z wielką swobodą przelobował Tima Wiese.
Goście nie zdołali się już podnieść i podłamani dograli do końca spotkania, które zakończyło się wygraną Schalke 5:0. Drużyna z Zagłębia Ruhry dzięki zwycięstwu utrzyma trzecią pozycję w tabeli przed zimową przerwą. Werder natomiast po raz trzeci z rzędu dał się wysoko ograć na wyjeździe i na koniec rundy jesiennej zajmuje piątą pozycję.
Schalke 04 Gelsenkirchen – Werder Brema 5:0 (2:0)
Raul 16, 20, 63, Papadopoulos 67, Huntelaar 70
Skrót meczu:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=0_3SNI68KXU[/youtube]
Dodaj komentarz