[ad] Empty ad slot (#1)!

Serie A

W szlagierowym spotkaniu 36. kolejki Serie A AC Milan pokonał w derbowej rywalizacji Inter 1:0, bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 65. minucie Nigel De Jong. Dzięki temu zwycięstwu Milan nadal ma szansę na zajęcie miejsca premiowanego udziałem w Europa League.

Włoski klub piłkarski AC Milan

AC Milan fot. Getty Images

Od początku rywalizacji na San Siro optyczną przewagę mieli występujący w roli gospodarza gracze Milanu, którzy umiejętnie przerywali akcję przeciwnika i starali się szybko atakować. Z dobrej strony pokazali się Mario Balotelli iKevin Constant, jednak w ich próbach albo brakowało dokładności, albo wmieszali się w nie graczu Interu.

W 17. minucie Walter Mazzarri doczekał się groźnej akcji swoich podopiecznych. Yuto Nagatomo poradził sobie z jednym z obrońców i wpadł w pole karne, ale jego akcję zastopował dobrze interweniujący Christian Abbiati. Kilka chwil później do akcji podłączył Mattia De Sciglio, który dostał świetną piłkę, jednak jego próba trafiła tylko w boczną siatkę. Z minuty na minutę rosła przewaga Milanu, a swoje okazję mieli m.in Balotelli i Ricardo Kaka, jednak na ich drodze stawał Samir Handanović, albo uratowała go poprzeczka.

Czytaj dalej

SSC Napoli po raz piąty w historii wywalczyło Puchar Włoch! W finałowym starciu rozegranym na Stadio Olimpico w Rzymie drużyna z Neapolu pokonała mającą wielkie aspirację Fiorentinę 3:1.

Holenderski piłkarz Dries Mertens

Dries Mertens foto.Getty Images

Ze względu na starcia kibiców z policją do jakich doszło na długo przed rozpoczęciem rywalizacji, a następnie na protesty ze strony fanów finałowe starcie rozpoczęło się z blisko godzinnym opóźnieniem. Od początku spotkania lepsze wrażenie sprawiali piłkarze Napoli, a popłoch w linii defensywnej „Violi” siał Lorenzo Insigne, który w 6. minucie po raz pierwszy stanął przed szansą na zdobycie gola, jednak z jego próbą poradził sobie dobrze interweniujący Neto.

Pięć minut później wychowanek drużyny z Neapolu miał już więcej szczęścia. Marek Hamsik posłał piłkę na wolne pole, a nadbiegający z lewej stronie Insigne precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. W 17. minucie gry podopieczni Rafaela Beniteza prowadzili już różnicą dwóch goli, a na listę strzelców po raz drugi wpisał się Insigne.

W kolejnych minutach kibice oglądający rywalizację na Stadio Olimpico byli światkami kilku prób z dystansu, a swoich szans szukali Borja Valero i Gonzalo Higuain. W 28. minucie gry kontaktową bramkę zdobyła Fiorentina. Josip Ilicić szczęśliwie posłał piłkę nad linią defensywną Napoli, a na czystej sytuacji znalazł się Juan Vargas, który mocnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

W ostatnim kwadransie pierwszej części spotkania kolejne okazję mieli m.in Valero i Higuain, a w samej końcówce do siatki drużyny z Neapolu trafił Alberto Aquilani, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną byłego reprezentanta Włoch i gola nie uznał.

Czytaj dalej

W ostatnim spotkaniu 35. kolejki Serie A walczący o trzeci z rzędu mistrzowski tytuł Juventus pokonał na wyjeździe US Sassuolo 3:1. Dzięki temu zwycięstwu „Stara Dama” potrzebuje zaledwie jednego punktu do wywalczenia 30. w historii klubu mistrzostwa Włoch.

Trener Juventusu Antonio Conte

Antonio Conte fot. Getty Images

Od początku dzisiejszej rywalizacji stroną przeważająca byli goście, jednak to broniące się przed spadkiem Sassuolo groźniej atakowało. Już 2. minucie gry wynik spotkania mógł otworzyć Nicola Sansone, jednak piłka po jego strzale minęła bramkę mistrza Włoch. Kilka minut później zdecydowanie większą precyzją wykazał się Simone Zaza. W pozornie nie groźnej sytuacji młodzieżowy reprezentant Włoch wpadł w pole karne i strzałem w krótki róg umieścił futbolówkę w siatce.

W odpowiedzi z rzutu wolnego uderzył Andrea Pirlo, ale piłka po jego strzale w znacznej odległości minęła bramkę gospodarzy. W kolejnych minutach piłkarze broniącego się przed spadkiem do Serie B Sassuolo szukali swojej szansy w uderzeniach z dystansu, jednak ich próby nie zagroziły bramce przyjezdnych. W 22. minucie dał znać o sobie Carlos Tevez, a jego uderzenie przeszło obok bramki gospodarzy. Kilka chwil później przed szansą na doprowadzenie do wyrównania stanął Paul Pogba, jednak dobrze interweniujący Gianluca Pegolo zdołał oddalić zagrożenie.

W 34. minucie „Stara Dama” doprowadziła do wyrównania. Piłkę do Teveza zagrał Claudio Marchisio, a Argentyńczyk precyzyjnym strzałem z około 16. metrów umieścił futbolówkę w siatce. W końcówce pierwszej części spotkania po raz drugi na listę strzelców mógł się wpisać Zaza, jednak tym razem dobrze interweniujący Gianluigi Buffon poradził sobie ze strzałem napastnika Sassuolo. Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 35. kolejki Serie A mająca jeszcze teoretyczne szansę na zdobycie mistrzowskiego tytułu AS Roma pokonała przed własną publicznością walczący o miejsce premiowane startem w europejskich pucharach Milan 2:0.

Włoski klub piłkarski AS Roma

AS Roma fot.Getty Images

Od początku rywalizacji na Stadio Olimpico dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze, którzy starali się budować swoje akcję w ataku pozycyjnym. W 22. minucie gry kibice śledzący hit 35. kolejki Serie A doczekali się pierwszej groźnej akcji. Ustawiony na prawej stronie Adam Ljajić dośrodkował piłkę w pole karne, a przed szansą na zdobycie gola stanął Miralem Pjanić, jednak piłka jego strzale i rykoszecie wyszła na rzut rożny. Już po chwili gospodarze mieli kolejną okazję. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę za krótko wybili obrońcy gości, a przed szansą na zdobycie gola stanął Dodo, ale nieznacznie się pomylił.

Kilka chwil później po raz kolejny z dobrej strony pokazała się dwójka Pjanić – Ljajić, a strzał reprezentanta Serbii w ostatniej chwili zablokował Adil Rami. Niespełna dziesięć minut później groźnym atakiem odpowiedział Milan. Po fatalnym błędzie linii defensywnej gospodarzy, piłkę przejął Mario Balotelli, reprezentant Włoch wbiegł z piłką w pole karne, jednak uwikłał się w drybling i nie oddał strzału.

W końcówce pierwszej części spotkania na indywidualną akcję zdecydował się Pjanić. 24-letni pomocnik minął trzech obrońców Milanu i płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

Czytaj dalej

W ostatnim spotkaniu 33. kolejki Serie A prowadzący w ligowej tabeli Juventus Turyn pokonał na wyjeździe Udinese Calcio 2:0 i na pięć kolejek przed zakończeniem sezonu ma 8. punktów przewagi nad drugą Romą.

Napastnik Juventusu Sebastian Giovinco

Sebastian Giovinco foto: Getty Images

Od początku rywalizacji optyczną przewagę na boisku mieli goście, jednak to gracze Udinese mieli pierwszą dobrą okazję do zdobycia gola.  W 5. minucie gry z rzutu wolnego uderzył Antonio Di Natale, jednak strzał doświadczonego napastnika minął bramkę Juventusu. W kolejnych minutach podopieczni Antonio Conte starali się budować akcję w ataku pozycyjnym, jednak z ich akcjami radziła sobie defensywa Udinese.

Mistrzowie Włoch wyszli na prowadzenie w 16. minucie gry. Futbolówkę przejął ustawiony na boku pola karnego Sebastian Giovinco, który przebiegł kilka metrów i precyzyjnym strzałem w długi róg umieścił piłkę w siatce. Dziesięć minut później goście cieszyli się ze zdobycia drugiej bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i ogromnym zamieszaniu w polu karnym Udinese z bliskiej odległości trafił Fernando Llorente.

Zadowolony z dwubramkowego prowadzenia Juventus oddał gospodarzom inicjatywę, a sam skupił się na wyprowadzaniu kontrataków i to właśnie po jednym z nich bliski zdobycia swojego drugiego gola był Giovinoco, jednak tym razem jego uderzenie zablokował Thomas Heurtaux. Kilka chwil później Francuz zdecydował się na zaskakujące uderzenie z dystansu, ale jego próba nie zagroziła bramce gości.

Czytaj dalej

W spotkaniu 32. kolejki Serie A Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością zajmujące miejsce w strefie spadkowej Livorno 2:0. Obie bramki dla mistrza Włoch zdobył Fernando Llorente. Dzięki temu zwycięstwu „Stara Dama” zrobiła kolejny krok w kierunku trzeciego z rzędu mistrzostwa Włoch.

Napastnik Juventusu Fernando Llorente

Fernando Llorente foto.Getty Images

Spotkanie na Juventus Stadium nieoczekiwanie rozpoczęło się od bardzo groźnej okazji wypracowanej przez broniące się przed spadkiem do Serie B Livorno. W świetnej sytuacji znalazł się Innocent Emeghara, z jego pierwszym strzałem poradził sobie Gianluigi Buffon, a dobitka napastnika gości minęła bramkę gospodarzy. W 8. minucie gry podobną okazję miał Carlos Tevez. Z pierwszym uderzeniem Argentyńczyka poradził sobie interweniujący Francesco Bardi, a dobitka byłego gracza Manchesteru City przeszła obok bramki.

W kolejnych minutach przebieg wydarzeń na boisku zdominował Juventus, jednak dobrych okazji nie potrafili wykorzystać Tevez i Giorgio Chiellini. Przeważający gospodarze wyszli na prowadzenie w 32. minucie gry. Piłkę w polu karnym przyjął sobie Fernando Llorente, Hiszpan obrócił się z piłką przy nodze i huknął nie do obrony. Niespełna trzy minuty później „Stara Dama” prowadziła już różnicą dwóch bramek, a na listę strzelców wpisał się po raz drugi Llorente. W końcowych minutach pierwszej odsłony spotkania obie drużyny wypracowały sobie kolejne okazję do zdobycia gola, jednak i tym razem nieskutecznością wykazali się Emeghara i Tevez.

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 31. kolejki Serie A wicemistrzowie Włoch z poprzedniego sezonu piłkarze SSC Napoli pokonali przed własną publicznością mistrza i aktualnego lidera Juventus 2:0.

Holenderski piłkarz Dries Mertens

Dries Mertens foto.Getty Images

Od początku spotkania do odważnych ataków ruszyli gospodarze, którzy już w 6. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Po wstrzeleniu piłki w pole karne trochę przypadkowo w świetnej sytuacji znalazł się Jose Callejon, jednak z jego uderzeniem poradził sobie interweniujący Gianluigi Buffon. Kilka chwil później Napoli ponownie zagroziło bramce „Juve”. Swojej szansy szukał Marek Hamsik, jednak i tym razem dobrze interweniował Buffon.

W kolejnych minutach spotkania cały czas stroną przeważającą było Napoli, a grający bez Carlosa Teveza Juventus, nie potrafił się odgryźć. W 36. minucie gry gospodarze dopięli swego i wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska zza pleców obrońców wyskoczył Callejon i strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. W odpowiedzi swojej szansy szukał Daniel Pablo Osvaldo, jednak z jego uderzeniem poradził sobie Pepe Reina.

Czytaj dalej

W spotkaniu 27. kolejki Serie A prowadzący w ligowej tabeli Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością marzącą o występie w kolejnej edycji Champions League Fiorentinę 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w końcówce pierwszej odsłony spotkania Kwadwo Asamoah.

Mistrz Włoch Juventus

Prowadzący w tabeli Serie A Juventus odniósł kolejne ligowe zwycięstwo fot. juventus.com

Od początku rywalizacji na Juventus Stadium stroną przeważającą byli gospodarze, a swoje szansę mieli Carlos Tevez i Stephan Lichtsteiner,… Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.