[ad] Empty ad slot (#1)!

Europa League

Śląsk Wrocław żegna się z Ligą Europejską. W swoim ostatnim meczu w europejskich pucharach mistrzowie Polski po raz kolejny nie unikneli kompromitacji przegrywając z Hannoverem 5:1. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył reprezentant Polski Artur Sobiech.

Mistrzowie Polski dobrze rozpoczęli spotkanie i po dziesięciu minutach wydawało się, że mogą jeszcze powalczyć o awans do Ligi Europejskiej. Sebastian Mila precyzyjnie dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a celną główką popisał się Przemysław Kaźmierczak.

Były to jednak dobre złego początki. W 20. minucie antybohaterem został Tomasz Jodłowiec. Były obrońca Polonii Warszawa nieporadnie interweniował w polu karnym, przewrócił rywala i wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Sędzia nie miał wyboru i wskazał na wapno. Jedenastkę na gola pewnie zamienił Mohammed Abdellaoue.

Po kilku minutach piłka ponownie zatrzepotała w siatce Marian Kelemena, ale arbiter słusznie odgwizdał spalonego. W 35. minucie nie było już jednak wątpliwości. Szablosc Huszti przejął piłkę pod linią środkową, popędził na bramkę i ładnym lobem nie dał szans Słowackiemu bramkarzowi Śląska.

W 63. minucie na boisku pojawił się Artur Sobiech i zaledwie po pięciu minutach podwyższył na 3:1. Polski napastnik jeszcze raz wpisał się na listę strzelców dopełniając obrazu porażki mistrzów Polski.

Nie był to jednak koniec popisów siódmej drużyny zeszłego sezonu Bundesligi. W końcówce spotkania wynik na 5:1 dla Hannoveru ustalił Huszti.

 

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu ostatniej rundy eliminacji Ligi Europejskiej Rosenborg BK pokonał przed własną publicznością warszawską Legię 2:1 i to on zagra w fazie grupowej Europa League.

Pierwszą groźną okazję w tym spotkaniu wypracowali sobie gospodarze. W 5. minucie meczu Tarik Elyounoussi znalazł się sam przed bramkarzem Wojskowych, ale Dusan Kuciak przytomnie odbił piłkę na rzut rożny.

W odpowiedzi groźnie zaatakowała Legia Miroslav Radović przytomnie odegrał piłkę do Danijela Ljuboji, a piłka po strzale serbskiego napastnika przeszła obok bramki gospodarzy.

W 32. minucie meczu obrońcom Legii urwał się Mikkel Diskerud, Norweg zdecydował się na uderzenie z przed pola karnego, ale na szczęście dla drużyny Jana Urbana piłka po jego strzale przeszła obok bramki.

Pięć minut później kibice warszawskiej Legii wybuchli w szale radości. Janusz Gol odzyskał piłkę w środkowej strefie boiska i natychmiast odegrał ją w kierunku bramki Rosenborga. Do piłki dopadł Ljuboja i płaskim strzałem w długi róg pokonał Daniela Örlunda.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu ostatniej fazy eliminacji Europa League Śląsk Wrocław przegrał przed własną publicznością z Hannoverem 3:4. Piłkarze Oresta Lenczyka pokazali charakter – do przerwy Śląsk przegrywał 1:3, a mimo to doprowadził do wyrównania, jednak ostatnie minuty przesądziły o zwycięstwie przedstawiciela Bundesligi.

Już w siódmej minucie prawym skrzydłem przyspieszył Cherundolo, Mraz się poślizgnął i ułatwił rywalowi podanie do Andreasena. Zawodnik Hannoveru pewnie pokonał Gikiewicza i otworzył rezultat spotkania. Raptem minutę później Śląsk za sprawą Sebastiana Mili był bliski doprowadzenia do wyrównania, ale świetnie zachował się w bramce Zieler.

W 25. minucie gracze Hannoveru podwyższyli prowadzenie. Akcja podobna do tej, dzięki której wyszli na prowadzenie, jednak tym razem przeprowadzona drugim skrzydłem. Pander zagrał do Schlaudraffa i było już 2:0.

Gracze Śląska mimo straty dwóch szybkich bramek ani myśleli się poddać i w 34. minucie zdobyli bramkę kontaktową. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Sebastiana Milę piłkę wybili defensorzy Hannoveru, a do niej dopadł Jodłowiec i nie dał żadnych szans golkiperowi rywali na udaną interwencję.

Raptem sześć minut później Stindl do spółki z Schlaudraffem przeprowadzili wspaniałą, bardzo szybką akcję i znów odskoczyli piłkarzom Śląska na dwie bramki. Mistrzowie Polski otrzymali przed przerwą spory cios, ale na drugą część meczu wyszli naprawdę naładowani energią i ruszyli do ataku.

Już trzy minuty po wznowieniu gry, ale sędzia niesłusznie uznał, że były piłkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała był na pozycji spalonej. Co się odwlecze, to nie uciecze i w 54. minucie bramka Patejuka została już jednak uznana. Skrzydłowy Śląska rozpędził się na skrzydle, wbiegł w pole karne rywali i w sytuacji sam na sam z Zielerem pewnie trafił do siatki.

 

Czytaj dalej

W pierwszym meczu fazy play-off eliminacji Ligi Europejskiej Legia Warszawa zremisowała przed własną publicznością z Rosenborgiem 1:1. Podopieczni Jana Urbana stworzyli sobie znacznie więcej okazji bramkowych niż goście z Norwegii, ale zdołali wykorzystać zaledwie jedną.

Już na samym początku spotkania swoją szansę na zdobycia bramki miał Danijel Ljuboja. Serbski napastnik przymierzył z rzutu wolnego, jednak piłka po jego strzale o centymetry minęła bramkę przyjezdnych. Kwadrans później na uderzenie z przed pola karnego zdecydował się Markus Henriksen, mocno bitą piłkę z problemami odbił Dusan Kuciak.

W 24. minucie meczu Legia powinna objąć prowadzenie. Michał Kucharczyk strzelił z dystansu, piłka po rykoszecie trafiła w poprzeczkę, a później wprost na głową Marka Saganowskiego, napastnik Legii przeniósł ją nad bramką.

Jeszcze przed przerwą gospodarze wyszli na prowadzenie. W 42. minucie meczu Miroslav Radović kapitalnym podaniem obsłużył nadbiegającego Jakuba Koseckiego, a syn byłego reprezentanta Polski mierzonym uderzeniem umieścił piłkę w siatce.

 

Czytaj dalej

Już za niespełna godzinę Legia Warszawa zmierzy się na Łazienkowskiej z Rosenborgiem. Stawką dwumeczu Wojskowych z norweską drużyną jest awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej.

23.08.2012 19:00 Legia Warszawa – Rosenborg BK

Kibice Legii mogą być optymistami przed dwumeczem z Norwegami. Forma zespołu prowadzonego przez Jana Urbana wzrasta z meczu na mecz. W poprzedniej rundzie Legia wyeliminowała austriacki SV Ried (1:2 na wyjeździe, 3:1 u siebie). Drużynie nie wyszedł mecz o Superpuchar Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław (porażka po rzutach karnych), ale z przytupem rozpoczęła ona nowy sezon ligowy. W inauguracyjnej kolejce Legia rozbiła 4:0 przed własną publicznością Koronę Kielce.

Rosenborg, aby dotrzeć do decydującej o awansie do fazy grupowej rundy, musiał wcześniej wyeliminować trzech rywali. Łącznie zespół prowadzony przez Jan Jönssona rozegrał sześć spotkań, nie doznając w nich żadnej porażki. Norwedzy kolejno eliminowali północnoirlandzki Crusaders FC, kazachskie FC Ordabasy oraz szwajcarki Servette FC.

W norweskiej Ekstraklasie, po dziewiętnastu rozegranych kolejkach, Rosenborg zajmuje trzecie miejsce, tracąc tylko trzy punkty do prowadzącego Stromsgodset IF. W lidze zespół z Trondheim jest niepokonany od siedmiu meczów, a ostatnie dwa pojedynki pewnie wygrywał po 3:0.

Trener Jan Urban w czwartkowym meczu nie będzie mógł skorzystać z usług pauzującego za czerwoną kartkę Ivicy Vrdoljaka. Do jego dyspozycji będą natomiast powracający po kontuzjach Dickson Choto, Rafał Wolski, Michał Żewłakow i Michał Żyro. Nie wiadomo jednak, czy szkoleniowiec zdecyduje się postawić na któregoś z nich od pierwszej minuty.

 

Czytaj dalej

Po fatalnych eliminacjach Ligi Mistrzów Śląsk Wrocław walczy o udział w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Na drodze mistrza Polski stanął przedstawiciel ligi niemieckiej Hannover 96. Zdecydowanym faworytem tego dwumeczu są podopieczni Mirko Slomki.

Stadion Miejski we Wrocławiu 23.08.2012, godz. 20:45 Śląsk Wrocław – Hannover 96

Podopieczni Oresta Lenczyka w fatalnym stylu pożegnali się z eliminacjami Ligi Mistrzów, w których wysoko ulegli szwedzkiemu Helsingborgowi. Pocieszeniem dla kibiców wrocławskiego zespołu nie było nawet zdobycie Superpucharu Ekstraklasy, tym bardziej, że na inaugurację nowego sezonu T-Mobile Ekstraklasy Śląsk uległ na wyjeździe Widzewowi Łódź.

Dla niemieckiego Hannoveru będzie to czwarte oficjalne spotkanie w tym sezonie. Co prawda Bundesliga rozpoczyna zmagania w najbliższy weekend, ale Hannover ma już za sobą jedną rundę eliminacyjną, a także występ w Pucharze Niemiec W poprzedniej rundzie H96 bez problemów wyeliminował irlandzki St Patrick’s, najpierw wygrywając 3:0 na wyjeździe, a następnie dopełniając formalności u siebie (2:0).

Hannover nie miał również najmniejszych problemów z awansem do kolejnej rundy Pucharu Niemiec. W wyjazdowym spotkaniu zespół Mirko Slomki wysoko 6:1 rozbił FC Nöttingen. Kibice niemieckiej drużyny mogą z optymizmem wyczekiwać pojedynków ze Śląskiem.

W wyjściowym składzie wrocławskiego zespołu powinniśmy zobaczyć kilku zawodników, którzy ze względu na zawieszenie nie mogli wystąpić w ligowym meczu w Łodzi. Największym problemem Śląska jest jednak atmosfera panujące w zespole i wokół niego. W mediach coraz częściej pojawiają się bowiem informacje o narastającym konflikcie między zawodnikami, a trenerem Orestem Lenczykiem. Z pewnością nie ma to pozytywnego przedłożenia na przygotowania drużyny do czwartkowego meczu.

 

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu III rundy kwalifikacji Europa League Viktoria Pilzno rozbiła Ruch Chorzów 5:0.

Viktoria była lepszym zespołem, podobnie jak tydzień wcześniej. Wtedy jednak bramki padły dopiero w końcówce.

U siebie podopieczni trenera Pavla Vrby byli skuteczniejsi i w niespełna półgodziny gry ostatecznie wybili z głowy Niebieskim awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europejskiej.

Okazję do zdobycia kontaktowej bramki zmarnował w 34. minucie Arkadiusz Piech. Najlepszy strzelec Ruchu w poprzednim sezonie nie trafił z bliska do pustej bramki rywali.

Po przerwie gospodarze ponownie pokazali, jak skutecznie kończyć akcje. Po krótko rozegranym rzucie rożnym strzałem głową podwyższył prowadzenie Marek Bakos, a w końcówce ustalił wynik rezerwowy Marek Hanousek.

W dwumeczu Viktoria rozbiła Ruch aż 7:0 i pewnie awansowała IV rundy eliminacji Ligi Europejskiej.

 

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu III rundy eliminacji Ligi Europejskiej Lech Poznań pokonał przed własną publicznością AIK Solna 1:0. Taki wynik dał awans gościom ze Szwecji, którzy przed tygodniem rozbili Lecha 3:0.

Oczekiwano huraganowych ataków ze strony gospodarzy od początku spotkania. Tymczasem goście, pewni swego dzięki sporej zaliczki ze stadionu Rasunda, pierwsi przeprowadzili akcje ofensywne. W 4 min. niecelnie strzelał Lalawele Atakore, ale w 12 min. bliski pokonania Jasmina Burica był Celso Borges.

Potem Lech, wspierany fantastycznym dopingiem swoich kibiców, przejął inicjatywę. Tak jednak jak i w Sztokholmie miał kłopoty ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych. Goście z reguły udanie blokowali próby strzałów Lechitów.

Najgroźniejsi ze strony miejscowych byli Mateusz Możdżeń i Gergo Lovrencsics. W 22 min. Ivan Turina, były bramkarz Lecha, szczęśliwie, kolanami, obronił strzał Lovrencsicsa.

Zespół AIK ograniczał się do nielicznych kontrataków i starał się grać wysokim pressingiem. Przed przerwą Viktor Lundberg omal nie zaskoczył Burica.

Najlepszą okazję do zdobycia gola mieli goście po zmianie stron. Najpierw po błędzie Manuela Arboledy strzelał Borges, a potem z bliska dobijał piłkę Martin Mutumba. Buric świetnie obronił nogami.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.