[ad] Empty ad slot (#1)!

Mecze Towarzyskie

mecze towarzyskie

W pierwszym spotkaniu 2. kolejki grupy D Urugwaj pokonał po zaciętej rywalizacji rozegranej na Arena Corinthians reprezentację Anglii 2:1. Bohaterem zwycięzców Copa America 2011 został zdobywca dwóch bramek Luis Suarez.

Napastnik reprezentacji Urugwaju Luis Suarez

Luis Suarez poprowadził Urugwaj do zwycięstwa nad Anglią foto: Getty Images

Spotkanie rozgrywane w São Paulo rozpoczęło się od szybkich akcji z obu stron, jednak bezpośrednie zagrożenie pod bramką mieliśmy po stałych fragmentach gry. Najpierw z rzutu wolnego trochę nieoczekiwanie uderzył Luis Suarez, a piłkę po jego strzale wyłapał Joe Hart. W odpowiedzi odważnie do przodu ruszył Daniel Sturridge, który prostopadłym podaniem starał się uruchomić wbiegających w pole karne kolegów, jednak jego podanie ręką zatrzymał Diego Godin. Kapitan reprezentacji Urugwaju został ukarany żółtą kartką, a groźnie z rzutu wolnego uderzył Wayne Rooney, a piłka po strzale napastnika Manchester United o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką.

W 16. minucie gry przed szansą na zdobycie gola stanął zbiegający ze skrzydła Cristian Rodriguez. Pomocnik Atletico Madryt kropnął z całej siły, a futbolówka po jego strzale przeszła minimalnie nad poprzeczką. Dziesięć minut później swoją szansę miał Edinson Cavani. Po sprytnie rozegranym rzucie rożnym rosły napastnik znalazł się w świetnej sytuacji, ale jego strzał przeszedł nad angielską bramką. Nieco ponad pięć minut później z rzutu wolnego głęboko dośrodkował Steven Gerrard, a zamykający na drugim słupku całą akcję Rooney z najbliższej odległości trafił w poprzeczkę.

W 39. minucie gry z szybkim kontratakiem ruszyła reprezentacja Urugwaju. Rozgrywający dobre spotkanie Nicolas Lodeiro zagrał piłkę na lewe skrzydło, Cavani zbiegł z piłkę do środka i miękko dośrodkował ją w pole karne, a wybiegający zza linii defensywnej Suarez kapitalnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Po utracie gola do zdecydowanych ruszyli Anglicy. Po bitych całymi seriami rzutach rożny swoje szansę mieli Sturridge i Rooney.

Czytaj dalej

W drugim spotkaniu drugiej kolejki grupy B reprezentacja Chile pokonała na Maracanie drużynę Hiszpanii 2:0. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Jorge Sampaoli zapewnili sobie awans do 1/8 finału Mistrzostw Świata Brazylia 2014, a Hiszpania po drugiej porażce straciła szansę na awans do fazy pucharowej.

Reprezentant Chile Eduardo Vargas

Eduardo Vargas foto: Getty Images

Rywalizację w Rio de Janeiro od mocnego uderzenia rozpoczęło Chile. Najpierw swoją okazję miał Eduardo Vargas, a kilkadziesiąt sekund później głową uderzał Gonzalo Jara. W kolejnych minutach piłkę zebrali aktualni Mistrzowie Świata i w swoim stylu starali się budować akcję, jednak po raz pierwszy udało im się zagrozić bramce Chile w 15. minucie gry. Po stracie piłki przed własnym polem karnym odważnie do przodu ruszył David Silva, już po chwili piłkę przy nodze miał Andres Iniesta, który zagrał futbolówkę w pole karne, a przed szansą na zdobycie gola stanął Xabi Alonso, jednak jego strzał świetnie obronił Claudio Bravo.

Pięć minut później na prowadzenie wyszli Chilijczycy Po prostej stracie na  własnej połowie do prostopadłej piłki dopadł Alexis Sanchez, który przytomnie odegrał do boku, a zamykający akcję Vargas minął Ikera Casillasa i z łatwości skierował piłkę do siatki. W 27. minucie do wyrównania mógł doprowadzić Diego Costa. Piłkę do napastnika Atletico Madryt dostarczył David Silva, jednak piłka po jego strzale trafiła tylko w boczną siatkę. W kolejnych minutach Hiszpania cały czas utrzymywała się przy piłce, ale nie potrafiła zagrozić bramce Bravo, za to jego koledzy wykazali się wielką skutecznością. W 43. minucie z rzutu wolnego uderzył Sanchez, interweniujący Casillas odbił piłkę przed siebie, a po szczęśliwym dojściu do piłki na 2:0 podwyższył Charles Aranguiz.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 2. kolejki grupy B reprezentacja Holandii pokonała na Estadio Beira-Rio Australię 3:2. Po wyrównanej rywalizacji z pięknymi bramkami lepsza okazała się drużyna „Oranje”, która tym samym zapewniła sobie awans do 1/8 finały Mistrzostw Świata Brazylia 2014.

Holandia

Reprezentacja Holandii odniosła drugie zwycięstwo na Mistrzostwach Świata Brazylia 2014 foto: Getty Images

Od początku rywalizacji w Porto Alegre lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Ante Postecoglou, którzy szybko rozgrywanymi akcjami starali się zagrozić bramce reprezentacji Holandii. W 5. minucie gry odważnie do przodu ruszył osamotniony Arjen Robben, jednak szarżę skrzydłowego „Oranje” spokojnie zatrzymała defensywa Australii.

W 16. minucie gry aktywny Matthew Leckie ruszył prawą stroną boiska. Skrzydłowy reprezentacji Australii dośrodkował futbolówkę w pole karne, a przed szansą stanął Mark Bresciano, jednak jego strzał zablokowali obrońcy. Cztery minuty później Robben przejął piłkę na środku boiska i natychmiast popędził z nią w kierunku bramki. Piłkarz Bayernu Monachium odważnie wpadł w pole karne i mocnym strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce. Wicemistrzowie Świata cieszyli się z prowadzenia przez niespełna minutę. Po wznowieniu gry piłkę w pole karne dośrodkował Ryan McGowan, a kapitalnym strzałem z powietrza popisał się Tim Cahill i bezradny Jasper Cillessen musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

W kolejnych minutach cały czas lepsze wrażenie na boisku sprawiała Australia, a swoje szansę mieli Matthew Spiranović i Bresciano, jednak do przerwy wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 2. kolejki grupy A uchodząca za faworyta reprezentacja Brazylii zremisowała po zaciętej walce z okazjami bramkowymi z Meksykiem 0:0. Na drodze „Canarinhos” do drugiego zwycięstwa stanął świetnie interweniujący Guillermo Ochoa.

Bramkarz reprezentacji Meksyku Guillermo Ochoa

Guillermo Ochoa foto: Getty Images

Od początku spotkania oglądaliśmy szybkie akcję z obu stron. Najpierw przez kilka chwil gospodarzy przycisnął Meksyk, jednak rosła defensywa „Canarinhos” radziła sobie z dośrodkowaniami z boków boiska. W świetnej sytuacji po podaniu Oscara znalazł się Fred, jednak piłka po strzale brazylijskiego napastnika trafiła w boczną siatkę – ale nawet gdyby padł gol to Fred był na pozycji spalonej.

Chwilę później odważnie do akcji ze skrzydła podłączył się Marcelo, jednak w decydującej fazie akcji nabił Paulinho i grę od własnej połowy rozpoczął Meksyk. W 18. minucie gry na uderzenie z dystansu zdecydował się Luis Gustavo, jednak strzał piłkarza od lat związanej z Bundesligą nie zagroził bramce. W odpowiedzi na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Hector Herrera, a interweniujący Julio Cesar palcami przeniósł piłkę nad poprzeczką.

W 26. minucie kapitalną akcję przeprowadziła Brazylia. Ustawiony na prawym skrzydle Dani Alves dośrodkował futbolówkę w pole karne, a przed szansą stanął Neymar da Silva, a piłkę po jego strzale kapitalnie odbił do boku Guillermo Ochoa. Kilka minut później przed kolejną okazję miał Fred, jednak i tym razem nie udało mu się trafić do siatki.

W końcówce pierwszej połowy obie drużyny wypracowały sobie kolejne okazje do zdobycia gola. Najpierw świetną akcję na lewym skrzydle przeprowadził Andres Guardado, a zza pola karnego groźnie uderzał Jose Juan Vazquez. W odpowiedzi futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Neymar, a po fatalnym błędzie linii defensywnej w doskonałej okazji znalazł się David Luiz, a jego strzał instynktownie odbił Ochoa.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu grupy H piłkarskich Mistrzostw Świata Brazylia 2014 reprezentacja Belgii pokonała na Estadio Mineirão Algierię 2:1. Zwycięstwo „Czerwonych Diabłom” zapewnili rezerwowi – Marouane Fellaini i Dries Mertens.

Od początku spotkania rozgrywanego w Belo Horizonte stroną przeważającą była reprezentacja Belgii, jednak długie utrzymywani się przy piłce i wymienianie dziesiątek podań nie przekładało się na dobre okazję pod bramkowe. Oczekująca na błąd przeciwnika Algieria starała się przedostać w pobliże bramki strzeżonej przez Thibauta Courtoisa jak najprostszymi środkami, jednak dobrze asekurujący się defensorzy Belgii z łatwością stopowali ich akcję.

Kibice oglądający rywalizację na Estadio Mineirão na pierwszy groźny strzał musieli czekać do 21. minuty. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Axel Witsel, a dobrze interweniujący Rais M’Bohli zdołał odbić futbolówkę po strzale piłkarza Zenitu St. Petersburg. W odpowiedzi lewą stroną ruszył Faouzi Ghoulam, który dośrodkował piłkę w pole karne, a spóźniony Jan Vertonghen przewrócił rywala na murawę. Prowadzący pierwszy mecz w grupie H Marco Rodriguez wskazał na „wapno”, a rzut karny na bramkę zamienił sam poszkodowany – Sofiane Feghouli.

W 32. minucie na kolejne uderzenie z dystansu zdecydował się Witsel, jednak i tym razem jego strzał do boku sparował interweniujący Rais. Kilka chwil później z rzutu wolnego uderzył Vertonghen, ale włożył w swój strzał zbyt dużo siły, a za mało precyzji. W końcówce pierwszej odsłony spotkania swoją szansę miał jeszcze Nacer Chadli, ale uderzył zbyt lekko i piłkę spokojnie wyłapał Rais.

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu grupy G piłkarskich Mistrzostw Świata Brazylia 2014 reprezentacja Niemiec rozbiła drużynę narodową Portugalii 4:0. Trzykrotnym triumfatorom Mundialu w okazałym zwycięstwie pomógł sędzia Milorad Mažić. Serbski arbiter najpierw zbyt pochopnie podyktował rzut karny, a kilka minut później wyrzucił z boiska Pepe. Natomiast w drugiej części spotkania Mažić nie odgwizdał rzutu karnego po faulu na Ederze.

Piłkarska reprezentacja Niemiec

Reprezentacja Niemiec rozpoczęła MŚ w Brazylii od okazałego zwycięstwa foto: PAP/EPA

Od początku rywalizacji na Arena Fonte Nova oglądaliśmy świetne okazję z obu stron. Najpierw z szybkim kontratakiem ruszyła Portugalia. Cristiano Ronaldo zagrał piłkę na wolne pole dopadł do niej Hugo Almeida, ale uderzył zbyt lekko aby zaskoczyć bramkarza Niemiec. Trzy minuty później fatalnie zachował się Philipp Lahm, piłkę przejął Raul Meireles i natychmiast zagrał ją w kierunku Ronaldo, jednak ze strzałem największej gwiazdy reprezentacji Portugalii poradził sobie Manuel Neuer.

Chwilę później fatalny błąd popełnił Rui Patricio. Bramkarz Sportingu Lizbona źle zagrał piłkę, do której dopadł Sami Khedira, a strzał defensywnego pomocnika reprezentacji Niemiec o centymetry minął portugalską bramkę. W 11. minucie gry w polu karnym przewrócił się Mario Goetze, a prowadzący to spotkania Milorad Mažić wskazał na jedenasty metr. Jak pokazały powtórki Joao Pereira starł się z pomocnikiem Bayernu Monachium, ale czy było to zagranie na podyktowanie rzutu karnego? Tak czy inaczej sędzia podjął decyzję, a rzut karny na bramkę zamienił Thomas Muller. W 25. minucie bliska odpowiedzi była Portugalia. Po akcji prawą stroną boiska do środka zbiegł Nani, a jego strzał zza linii pola karnego minimalnie minął niemiecką bramkę.

W 32. minucie z szybką akcją wyszli półfinaliści Euro 2012. Po świetnym podaniu na prawą stronę piłkę opanował Mesut Ozil. Pomocnik Arsenalu Londyn spokojnie poczekał na nadbiegających kolegów, a bliski szczęścia był Goetze, jednak jego strzał na rzut rożny odbili portugalscy defensorzy. Chwilę później z narożnika boiska dośrodkował  Toni Kroos, a drugą bramkę dla reprezentacji Niemiec zdobył Mats Hummels. Niespełna pięć minut później trochę przypadkowo w doskonałej sytuacji znalazł się Fabio Coentrao, jednak zamiast zdecydować się na natychmiastowy strzał starał się jeszcze odgrywać piłkę. W 37. minucie Muller starł się z Pepe. Portugalczyk niesportowo zachował się wobec napastnika Bayernu Monachium i został ukarany przez sędziego… czerwoną kartką, ale za co? W końcówce pierwszej odsłony spotkania drużynę Paulo Bento dobił Muller, który szczęśliwie przejął piłkę w polu karnym i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu grupy F piłkarskich Mistrzostw Świata Brazylia 2014 uznawana za jednego z faworytów całego turnieju Argentyna pokonała na zmodernizowanej Maracanie reprezentację Bośni i Hercegowiny 2:1. swojego pierwszego gola na Mundialu po ośmiu latach przerwy zdobył Lionel Messi.

Kapitan Argentyny Lionel Messi

Lionel Messi foto: Getty Images

Argentyna wyszła na prowadzenie już w 3. minucie spotkania. Futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Lionel Messi, głową strącił ją Marcos Rojo, a kompletnie zaskoczony Sead Kolasinac przypadkowo skierował piłkę do własnej bramki. Po utracie gola zaskoczeni Bośniacy z minuty na minutę budowali swoją przewagę na boisku i niespełna dziesięć minut później mogli doprowadzić do wyrównania. Po prostopadłym podaniu ze środka pola na czystej sytuacji znalazł się Izet Hajrović, jednak popełnił błąd przy przyjmowaniu piłki i całą sytuację wyjaśnił interweniujący Sergio Romero.

Statycznie grająca Argentyna starała się zagrozić drużynie z Bałkanów długimi podaniami za linię obrony, lub indywidualnymi akcjami, jednak statycznie grający Messi i schowany Angel Di Maria nie potrafili zagrozić bramce piłkarzy Safeta Susicia. W 32. minucie na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Javier Mascherano, jednak piłka po strzale obrońcy Barcelony trafiła wprost w interweniującego Asmira Begovicia. Niespełna dziesięć minut później Bośnia była bardzo blisko zdobycia wyrównującej bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzał Senad Lulić, a czujny Romero odbił piłkę do boku.

Czytaj dalej

W drugim spotkaniu pierwszej kolejki grupy E uchodząca za jednego z faworytów Francja pokonała na Estadio Beira-Rio Honduras 3:0. Podopiecznych Didiera Deschampsa do zwycięstwa poprowadził Karim Benzema. Napastnik Realu Madryt zdobył dwie bramki i miał znaczny udział przy trzecim trafieniu dla Francuzów.

Francuzki piłkarz Karim Benzema

Napastnik reprezentacji Francji Karim Benzema foto: Getty Images

W pierwszych minutach rywalizacji w Porto Alegre można było mieć wrażenie, że czeka nas wyrównane spotkanie z okazjami z obu stron, jednak uznawana za faworyta Francja bardzo szybko wypracowała sobie przewagę na boisku i raz po raz atakowała na bramkę Hondurasu. W 15. minucie gry wicemistrzowie świata z 2006 roku byli bliscy wyjścia na prowadzenie. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Mathieu Valbuena, futbolówkę szczęśliwie przejął Blaise Matuidi, a jego strzał na poprzeczkę sparował Noel Valladares.

Osiem minut później piłka ponownie trafiła w poprzeczkę bramki Hondurasu – po dośrodkowaniu ze skrzydła bliski szczęścia był Antoine Griezmann. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli Francuzi, jednak mimo kilku prób, które miał m.in Karim Benzema długo nie udawało im się trafić do siatki. W 43. minucie gry w polu karnym Hondurasu faulowany został Paul Pogba, prowadzący to spotkanie Sandro Meira Ricci bez wahania wskazał na jedenasty metr, a ponad to drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Wilson Palacios. Rzut karny na bramkę pewnie strzałem zamienił Benzema.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.