[ad] Empty ad slot (#1)!

W szlagierowym spotkaniu 12. kolejki Premier League Liverpool FC pokonał na Stamford Bridge Chelsea Londyn 2:1. Zwycięską bramkę dla The Reds zdobył w 87. minucie Glen Johnson.

W 11. minucie spotkania Florent Malouda dośrodkował z bardzo ostrego kąta, do piłki dopadł Juan Mata, ale wyszło z tego raczej podanie wzdłuż bramki, niż strzał. Minutę później groźnie uderzał Obi Mikel, piłka po jego strzale przeszła nad poprzeczką Liverpoolu. W 22. minucie spotkania groźnie z rzutu wolnego uderzał Didier Drogba. Piłka po strzale napastnika Chelsea nieznacznie minęła bramkę Pepe Reiny.

W 34. minucie spotkania Craig Bellamy zagrał do wbiegającego na pozycję Maxi Rodrigueza. Argentyńczyk znajduje się w znakomitej sytuacji i płaskim strzałem wyprowadził Liverpool na prowadzenie.

Druga część gry przyniosła także zmianę obrazu spotkania. The Reds i The Blues zamienili się rolami i teraz to stołeczni piłkarze przeważali spychając momentami przeciwnika do rozpaczliwej obrony. Akcja Didiera Drogby z 49. minuty była tylko zapowiedzią tego, co miało stać się po chwili.

W 55. minucie mieliśmy już remis. Malouda urwał się Adamowi i wbiegł w pole karne Pepe Reiny. Francuz zdecydował się na strzał, nie wyszło mu to jednak najlepiej, gdyż futbolówka po nieczystym uderzeniu zmierzała poza światło bramki. Na szczęście przy prawy słupku bramki Liverpoolu znalazł się wprowadzony w drugiej połowie Daniel Sturridge i spokojnie doprowadził do wyrównania.

Chelsea próbowała pójść za ciosem i dobić krwawiącego rywala, który cofnął się do defensywy. Na połowie The Blues hasał tylko osamotniony Luis Suarez, który w pojedynkę zdziałać mógł niewiele. Gracze Villasa-Boasa natomiast ostro napierali, jednak nie wynikało z tego nic konkretnego i kolejne strzały zatrzymywały się wszędzie, tylko nie w siatce gości.

Gdy wydawało, że spotkanie niechybnie zmierza do remisu, Liverpool uderzył po raz drugi. Gracze z miasta Beatlesów przeczekali nawałnicę rywali, po czym stopniowo dochodzili do głosu. Najpierw w 86. minucie niewiele pomylił się Dirk Kuyt, zaś minutę później Cech został już zmuszony do kapitulacji.

Adam znalazł się z piłką w okolicy środka pola i dostrzegł kompletnie nie krytego Glena Johnsona, który ostro ruszył po lewym skrzydle. Chwilę później gnał już z piłką u nogi i na pełnej szybkości wpadł w pole karne Chelsea. W asyście trzech obrońców rywala znalazł sobie miejsce na uderzenie i zapewnił swojej drużynie trzy punkty płaskim strzałem obok bezradnego bramkarza z Londynu.

Chelsea Londyn – Liverpool FC 1:2 (0:1)

Sturridge 55 – Rodriguez 34, Johnson 87

Skrót meczu:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=nAyy6aW4uB0[/youtube]

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xmgorn_che-1-1-liv_sport[/dailymotion]

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xmgouj_che-1-2-liv_sport[/dailymotion]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.