[ad] Empty ad slot (#1)!
W szlagierowym spotkaniu 4. kolejki Serie A świetnie spisujące się w ostatnich tygodniach SSC Napoli pokonało na San Siro Milan 2:1.

Gonzalo Higuain fot. PAP/EPA
Od początku spotkania stroną przeważającą było Napoli, które raz po raz groźnie atakowało na bramkę fatalnie spisującego się defensywie Milanu, a najlepsze okazję do zdobycia gola zmarnowali Gonzalo Higuain i Marek Hamsik.
W 6. minucie ofensywnie grający goście wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, Raul Albiol zagrał piłkę na środek bramki, a Miguel Angel Britos wpakował futbolówkę do siatki. W odpowiedzi trzy sytuacje bramkowe miał Mario Balotelli, lecz ani razu nie zmusił do interwencji Pepe Reiny.
Później z dobrej strony pokazał się Birsa, który najpierw uderzył tuż nad bramką Napoli, a po chwili Alessando Matri po jego podaniu powinien trafić do siatki, jednak były napastnik Juventusu zmarnował wyborną okazję.
W spotkaniu 4. kolejki Serie A kibice „Calcio” mieli okazję obejrzeć derby Rzymu, w których lepsza okazała się AS Roma. „Giallorossi” pokonali Lazio 2:0 i utrzymali pozycję lidera w tabeli Serie A.

Federico Balzaretti fot. Getty Images
Kibice oglądający derbową rywalizację na Stadio Olimpico na pierwszą dobrą okazję bramkową musieli czekać do 12. minuty spotkania. Szansę na zdobycie bramki miał Daniele De Rossi, jednak futbolówka po strzale reprezentanta Włoch minęła bramkę Lazio. W odpowiedzi na strzał z dystansu zdecydował się Cristian Daniel Ledesma, jednak on również nie trafił w światło bramki.
W 31. minucie z dobrej strony pokazał się Francesco Totti, który precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a przed szansą na zdobycie bramki stanął Gervinho, ale on również nie potrafił trafić do siatki.
W spotkaniu 4. kolejki Serie A Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej Hellas Verona 2:1. Bramki dla drużyny mistrza Włoch zdobyli Carlos Tevez i Fernando Llorente.

Carlos Tevez fot. Getty Images
W pierwszych minutach spotkania stroną przeważającą był Juventus, a swoje szansę na zdobycie bramki mieli Paul Pogba, Carlos Tevez i Leonardo Bonucci. Goście odpowiedzieli w 13. minucie, przed szansą na zdobycie bramki stanął Daniele Cacia, jednak nie potrafił wykorzystać dobrej okazji.
Mimo zdecydowanej przewagi „Juve” to beniaminek Serie A wyszedł na prowadzenie. W 35. minucie Fabrizio Cacciatore wykorzystał dośrodkowanie w pole karne i zaskoczony Marco Storari musiał wyciągać piłkę z siatki.
Pięć minut później Bonucci posłał płaskie podanie w pole karne, a całą akcję mocnym strzałem w długi róg wykończył Tevez. Chwilę później Argentyńczyk zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, piłka po jego strzale odbiła się od jednego słupka, potem od drugiego i padła łupem golkipera przyjezdnych.
Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa spotkania zakończy się remisem, mistrzowie Włoch wyszli na prowadzenie. Ustawiony na prawej stronie Arturo Vidal dośrodkował w pole karne, a Fernando Llorente głową posłał piłkę do siatki i w ten sposób zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach „Juve”.
W spotkaniu 3. kolejki Serie A świetnie spisująca się na początku sezonu AS Roma pokonała na wyjeździe Parmę 3:1 i dzięki temu zwycięstwu awansowała na pierwsze miejsce w tabeli Serie A.

Francesco Totti fot. Getty Images
Już na początku spotkania swojej szansy uderzeniem z rzutu wolnego szukał Francesco Totti, jednak piłkę po jego strzale z łatwością wyłapał Antonio Mirante. W odpowiedzi na strzał z dystansu zdecydował się inny weteran włoskich boisk Antonio Cassano, jednak próbę wicemistrza Europy z 2012 roku, lepiej pozostawić bez komentarza.
W 20. minucie meczu Roma powinna wyjść na prowadzenie. Świetną akcję przeprowadziła dwójka Adem Ljajić – Maicon, jednak futbolówka po strzale Brazylijczyka trafiła w boczną siatkę.
Kilka chwil później swoją szansę na zdobycie gola mieli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę dostał ustawiony na piątym metrze Jonathan Biabiany, ale fatalnie przestrzelił. Francuski napastnik zrehabilitował się za zmarnowaną okazję w 39. minucie spotkania, kiedy to ustawiony na prawej stronie Mattia Cassani precyzyjnie dośrodkował piłkę na bliższy słupek, a nadbiegający Biabiany głową skierował futbolówkę do siatki.
W szlagierowym spotkaniu 3. kolejki Serie A Inter Mediolan zremisował przed własną publicznością z Juventusem 1:1. Bramki dla obu drużyn padły w drugiej części spotkania, najpierw trafił Mauro Icardi, a chwilę później do wyrównania w Derby d’Italia doprowadził Arturo Vidal.

Arturo Vidal fot. Getty Images
Pierwsze minuty spotkania należały do aktualnych mistrzów Włoch, którzy szybkimi akcjami starali się zagrozić bramce gospodarzy, jednak w decydujących momentach wyraźnie brakowało im dokładności.
W 12. minucie po raz pierwszy groźnie zaatakowali piłkarze Interu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i złym wybiciu przez defensorów gości przed szansą na zdobycie bramki stanął Yuto Nagatomo, jednak piłkę po strzale Japończyka do boku odbił Gianluigi Buffon. Kilka chwil później swoją szansę miał Arturo Vidal, jednak w ostatniej chwili został zablokowany przez obrońców z Mediolanu.
W 23. minucie przed polem karnym gospodarzy pada Paul Pogba, a prowadzący to spotkanie sędzia Daniele Orsato przyznał rzut wolny dla „Juve”. Piłkę skrupulatnie ustawił sobie Andrea Pirlo, jednak bita przez niego futbolówka trafiła w mur zawodników Interu i wyszła na rzut rożny.
Niespełna dziesięć minut później swoją szansę na strzelenie gola miał Pogba. Młody Francuz znalazł się sam przed bramkarzem gospodarzy, jednak piłkę po jego strzale z ostrego kąta z łatwością złapał Samir Handanović. W końcówce pierwszej części spotkania świetną okazję na zdobycie bramki mieli jeszcze gospodarze. Po stracie Pirlo przed szansą na zdobycie bramki stanął Saphir Taider, jednak jego strzał kapitalnie obronił Buffon.
Juventus Turyn z Superpucharem Włoch! W finałowym spotkaniu rozegranym na Stadio Olimpico mistrzowie Włoch rozbili zdobywcę krajowego pucharu Lazio 4:0.

Paul Pogba fot. Daniele Buffa/Image Sport
Od początku spotkania obie drużyny poszły na wymianę ciosów, a dobre okazję do zdobycia bramki mieli m.in Mirko Vucinić i Miroslav Klose.
Wynik spotkania otworzył w 24. minucie Paul Pogba. Reprezentant Francji, który chwilę wcześniej zmienił kontuzjowanego Claudio Marchisio wykorzystał zamieszanie w polu karnym Lazio po krótko rozegranym rzucie wolnym i płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce.
W kolejnych minutach groźnie zaatakowali piłkarze Lazio. Najpierw z dobrej strony pokazał się Antonio Candreva, a chwilę później przed szansą na zdobycie bramki stanął Stefan Radu, jednak z jego strzałem poradził sobie Gianluigi Buffon.
W odpowiedzi świetną akcję przeprowadziła dwójka Vucinić – Carlos Tevez, jednak defensorzy zdobywcy Pucharu Włoch zdołali zatrzymać atak Juventusu i pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem mistrza Włoch 1:0.
Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia na temat transferu Pawła Wszołka do Serie A. Były piłkarz Polonii Warszawa podpisał czteroletni kontrakt z Sampdorią i został siódmym Polakiem występującym na włoskich boiskach.

Paweł Wszołek fot.PAP
Paweł Wszołek zwrócił na siebie uwagę piłkarskich agentów na jesienni zeszłego roku, kiedy dzięki dobrej postawie w ekstraklasie został powołany do reprezentacji Polski.
Młody pomocnik zadebiutował w towarzyskim meczu z RPA (1:1), a kilka dni później wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Anglią – spotkanie w ramach eliminacji do MŚ Brazylia 2014 zakończyło się remisem 1:1, a zastępujący Jakuba Błaszczykowskiego Wszołek zebrał dobre recenzję.
W przerwie zimowej mocno zainteresowany pozyskaniem piłkarza był Hannover 96. Przejście skrzydłowego do klubu z Bundesligi wydawało się już przesądzone, ale ostatecznie zawodnik zdecydował się pozostać w Polsce.
Lazio Rzym zdobywcą Pucharu Włoch 2012/2013. W finałowym spotkaniu „Biancocelesti” pokonali rywala zza miedzy Romę 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa w Coppa Italia zdobył w 71. minucie Senad Lulić.

Lazio Rzym fot. corrieredellosport.it
Już w pierwszych minutach spotkania Lazio powinno wyjść na prowadzenie, swoje szansę mieli m.in Senad Lulić i Miroslav Klose, jednak dobrze dysponowany Bogdan Lobont nie dał się zaskoczyć.
W odpowiedzi szybką i składną akcję przeprowadziła Roma. Michael Bradley, wpadł z piłką w pole karne, jednak nie potrafił wykończyć całej akcji celnym strzałem.
W 35. minucie przed kolejną szansą stanął Klose. Reprezentant Niemiec uderzył głową z bliskiej odległości, jednak dobrze spisujący się Lobont i tym razem nie dał się zaskoczyć.