[ad] Empty ad slot (#1)!

Serie A

W szlagierowym spotkaniu 12. kolejki Serie A Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością SSC Napoli 3:0. Ozdobą meczu były kapitalne bramki, które zdobyli Andrea Pirlo i Paul Pogba.

Włoski piłkarz Andrea Pirlo

Pomocnik Juventusu Andrea Pirlo foto. Getty Images

Mistrzowie Włoch wyszli na prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Po krótko rozegranym rzucie rożnym na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Mauricio Isla, tor lotu piłki przeciął jeszcze Carlos Tevez, a Fernando Llorente przepchnął obrońców Napoli i z bliska wpakował piłkę do siatki. Kilka minut później gospodarze mogli prowadzić różnicą dwóch bramek. Paul Pogba wygrał pojedynek główkowy w polu karnym gości, przed szansą stanął Leonardo Bonucci, a jego strzał instynktownie obronił Pepe Reina. Juventus cały czas długo rozgrywał piłkę i szybkimi przerzutami starał się zaskoczyć defensywę gości.

W 23. minucie po raz pierwszy groźnie zaatakowało Napoli. Ustawiony w polu karnym gospodarzy Gonzalo Higuain przejął piłkę tyłem do bramki i natychmiast się obrócił, a jego strzał minimalnie minął bramkę Juventusu. W odpowiedzi na uderzenie z dystansu zdecydował się Tevez, a interweniujący Reina odbił piłkę na rzut rożny. W 33. minucie z dobrej strony pokazał się Lorenzo Insigne. Filigranowy pomocnik wpadł w pole karne, ale jego strzał minął bramkę mistrzów Włoch. Pięć minut później po raz drugi na listę strzelców mógł się wpisać Llorente. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Hiszpan uprzedził defensorów Napoli, ale szczęśliwie interweniujący Reina uchronił swój zespół przed utratą bramki.

Czytaj dalej

W spotkaniu 9. kolejki Serie A pewnie zwycięstwo przed własną publicznością odniósł Juventus Turyn. Tym razem mistrzom Włoch nie sprostała Genoa CFC, która przegrała na Juventus Stadium 0:2.

Pomocnik Juventusu Turyn Arturo Vidal

Arturo Vidal fot. Getty Images

Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszył Juventus, który chciał jak najszybciej zmazać plamę po dwóch ostatnich porażkach i już w pierwszym kwadransie gry gospodarze mogli zdobyć co najmniej dwie bramki, jednak swoich sytuacji nie wykorzystali Paul Pogba i Calos Tevez.

W 21. minucie meczu Kwadwo Asamoah został powalony w polu karnym gości. Prowadzący to spotkanie Daniele Doveri wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił Arturo Vidal. Kilka chwil później wyśmienitą okazję na zdobycie drugiej bramki miał Andrea Pirlo. Reprezentant Włoch znalazł się w znakomitej sytuacji, a jego strzał z kilku metrów obronił Mattia Perin.

W 36. minucie mistrzowie Włoch wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Ustawiony przy linii końcowej Asamoah posłał piłkę do Teveza, Argentyńczyk prostym zwodem wymanewrował dwóch defensorów gości i płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce. W kolejnych minutach na boisku cały czas przeważali gospodarze, jednak do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

 

Czytaj dalej

W meczu 8. kolejki Serie A ACF Fiorentina pokonała przed własną publicznością Juventus Turyn 4:2. Do przerwy „Viola” przegrywała 0:2, a w 15. minut drugiej połowy zdobyła 4. bramki, z czego trzy strzelił Giuseppe Rossi.

Włoski napastnik Giuseppe Rossi

Giuseppe Rossi fot. repubblica.it

W 4. minucie spotkania po raz pierwszy z dobrej strony pokazali się napastnicy mistrza Włoch – Fernando Llorente zagrał piłkę do Carlosa Teveza, a Argentyńczyka w ostatniej chwili uprzedził Neto. W odpowiedzi swoją szansę miała Fiorentina, Borja Valero dobrze dośrodkował futbolówkę z rzutu wolnego, jednak jego koledzy nie potrafili zakończyć tej akcji strzałem.

W 10. minucie błąd w linii Juventusu mógł wykorzystać Juan Cuadrado, jednak Kolumbijczyka w ostatniej chwili uprzedził Gianluigi Buffon. W kolejnych minutach „Viola” zdecydowanie dłużej utrzymywała się przy piłce, ale to nie przekładało się na sytuację podbramkowe.

W 25. minucie w ofensywie szarpnął Juventus, Akcję na jeden kontakt rozegrali Tevez i Paul Pogba, jednak strzał Argentyńczyka nie zagroził bramce gospodarzy. Cztery minuty później na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Claudio Marchisio, a interweniujący Neto odbił piłkę na rzut rożny. W 34. minucie blisko swojej szansy na zdobycie gola był Giuseppe Rossi, ale jego w ostatniej chwili zablokowali defensorzy mistrza Włoch.

W ostatnich minutach pierwszej części spotkania mistrzowie Włoch dwukrotnie wstrząsnęli Stadio Artemio Franchi. Najpierw w polu karnym przewrócony został Tevez i sam poszkodowany zamienił rzut karny na bramkę. Chwilę później goście wyprowadzili szybki kontratak i kiedy wydawało się, że defensywa Fiorentiny zażegna niebezpieczeństwo fatalny błąd popełnił Cuardado, a piłkę do pustej bramki skierował Pogba.

 

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 8. kolejki Serie A prowadząca w tabeli AS Roma pokonała przed własną publicznością wicelidera tabeli SSC Napoli 2:0. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Miralem Pjanić.

Włoski klub piłkarski AS Roma

Lider Serie A AS Roma fot.Getty Images

Od początku spotkania stroną przeważającą byli gospodarze, jednak kibice oglądający rywalizację na Stadio Olimpico na pierwszą groźną akcję lidera tabeli musieli czekać do 15. minuty spotkania. Z rzutu rożnego dośrodkował Francesco Totti, a bliski szczęścia był Daniele De Rossi, jednak piłkę po strzale głową reprezentanta Włoch złapał Pepe Reina.

Kilka chwil później po raz kolejny z dobrej strony w ofensywie pokazał się Miralem Pjanić, jednak strzał Bośniaka w znacznej odległości minął bramkę Napoli. Dziesięć minut później boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Totti, a jego miejsce na placu gry zajął Marco Borriello.

Chwilę później fatalny błąd w defensywie popełnił Leandro Castan, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Goran Pandev, futbolówka po strzale reprezentanta Macedonii zmierzała do siatki, jednak w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił ją jeden z obrońców gospodarzy.

W końcówce pierwszej części spotkania obie drużyny stworzyły sobie kolejne okazję do zdobycia bramki. Najpierw bliski szczęścia był Lorenzo Insigne w idealnej sytuacji trafił w słupek, a tuż przed przerwą kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Pjanić i gospodarze prowadzili 1:0.

 

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 7. kolejki Serie A Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością AC Milan 3:2. Prawdziwe wejść smoka w dzisiejszym spotkaniu zaliczył Sebastian Giovinco, który kilka chwil po wejściu na boisko trafił do siatki i dał „Juve” prowadzenie. Goście kończyli dzisiejsze spotkanie w dziesiątkę, po tym jak na kwadrans przed końcem czerwoną kartkę zobaczył Philippe Mexes.

Piłkarz Juventusu Sebastian Giovinco

Sebastian Giovinco fot.Valerio Pennicino/Getty Images

Słabo spisujący się na początku sezonu Milan wyszedł na prowadzenie już w 20. sekundzie spotkania. Ustawiony przed pole karnym Antonio Nocerino zagrał piłkę do boku, a niepilnowany Sulley Muntari płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

Podrażnieniu straconą bramką mistrzowie Włoch ruszyli do ataku. Najpierw w doskonałej sytuacji fatalnie przestrzelił Fabio Quagliarella, a chwilę później na uderzenie z linii 16. metra zdecydował się Kwadwo Asamoah. Piłka po strzale pomocnika Juventusu zmierzała pod poprzeczkę, jednak czujny Christian Abbiati przeniósł ją nad bramką.

Po kwadransie gry mieliśmy remis na Juventus Stadium. Futbolówkę z rzutu wolnego uderzył Andrea Pirlo, a ta przeleciała ponad murem i obok interweniującego golkipera Milanu wpadła do siatki.

Chwilę później reprezentant Włoch dośrodkował piłkę w pole karne, a blisko zdobycia drugiej bramki dla gospodarzy był Leonardo Bonucci, futbolówka po strzale głową defensora „Starej Damy” przeszła minimalnie obok bramki Milanu.

W 25. minucie odpowiedzieli goście. Ustawiony przed polem karnym Cristian Zapata zdecydował się na strzał z kierunku dalszego słupka, a dobrze interweniujący Gianluigi Buffon sparował piłkę na rzut rożny.

W kolejnych minutach pierwszej części spotkania obie drużyny szukały zdobycia bramki numer 2, jednak dobrze spisujące się linię defensywne radziły sobie z centrami i umiejętnie oddalały zagrożenie.

 

Czytaj dalej

Mieli trenować z najlepszymi, ogrywać się na boiskach Serie A, aby w niedalekiej przyszłości zostać pierwszoplanowymi postaciami reprezentacji Polski. Niestety, Rafał Wolski, Bartosz Salamon, Paweł Wszołek i Piotr Zieliński rzadko podnoszą się z ławki rezerwowych, a jeśli nawet to robią tylko po to by się trochę porozciągać i ponownie na niej usiąść.

Rafał Wolski z kontuzją na podbój Serie A

W ciągu ostatniego roku cała trójka rzadziej lub częściej była… Czytaj dalej

W ostatnim spotkaniu 6. kolejki Serie A ACF Fiorentina zremisowała przed własną publicznością z Parmą 2:2. W podstawowej jedenastce na boisko wybiegł Rafał Wolski, jednak Polak nie zachwycił i w przerwie został zmieniony.

Reprezentant Polski Rafał Wolski

Rafał Wolski fot. Getty Images

Już w pierwszych minutach spotkania poznaliśmy taktykę przygotowaną przez trenerów obu drużyn na dzisiejszy mecz. Fiorentina szukała swojej szansy w ataku pozycyjnym, a dobrze ustawiona w defensywie Parma liczyła na szybkie kontrataki.

W pierwszym kwadransie gry dwukrotnie z dobrej strony pokazał się Rafał Wolski. Reprezentant Polski odważnie mijał obrońców drużyny przyjezdnych, jednak jego koledzy nie potrafili zamienić podań byłego „Legionisty” na bramki.

W kolejnych minutach spotkania zgasł nie tylko Wolski, ale i cała Fiorentina, a bliżej zdobycia bramki był zespół Parmy. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa meczu na Stadio Artemio Franchi zakończy się bezbramkowym remisem, w doliczonym czasie gry na prowadzenie wyszli goście, a na listę strzelców wpisał się Walter Gargano.

 

Czytaj dalej

Za nami derby Turynu! W spotkaniu 6. kolejki Serie A mistrz Włoch Juventus Turyn pokonał Torino 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił w 54. minucie gry Paul Pogba, jak pokazały powtórki Francuz był w tej sytuacji na pozycji spalonej. Po tym zwycięstwie Juventus awansował na drugie miejsce w tabeli Serie A.

Pomocnik Juventusu Paul Pogba

Paul Pogba fot. Daniele Buffa/Image Sport

Od pierwszego gwizdka sędzie do zdecydowanych ataków ruszył Juventus, jednak ofensywa mistrza Włoch szybko się rozpoczęła i równie szybko się zakończyła. W kolejnych minutach spotkania oglądaliśmy dużo walki w środku pola, a czystych okazji strzeleckich było jak na lekarstwo.

W 16. minucie meczu na uderzenie z dystansu zdecydował się Paul Pogba, jednak jego uderzenie można uznać za próbę podreperowania statystyki strzałów. W odpowiedzi dwukrotnie z rzutów wolnych uderzał Alessio Cerci – z pierwszym strzałem napastnika Torino poradził sobie Gianluigi Buffon, a jego drugie uderzenie minęło bramkę Juventusu.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.