[ad] Empty ad slot (#1)!

Serie A

W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Coppa Italia lider Serie A Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością występujące na co dzień w drugiej lidze AS Avellino 3:0. Bohaterem spotkania został Sebastian Giovinco, który zdobył pierwszą bramkę, do której następnie dołożył dwie asysty.

Piłkarz Juventusu Sebastian Giovinco

Sebastian Giovinco fot.Valerio Pennicino/Getty Images

Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 7. minucie meczu. Piłkę dostał ustawiony na linii 16 metra Sebastian Giovinco i technicznym uderzeniem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce.

Kilka minut później Giovinco dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a niepilnowany w polu karnym Martin Caceres bez problemu skierował futbolówkę do siatki. Kilkadziesiąt sekund później Juventus powinien prowadzić już różnicą trzech bramek, jednak dobrą okazję zaprzepaścił Simone Padoin.

W 30. minucie gry blisko strzelenia kontaktowej bramki byli goście. Po miękkim dośrodkowaniu z prawej strony boiska przed szansą staną Luigi Castaldo, jednak jego strzał minął bramkę mistrza Włoch. Cztery minuty później kolejny cios zadał Juventus, po raz kolejny z rzutu wolnego dośrodkował Giovinco, a nabiegający na bliższy słupek Fabio Quagliarella głową skierował piłkę do siatki. W końcówce pierwszej części spotkania gospodarze mogli zdobyć jeszcze jedną bramką, swoją szansę miał Marco Motta, jednak uderzenie defensora „Starej Damy” nie zagroziło bramce drużyny przyjezdnych.

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu kończącym zmagania 16. kolejki Serie A AC Milan zremisował przed własną publicznością z zajmującą drugie miejsce w tabeli Romą 2:2. Goście z Rzymu dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, a mimo to dali sobie odebrać zwycięstwo.

Piłkarz Milanu Sulley Muntari

Sulley Muntari fot. PAP/EPA

W pierwszych fragmentach spotkania stroną przeważającą był Milan, jednak to goście z Rzymu jako pierwsi znaleźli drogę do bramki. W 13. minucie gry ustawiony przy linii końcowej Kevin Strootman płasko dośrodkował w pole bramkowe, a niepilnowany Mattia Destro wślizgiem wbił piłkę do siatki.

W kolejnych minutach oglądaliśmy sporo prób prostopadłych zagrań z obu stron, które umiejętnie przerywali obrońcy. W 28. minucie bliski zdobycia wyrównującej bramki był Urby Emanuelson, jednak piłkę po strzale reprezentanta Holandii na rzut rożny odbił interweniujący Morgan De Sanctis. Po dośrodkowaniu z kornera piłkę głową strącił Sulley Muntari, a z najbliższej odległości do siatki skierował ją Cristian Zapata.

Kilkadziesiąt sekund po utracie bramki Roma po raz drugi mogła wyjść na prowadzenie, jednak świetnie interweniujący Daniele Bonera w ostatniej chwili oddalił zagrożenie. W końcówce pierwszej części spotkania wynik próbowali jeszcze zmienić Gervinho i Ricardo Kaka, jednak kibice oglądający rywalizację na San Siro na kolejne bramki musieli czekać do drugiej części gry.

Czytaj dalej

W spotkaniu 15. kolejki Serie A na zwycięski szlak wróciła AS Roma. Po czterech remisach z rzędu „Giallorossi” pokonali przed własną publicznością Fiorentinę 2:1 i zmniejszyła dystans do prowadzącego w tabeli Juventusu do 3. punktów.

Włoski klub piłkarski AS Roma

Lider Serie A AS Roma fot.Getty Images

Zajmująca drugie miejsce w tabeli Roma wyszli na prowadzenie już w 7. minucie spotkania. Na indywidualną akcję zdecydował się Gervinho, który odważnie wbiegł w pole karne, a w zamieszaniu pod bramką „Violi” najlepiej zachował się Maicon Douglas Sisenando, który strzałem z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki.

Gospodarze chcieli pójść za ciosem i kilka chwil później stworzyli sobie kolejne okazje do zdobycia bramki. Na bramkę gości z Florencji uderzali Alessandro Florenzi i Daniele De Rossi, jednak instynktownie interweniujący Neto uchronił swój zespół przed utratą bramki.

Roma cały czas przeważała i w 26. minucie powinna wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Adem Ljajić kapitalnym podaniem uruchomił Gervinho, a reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej przegrał pojedynek sam na sam z Neto. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na gospodarzach niespełna trzy minuty później. Ustawiony na prawej stronie Nenad Tomović zbiegł ze skrzydła w pole karne i wycofał piłkę przed bramkę, a nadbiegający mocnym strzałem skierował futbolówkę do siatki.

W końcowym kwadransie pierwszej części spotkania obie drużyny stworzyły sobie kolejne okazję do zdobycia gola, a najbliżej trafienia numer 2 był Mehdi Benatia, po którego strzale piłką minimalnie minęła bramkę gości.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 15. kolejki Serie A Juventus odniósł 13. ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Tym razem sposobu na zatrzymanie piłkarzy Antonio Conte nie znalazła Bologna FC, która uległa drużynie „Starej Damy” 0:2.

Chilijski piłkarz Juventusu Arturo Vidal

Arturo Vidal foto. Getty Images

Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszyli mistrzowie Włoch, a swoje szansę mieli Fabio Quagliarella i Claudio Marchisio. Kilka chwil później okazję na zdobycie gola mógł mieć wracający do pierwszego składu „Juve” Mirko Vucinić, jednak podanie zmierzające w kierunku reprezentanta Czarnogóry w ostatniej chwili przeciął Cesare Natali. W 12. minucie meczu przed kolejną szansą stanął Marchisio, jednak mimo znakomitej sytuacji ponownie został zastopowany przez linię defensywną gospodarzy, kilka sekund później piłkę przejął niepilnowany Arturo Vidal i z dużym spokojem posłał ją do siatki.

Po zdobycie bramki Juventus zwolnił tempo gry, a do głosu doszła Bologna, która po raz pierwszy groźnie zaatakowała w 25. minucie gry. Z rzutu wolnego potężnie kropnął Alessandro Diamanti, a interweniujący Gianluigi Buffon odbił piłkę na rzut rożny. W kolejnych minutach obie drużyny poszły na małą wymianę ciosów, jednak nic z tej wymiany nie wynikało. W końcówce pierwszej części spotkania blisko zdobycia drugiej bramki był Juventus, jednak ostatecznie ani wprowadzony kilka minut wcześniej Fernando Llorente, ani Quagliarella nie potrafili umieścić futbolówki w siatce.

Czytaj dalej

W ostatnim spotkaniu 14. kolejki Serie A zajmujące trzecie miejsce w tabeli SSC Napoli pokonało w Rzymie tamtejsze Lazio 4:2. Dwie bramki dla drużyny z Neapolu zdobył Gonzalo Higuain, a po jednym trafieniu dołożyli Goran Pandev i Jose Callejon.

Napastnik SSC Napoli Gonzalo Higuain

Gonzalo Higuain fot. PAP/EPA

Jako pierwsi groźnie zaatakowali gospodarze. W 7. minucie meczu w dobrej sytuacji znalazł się Antonio Candeva, jednak jego strzał minął bramkę wicemistrza Włoch. Kilka chwil później szansę na zdobycie bramki miał Hernanes, jednak jego strzał z łatwością obronił Pepe Reina.

W 23. minucie na prowadzenie wyszli goście z Neapolu.Na indywidualną akcję zdecydował się Gonzalo Higuain, który mimo asysty defensora Lazio płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Niespełna minutę później było już 1:1. Ustawiony na prawym skrzydle Candreva mocno wstrzelił piłkę w pole karne, a interweniujący w polu bramkowym Valon Behrami skierował futbolówkę do własnej bramki.

Dziesięć minut później po raz drugi do siatki trafił Higuain, jednak tym razem bramka reprezentanta Argentyny nie została uznana, a sędzia odgwizdał pozycję spaloną. W końcówce pierwszej połowy spotkania obie drużyny miał jeszcze okazje do zdobycia bramki, a najlepsze zaprzepaścili Lorenzo Insigne i Candreva.

Czytaj dalej

W spotkaniu 14. kolejki Serie A wielkie emocje przeżyli kibice oglądający rywalizację na Stadio Artemio Franchi, którzy zobaczyli, aż 7. bramek, a goniąca ligową czołówkę ACF Fiorentina pokonała beniaminka Hellas Verona 4:3.

fot. Getty Images

fot. Getty Images

Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 5. minucie spotkania. Po wznowieniu gry wrzutem z autu piłkę przejął ustawiony na 20. metrze Borja Valero, który mocnym strzałem nie dał szans golkiperowi gości na skuteczną interwencję. Minutę było już 1:1. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Juan Manuel Iturbe, strzał Argentyńczyka przed siebie odbił Neto, a do wyrównania doprowadził wypożyczony z „Violi” Romulo.

W 13. minucie aktywny od pierwszych minut spotkania Iturbe po raz kolejny zdecydował się na uderzenie z dystansu i nieoczekiwanie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Radość kibiców z Werony trwała niespełna minutę. W odpowiedzi na kolejny w tym spotkaniu strzał z dystansu zdecydował się Valero i piłka po rykoszecie po raz czwarty w przeciągu kwadransa gry zatrzepotała w siatce.

W kolejnych minutach stroną przeważającą była Fiorentina, a na pomoc nie skutecznym gospodarzom przyszedł nawet bramkarz gości. Wybijający piłkę po podaniu obrońcy Rafael de Andrade Bittencourt trafił w napastnika „Violi”, a piłka o centymetry minęła jego bramkę. W końcowych fragmentach spotkania gospodarze po raz drugi w dzisiejszym spotkaniu wyszli na prowadzenie. Ustawiony na lewej stronie Juan Vargas zdecydował się na uderzenie z narożnika pola karne, interweniujący Rafael dotknął jeszcze mocno bitą piłkę, jednak ta ostatecznie wylądowała w siatce.

Czytaj dalej

W spotkaniu 14. kolejki Serie A dwunaste ligowe zwycięstwo odniósł Juventus Turyn. Aktualni mistrzowie Włoch pokonali przed własną publicznością Udinese 1:0, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w doliczonym czasie gry Fernando Llorente.

Napastnik Juventusu Fernando Llorente

Fernando Llorente foto.Getty Images

Od początku spotkania przewagę na boisku wypracował sobie Juventus i już w 8. minucie mógł wyjść na prowadzenie. Ustawiony na linii pola karnego Claudio Marchisio przytomnie wycofał piłkę do tyłu, a nadbiegający Carlos Tevez huknął z całej siły, a jego strzał na raty obronił Żeljko Brkić. Kilka minut później boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Andrea Pirlo, a jego miejsce zajął Paul Pogba. W 19. minucie meczu z dobrej strony pokazał się Fernando Llorente. Hiszpan mimo asysty obrońców sprytnie utrzymał się przy piłce, a nadbiegającemu Tevezowi, znów zabrakło trochę szczęścia.

Dziesięć minut później świetną okazję do zdobycia gola miał Antonio Di Natale. Fatalny błąd przed własnym polem karnym popełnił Leonardo Bonucci, a Di Natale natychmiast popędził na bramkę Juventusu, jednak jego strzał świetnie obronił Gianluigi Buffon. W końcówce pierwszej części spotkania po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Tevez, jednak i tym razem Argentyńczykowi nie udało się trafić do siatki.

Czytaj dalej

W spotkaniu 13. kolejki Serie A mistrz Włoch Juventus Turyn pokonał na wyjeździe beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej Livorno 2:0. Bramki dla drużyny „Starej Damy” zdobyli Fernando Llorente i Carlos Tevez.

Argentyńczyk Carlos Tevez

Carlos Tevez fot. Getty Images

Od początku spotkania przewagę na boisku wypracowali sobie goście, a po raz pierwszy udało im się zagrozić bramce Livorno w 21. minucie gry. Ustawiony na prawym skrzydle Simone Padoin dośrodkował piłkę w pole karne, a bliski szczęści był Fernando Llorente. Kilka chwil później swoją szansę miał również Carlos Tevez, jednak i Argentyńczyk nie potrafił skierować piłki do siatki.

Po pół godzinie gry okazję na zdobycie bramki mieli gospodarze, którzy ruszyli z szybką kontrę, ale mimo przewagi liczebnej, zagubili się w swoich poczynaniach. Kilkanaście sekund później kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Paul Pogba, jednak świetnie interweniujący Francesco Bardi uchronił swój zespół przed utratą bramki. W kolejnych minutach swoje szansę mieli jeszcze Tevez, Kwadwo Asamoah i Claudio Marchisio, jednak ostatecznie wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.