Mecze Towarzyskie
mecze towarzyskie
[ad] Empty ad slot (#1)!
mecze towarzyskie
W starciu o Puchar Joana Gampera FC Barcelona rozbiła na Camp Nou meksykański Club Leon 6:0. Bramki dla „Dumy Katalonii” zdobyli kolejno Lionel Messi, Neymar da Silva, Munir El Haddadi i Sandro Ramirez.

Lionel Messi i Neymar da Silva w pierwszej połowie rozstrzygnęli losy rywalizacji o Puchar Gampera foto: fcbarcelona.com
Barcelona wyszła na prowadzenie już w 3. minucie spotkania. Ustawiony przed polem karnym Lionel Messi zagrał piłkę do boku, Neymar da Silva wbiegł z piłkę w pole karne i wstrzelił ją w pole karne, a zamykający całą akcję Messi z bliskiej odległości skierował futbolówkę do siatki. Chwilę później na uderzenie zza pola karnego zdecydował się sprowadzony w letnim oknie transferowym Ivan Rakitić, jednak mocno bita piłka minęła bramkę gości.
W 11. minucie po raz drugi zza pola karnego uderzał Rakitić, ale tym razem z próbą Chorwata poradził sobie William Yarbrough, który po kolejnych kilkunastu sekundach musiał po raz drugi wyciągać piłkę z siatki. Tym razem prostopadłą piłkę w pole karne posłał Andres Iniesta, a całą akcję techniczną uderzeniem wykończył Neymar.
W 19. minucie gry wreszcie odpowiedzieli Meksykanie. Po strzale zza pola karnego dobrze interweniujący Claudio Bravo odbił piłkę na rzut rożny. Kilka minut później na indywidualną akcję zdecydował się Yamilson Rivera, Kolumbijczyk przedarł się przez linię defensywną gospodarzy, ale nie potrafił oddać celnego strzału na bramkę. W końcówce pierwszej części spotkania Barcelona zdobyła bramkę numer 3. Ustawiony przed polem karnym Messi zagrał miękką piłkę nad obrońcami Leon, a Neymar mimo asysty bramkarza piętą skierował futbolówkę do pustej bramki.
Za nami druga edycja piłkarskiego święta pod tytułem „Super Mecz”. Tym razem włoska Fiorentina ograła na Stadionie Narodowym w Warszawie zwycięzcę Champions League z poprzedniego sezonu i triumfatora Superpucharu Europy z przed kilku dni Real Madryt 2:1.

ACF Fiorentina foto: PAP/Bartłomiej Zborowski
Już na początku „Super Meczu” na uderzenie z dystansu zdecydował się Khouma Babacar, a jego strzał na rzut rożny odbił sprowadzony po Mistrzostwach Świata Keylor Navas. Chwilę później z szybkim kontratakiem ruszył Real. Prawą stroną popędził Angel Di Maria, który płasko dośrodkował piłkę w pole karne, a zamykający całą akcję Cristiano Ronaldo bez trudu umieścił futbolówkę w siatce. Kilka chwil później ponownie bliscy szczęścia byli triumfatorzy Champions League. Najpierw zza pola karnego uderzał Di Maria, a chwilę później dobijał Ronaldo, jednak w obu tych sytuacjach dobrze interweniował Neto.
W 19. minucie gry dość szczęśliwie Fiorentina przedarła się w pole karne „Królewskich”, a na strzał z około 17. metrów zdecydował się Mario Gomez, a strzał reprezentanta Niemiec minimalnie minął bramkę Navasa. Niespełna dziesięć minut później Fiorentina doprowadziła do wyrównania. Fatalnie przed własnym polem karnym zachował się Xabi Alonso, piłkę przejął Alberto Aquilani, który precyzyjnie dośrodkował ją w pole karne, a całą akcję celnym strzałem głową wykończył Mario Gomez. Chwilę później były reprezentant Włoch mógł sam się wpisać na listę strzelców, jednak futbolówka po jego strzale trafiła w poprzeczkę i wyszła po za boisko. W kolejnych minutach znów swoje szansę miał drużyna z Madrytu, jednak strzały jakie oddawali Ronaldo i Di Maria mijały bramkę „Violi”.
W towarzyskim spotkaniu rozegranym na stadionie we Wrocławiu Borussia Dortmund pokonała tamtejszy Śląsk 3:0. W pierwszej jedenastce gości z Dortmundu wybiegł Łukasz Piszczek, a w samej końcówce na boisku zameldował się wracający po ciężkiej kontuzji Jakub Błaszczykowski.

Jakub Błaszczykowski po blisko siedmiu miesiącach przerwy wrócił na boisko foto: facebook.com
Od początku rywalizacji stroną przeważającą co zrozumiałe byli wicemistrzowie Niemiec, którzy w dziesiątej minucie gry wyszli na prowadzenie. Świetną akcję na jeden kontakt rozegrali Pierre-Emerick Aubameyang i Henrich Mchitarjan i to właśnie reprezentant Armenii strzałem z bliskiej odległości pokonał Wojciecha Pawłowskiego.
Trzy minuty później do wyrównania mogli doprowadzić gospodarze. Ustawiony na lewej stronie Sebastian Mila dośrodkował piłkę w pole karne, jednak będący na czystej pozycji Flavio Paixao fatalnie przestrzelił. Kilka chwil później fatalnie spisującą się defensywę Śląska po raz drugi skarciła Borussia. Mchitarjan zagrał piłkę na wolne pole, na czystą pozycję wyszedł nowy nabytek BVB Ciro Immobile, który z dużym spokojem wpakował piłkę do siatki. Mimo utraty drugiej bramki Śląsk nie zamierzał się poddawać i szukał swojej szansy, a najlepszą z nich miał Mila, po którego strzale piłkę spokojnie złapał Mitchell Langerak.
Reprezentacja Niemiec zdobyła czwarte w historii Mistrzostwo Świata. W finałowym spotkaniu rozegranym na legendarnej Maracanie Niemcy pokonali po dogrywce Argentynę 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 113. minucie rezerwowy Mario Goetze.

Zdobywca zwycięskiej bramki w finale MŚ Brazylia 2014 Mario Goetze foto: Getty Images
Od początku finałowej rywalizacji dłużej przy piłce utrzymywała się reprezentacja Niemiec, która szukała swojej szansy w ataku pozycyjnym, jednak to nastawieni na kontrataki „Albicelestes” jako pierwsi mogli wyjść na prowadzenie. Lewym skrzydłem popędził Ezequiel Lavezzi, a w dobrej sytuacji znalazł się Gonzalo Higuain, jednak jego strzał z ostrego kąta minął bramkę Niemiec.
W 13. minucie gry groźną okazję wypracowali sobie trzykrotni mistrzowie świata. Piłkę ze skrzydła dośrodkował Philipp Lahm, a bliski szczęścia był Miroslav Klose. Kilka chwil później po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Klose, a tym razem jego akcję zastopowali obrońcy reprezentacji Argentyny.
W 21. minucie fatalny błąd popełniła niemiecka defensywa na czystej pozycji znalazł się Higuain, jednak mimo znakomitej okazji fatalnie przestrzelił. Niespełna dziesięć minut później po błędzie w środku pola piłkę do przodu zagrał Lionel Messi, po dośrodkowaniu z lewej strony boiska do siatki trafił Higuain, ale bramka nie została uznana, a sędzia odgwizdał pozycję spaloną. W 37. minucie kolejną okazję mieli Niemcy, tym razem strzelał Bastian Schweinsteiger, a piłkę pewnie wyłapał Sergio Romero. Trzy minuty później z dobrej strony pokazał się Messi. Piłkarz Barcelony ruszył lewą stroną boiska wpadł w pole karne, a interweniujący Manuel Neuer wespół z obrońcami przerwał akcję Argentyńczyków. W doliczonym czasie pierwszej odsłony spotkania bardzo bliscy zdobycia gola byli Niemcy. Futbolówkę z rzutu rożnego dośrodkował Toni Kroos, a bardzo blisko był Benedikt Hoewedes, po którego strzale piłka trafiła w słupek.
Holandia brązowym medalistą Mistrzostw Świata Brazylia 2014. W meczu o 3. miejsce rozegranym na Estádio Nacional de Brasília „Oranje” rozbili marzącą o medalu na własnym terenie reprezentację Brazylii 3:0.

Reprezentacja Holandii została trzecią drużyną Mistrzostw Świata Brazylia 2014 foto: Getty Images
Już na początku rywalizacji w stadionie narodowym na prowadzenie wyszła Holandia. Ustawiony na lewym skrzydle Arjen Robben ruszył zbiegł do środka i popędził w kierunku bramki, a wracający za nim Thiago Silva, przewrócił skrzydłowego Bayernu Monachium na boisko. Prowadzący to spotkanie Djamel Haimoudi wskazał na jedenasty metr, a telewizyjne powtórki pokazały, że Robben faulowany był przed polem karnym. Ostatecznie piłkę na wapnie ustawił sobie Robin van Persie i precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.
Niezamierzającą na tym poprzestawać Holandia cały czas była stroną przeważającą i w 17. minucie prowadziła już różnicą dwóch bramek. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, piłkę z pola bramkowego zbyt krótko wybił David Luiz, a futbolówkę do siatki skierował Daley Blind.
W 21. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Oscar. Piłkarz Chelsea przedarł się przed pole karne, ale z jego próbą poradził sobie Jasper Cillessen. W kolejnym fragmencie gry stroną przeważającą byli gospodarze, a popłoch w linii defensywnej „Oranje” siał wspominany już Oscar. W 38. minucie „Canarinhos” byli bardzo blisko zdobycia bramki kontaktowej. Po raz kolejny z rzutu wolnego groźnie dośrodkował Oscar, a bliski przecięcia lotu piłki był Luiz.
Kilka chwil później okazję na zdobycie swojej drugiej bramki miał van Persie. Napastnik Manchesteru United opanował futbolówkę przed polem karnym, ale z jego strzałem spokojnie poradził sobie Julio Cesar. W końcówce pierwszej części spotkania z indywidualną akcję ruszył Ramires, doświadczony pomocnik minął dwóch rywali, a jego szarżę faulem zatrzymał Ron Vlaar. Piłkę w punkcie wskazanym przez sędziego ustawił Oscar, ale jego próba trafiła w mur zawodników reprezentacji Holandii.
Argentyna w finale Mistrzostw Świata Brazylia 2014! W drugim spotkaniu półfinałowym rozegranym w Sao Paulo Argentyna pokonała w rzutach karnych reprezentację Holandii 4:2. Bohaterem „Albicelestes” został Sergio Romero, który obronił dwie jedenastki.

Sergio Romero dał Argentynie awans do finału Mistrzostw Świata Brazylia 2014 foto: Getty Images
W pierwszym kwadransie rywalizacji na Corinthians Arena obie drużyny szukały swojej szansy w ataku pozycyjnym, jednak rozgrywana w poprzek piłka nijak nie mogła przełożyć się na dobre okazję pod bramkowe. W 15. minucie gry odważnie do przodu ruszył Enzo Perez, a szybką akcję skrzydłowego przerwali defensorzy „Oranje”. Piłkę przed polem karnym ustawił sobie Lionel Messi, jednak jego strzał z rzutu wolnego pewnie obronił Jasper Cillessen.
W 24. minucie po raz kolejny bliska szczęścia była Argentyna. Po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego, groźnie głową uderzył Ezequiel Garay, a piłka po uderzeniu defensora występującego na co dzień w Benfice przeszła nad poprzeczką holenderskiej bramki. W kolejnych minutach dłużej przy piłce utrzymywała się reprezentacja Holandii, która akcjami ze skrzydeł i dośrodkowaniami z rzutów rożnych starała się zaskoczyć Sergio Romero, jednak ten pewnie piąstkował dośrodkowania wicemistrzów świata z 2010 roku. W końcówce pierwszej części spotkania po raz kolejny groźnie zaatakowali „Albicelestes”. Ustawiony w środku Messi zagrał piłkę do boku, Marcos Rojo dośrodkował w pole karne, jednak zrobił to zbyt mocno i Gonzalo Higuain odprowadził tylko futbolówkę wzrokiem.
Reprezentacja Niemiec w finale Mistrzostw Świata 2014! W półfinałowym spotkaniu rozegranym na Estadio Mineirão Niemcy rozbili gospodarza turnieju reprezentację Brazylii 7:1. Trzykrotni mistrzowie globu losy półfinałowej rywalizacji rozstrzygnęli jeszcze przed przerwą kiedy udało im się zdobyć pięć bramek.

Miroslav Klose został najlepszym strzelcem w historii Mistrzostw Świata foto: Getty Images
W pierwszych minutach rywalizacji w Belo Horizonte stroną przeważającą byli gospodarze, a swoje szansę mieli m.in Marcelo i zastępujący kontuzjowanego Neymara Bernard. W 11. minucie gry piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Toni Kroos, a niepilnowany Thomas Muller z dużą łatwością wpakował futbolówkę do siatki.
W odpowiedzi na indywidualną akcję zdecydował się Givanildo Hulk, jednak szarżę skrzydłowego „Canarinhos” zastopowali Niemcy. Kilka chwil później po raz kolejny z dobrej strony w ofensywie pokazał się Marcelo, a jego akcję ze skrzydła świetnie zastopował Philipp Lahm.
W 23. minucie swój koncert rozpoczęła reprezentacja Niemiec. Najpierw na czystej pozycji znalazł się Miroslav Klose, który na raty pokonał Julio Cesara i z 16 bramkami na koncie został najskuteczniejszym piłkarzem w historii Mistrzostw Świata.
Niespełna dwie minuty później kolejny błąd popełnił Marcelo, futbolówkę zagrał Lahm, a do siatki szczęśliwie trafił Kroos. Kilka chwil później pomocnik Bayernu Monachium po raz drugi wpisał się na listę, a tym razem asystę przy jego trafieniu zanotował Sami Khedira. Trzy minuty później Julio Cesar musiał po raz piąty wyciągać futbolówkę z siatki, a tym razem z gola cieszył się asystujący kilka chwil wcześniej Khedira. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy spotkania kompletnie rozbita Brazylia nie potrafiła nic zrobić, a kolejne okazję mieli Niemcy, jednak wykorzystać ich nie potrafili Kroos i Mesut Ozil.
Argentyna w półfinale Mistrzostw Świata Brazylia 2014! W ćwierćfinałowym spotkaniu rozegranym w stolicy Brazylii „Albicelestes” pokonali reprezentację Belgii 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy zdobył już na początku sobotniej rywalizacji Gonzalo Higuain.

Argentyna w półfinale Mistrzostw Świata Brazylia 2014 foto: Getty Images
Ćwierćfinałowa rywalizacja na Estádio Nacional de Brasília rozpoczęła się od szybko zdobytej bramki przez Argentynę. Angel Di Maria starał się zagrać prostopadle, piłka przypadkowo odbiła się od Belga, a czujny Gonzalo Higuain strzałem z powietrza wpakował ją do siatki. Po zdobyciu bramki Argentyna nie poszła za ciosem tylko cofnęła się na własną połowę i dała rozgrywać piłkę Belgii. Podopieczni Marca Wilmotsa starali się atakować raz z jednej raz z drugiej strony, jednak ich ataki umiejętnie przerywali defensorzy. W kolejnych minutach dwukrotnie z dobrej strony pokazał się Lionel Messi, który sprytnymi podaniami starał się otworzyć drogę do bramki, jednak swoich szans nie wykorzystali Di Maria i Higuain.
W 26. minucie na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Kevin De Bruyne, interweniujący Sergio Romero odbił piłkę przed siebie, a bliski dobitki był jeszcze Divock Origi, jednak po raz kolejny całą sytuację wyjaśnili defensorzy „Albicelestes”. W 40. minucie gry groźnie z rzutu wolnego uderzył Messi, a piłka po jego strzale o centymetry minęła belgijską bramkę. W odpowiedzi ustawiony na lewym skrzydle Jan Vertonghen precyzyjnie dośrodkował futbolówkę w pole karne, a przed szansą stanął Kevin Mirallas, a jego strzał minął bramkę Romero.