[ad] Empty ad slot (#1)!
Arsenal Londyn pokonał przed własną publicznością Swansea City 1:0. Kanonierzy po 4. rozegranych do tej pory kolejkach zajmują 11. miejsce w tabeli Premier League.
W 7. minucie pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie goście. Akcję prawą stroną przeprowadził Nathan Dyer dogrywając futbolówkę w kierunku Danny’ego Grahama, jednakże świetnie w tej sytuacji interweniował Wojciech Szczęsny.
W 41. minucie meczu padła jak się później okazało jedyna bramka w tym spotkaniu. Po strzale bardzo aktywnego dzisiaj Theo Walcotta piłka odbiła się od nogi jednego z defensorów The Swans po czym wyleciała wysoko w górę. W okolicach lewej granicy pola karnego złapał ją Michel Vorm po czym chciał ją czym prędzej wprowadzić do gry, uczyniło to jednak w tak nieuważany sposób, że wyrzucona przez niego futbolówka odbiła się od pięty odwróconego tyłem Angela Rangela i trafiła do Andrieja Arszawina, któremu nie wypadało nie skorzystać z takie podarku. Rosjanin spokojnie uderzył z ostrego kąta i otworzył wynik spotkania.
Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli goście. Pod bramką Szczęsnego groźnie było w 53. minucie gdy piłka po strzale Scotta Sinclaira z rzutu wolnego zatrzymała się na poprzeczce. Swoje szanse miał też Arsenal, były one jednak zgodnie marnowane przez kolejnych graczy. Na dobre w mecz wstrzelić nie mógł się Robin van Persie, który jednak nie otrzymywał od kolegów naprawdę dobrych podań, a przecież to z nich żyje napastnik na szpicy. W końcu kapitan Kanonierów zdecydował się na akcję indywidualną, tuż przed szesnastką przeciwnika zbiegł do środka, po czym silnie huknął lewą nogą, jednakże piłka otarła się tylko o słupek bramki Vorma, po czym wyszła na aut bramkowy.
Końcówka spotkania i doliczony czas gry były niezwykle nerwowe. Frontalne ataki jednych i drugich podnosiły ciśnienie zgromadzonym na stadionie, jednakże nic ponad to nie wnosiły. Nieprawdopodobne było to, co zdarzyło się w drugiej z trzech doliczonych minut. Po jednej z licznych akcji Sinclaira piłkę na rzut rożny wybił Sagna. Z narożnika boiska futbolówka powędrowała na 6-7 metr, tam zaś w zamieszaniu znalazła swoje miejsce przy Grahamie. Szkot znalazł się sam przed pustą bramką, gdyż Szczęsny próbują wypiąstkować piłkę wpadł w tłum zgromadzony w jego polu karnym i przewrócił się. Wobec zaistniałej sytuacji kibice Swanse byli już gotowi by poderwać się z miejsc w szale radości, Graham jednak fatalnie przestrzelił, czym odebrał sobie szansę na wejście do historii jako pierwszy strzelec klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Arsenal Londyn – Swansea City 1:0 (1:0)
Arszawin 41
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xl0wjh_arsenal-vs-swansea-1-0-goals-highlights-10-09-2011-arsenal-1-0-swansea_sport[/dailymotion]
Dodaj komentarz