[ad] Empty ad slot (#1)!
Już za dwie godziny rozpocznie się długo wyczekiwany mecz Polska – Włochy. Nasi reprezentanci w towarzyskim meczu, który zostanie rozegrany we Wrocławiu chcą pokonać mistrzów świata z 2006 roku i udowodnić wszystkim, że przygotowania na Euro 2012 idą w dobrym kierunku.
Bardzo szanujemy polską drużynę. Wiemy, że nasi rywale grają agresywnie i mecz będzie dla nas trudny – powiedział w czwartek trener piłkarskiej reprezentacji Włoch Cesare Prandelli przed piątkowym towarzyskim spotkaniem we Wrocławiu.
Włosi przyjechali w czwartek wieczorem i zrezygnowali z przeprowadzenia przedmeczowego treningu. Oglądali jedynie
– Nie jesteśmy zmęczeni. A dziś przyjechaliśmy zobaczyć tylko obiekt i przyznam, że jesteśmy pod wrażeniem. Co do treningów, to wolimy przeprowadzać je we Włoszech; odkąd jestem trenerem, tak po prostu jest – powiedział selekcjoner.
Prandelli podkreślił, że dla jego podopiecznych pojedynek z Polską jest niezwykle istotną próbą przed Euro 2012. – Wiemy, że Polska tworzy nowy zespół więc chcemy się z nim zmierzyć. Bardzo szanujemy naszego przeciwnika, a my kontynuujemy rozpoczęte wcześniej prace nad drużyną – wspomniał.
Szkoleniowiec zaznaczył, że Polacy grają bardzo agresywnie i najczęściej w formacji 4-4-1-1. – W drużynie jest bardzo dobry środkowy napastnik, który strzela wiele bramek oraz silni skrzydłowi. To spotkanie będzie się wiązało z pewnymi trudnościami na boisku, ale miejmy nadzieję, że uda nam się je pokonać – dodał.
Jasno określony plan na mecz z Włochami ma za to Franciszek Smuda.
Musimy od początku wywrzeć presję na włoskich piłkarzach, ponieważ bardzo tego nie lubią i wówczas się gubią – powiedział selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda przed piątkowym meczem towarzyskim we Wrocławiu.
Szkoleniowiec wpaja swoim zawodnikom, aby od początku zagrali zdecydowanie i agresywnie.
– Najważniejsza jest gra po stracie piłki. Wiem, że Włosi nie lubią, kiedy walczy się z nimi pressingiem. Dlatego będziemy próbowali grać tak samo jak z Niemcami – zdecydowanie i agresywnie – mówił na czwartkowej konferencji prasowej Smuda.
Mecz odbędzie się na nowo powstałym stadionie miejskim we Wrocławiu, który będzie jedną z aren na przyszłorocznych mistrzostwach Europy. To właśnie na tym obiekcie biało-czerwoni zagrają swoje ostatnie spotkanie na tym turnieju w fazie grupowej (wcześniejsze mecze będą w Warszawie).
Mam nadzieję, że tutaj będzie już tylko zabieg kosmetyczny i pewnie awansujemy do ćwierćfinału. Gramy towarzysko z dobrymi rywalami i nikt nie ma kompleksów. Jestem przekonany, że wiara w siebie będzie procentowała na Euro – przyznał szkoleniowiec, który rozpracował najbliższych rywali.
– Co wieczór oglądamy mecze kwalifikacyjne Włochów i intensywnie je analizujemy. Napastnik Manchesteru City Mario Balloteli może być najlepszym zawodnikiem przyszłorocznego turnieju, ale z powodu jego nieobliczalności równie dobrze może być „czarną owcą”. Uważam, że Włosi mogą na Euro wystąpić w roli jednego z faworytów. Nasi najbliżsi przeciwnicy są bardzo mocni przy stałych fragmentach. Jednak my również zrobiliśmy postępy w tym elemencie. Szczególnie przy rzutach rożnach jesteśmy groźni, bo dobrze głową grają Damien Perquis, Marcin Wasilewski, Arkadiusz Głowacki czy Jakub Wawrzyniak – ocenił Smuda.
Szkoleniowiec przyznał, że optymalnej dyspozycji swojego zespołu oczekuje w maju. Wówczas odbędzie się ostatnie zgrupowanie przed mistrzostwami Europy.
– Sto procent naszej formy będzie dopiero w maju. Poprawimy naszą grę ofensywną, aby była jeszcze szybsza. Teraz staramy się popracować nad niektórymi elementami taktycznymi. Mamy szybkich zawodników i chcemy wykorzystywać błędy rywali – zaznaczył Smuda, dodając jednocześnie, że jego zespół nie jest jeszcze skompletowany.
Przewidywane składy
Polska: Szczęsny – Piszczek, Głowacki, Perquis, Wawrzyniak – Murawski, Polanski – Błaszczykowski, Obraniak, Peszko – Lewandowski.
Włochy: Buffon – Abate, Ranocchia, Chiellini, Criscito – De Rossi, Pirlo, Marchisio – Montolivo – Pazzini, Balotelli.
Dodaj komentarz