[ad] Empty ad slot (#1)!
Genoa CFC zmienia trenera. Luigi De Canio pracujący z drużyną od kwietnia został zwolniony po wczorajszej porażce w Serie A.
W niedzielnym spotkaniu z Romą Genoa prowadziła po 15 minutach 2:0. Jednak później stołeczny zespół zdołał czterokrotnie pokonać bramkarza gospodarzy. Po tym spotkaniu prezes Enrico Preziosi zdecydował się na zmianę szkoleniowca. Głównym kandydatem do przejęcia zespołu jest Luigi Del Neri.
De Canio w kwietniu zastąpił Alberto Malesaniego i pomógł drużynie utrzymać się w Serie A. Po ośmiu kolejkach obecnego sezonu Genoa z dorobkiem dziewięciu punktów zajmuje 10. miejsce w tabeli.
Del Neri w latach 2010-2011 prowadził Juventus Turyn. Po odejściu z tego klubu ponad rok temu, pozostawał bezrobotny.
W meczu 8. kolejki Serie A charakter i determinację pokazała AS Roma. Giallorossi po kwadransie gry przegrywali z Genoą 2:0, jednak zdołali się podnieść i ostatecznie zgarnęli komplet punktów.
Siedem minut po pierwszym gwizdku arbitra na prowadzenie wyszli gospodarze. Marco Boriello dograł do Juraja Kucki, który pokonał golkipera Romy. Pod koniec pierwszego kwadransa gry było już 2:0 Bosko Janković oddał strzał w ekwilibrystyczny sposób i trafił w poprzeczkę, ale futbolówka trafiła jeszcze do Kucki, który dograł ją z powrotem do Jankovicia. Ten drugi tym razem już bez większego problemu trafił do siatki.
W 19. minucie prowadzenie gospodarzy mógł podwyższyć Borriello, ale Marteen Stekelenburg nie dał się pokonać. Osiem minut później gola kontaktowego zdobyła natomiast Roma, a akcję zespołu ze stolicy skutecznie wykończył Francesco Totti. Goście mieli kilka szans na strzelenie drugiego gol jeszcze przed przerwą, ale ta sztuka udała im się dopiero chwilę przed kończącym pierwszą część gry gwizdkiem. Totti dograł do Pirisa, a ten znalazł w polu karnym Osvaldo, który ustalił wynik pierwszej połowy na 2:2.
W 8. kolejce Serie A kolejne zwycięstwo odnieśli piłkarze Lazio Rzym. Tym razem Biancocelesti pokonali przed własną publicznością AC Milan 3:2.
Na pierwszego gola kibice musieli czekać do 25. minuty, a jego strzelcem był rewelacyjny Hernanes. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Antonio Candreva i wydawało się, że nie ma już takiej siły, która byłaby w stanie Lazio wyrwać trzy punkty. Tym bardziej, że po strzeleniu drugiego gola, Hernanes stanął przed świetną szansą na pogrążenie Milanu, ale ją zmarnował.
Co się odwlecze, to nie uciecze, jak głosi znane przysłowie i dokładnie tak było w tym wypadku. Tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie trzeciego gola dla Lazio zdobył Miroslav Klose i fani na Stadio Olimpico zaczęli wielką fetę.
Rossoneri zdołali się nieco zebrać w sobie i korzystając z zadowolenia rywala zniwelowali nieco rozmiary porażki. W 61. minucie gola kontaktowego zdobył Nigel De Jong, a w 79. minucie na 2:3 strzelił Stephan El Shaarawy. Było to jednak wszystko, na co Milan mógł sobie pozwolić tego dnia w Rzymie.
W hicie 8. kolejki Serie A Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością SSC Napoli 2:0. Po tym zwycięstwie mistrzowie Włoch samodzielnie prowadzą w tabeli ligi włoskiej.
Już pierwsza ofensywna akcja Juventusu mogła przynieść prowadzenie. Sebastian Giovinco zakręcił obrońcami Napoli, a zasłonięty Morgan De Sanctis szczęśliwie odbił piłkę.
W 27. minucie meczu z rzutu wolnego przymierzył Edinson Cavani. Piłka po strzale najlepszego strzelca Napoli trafiła w spojenie słupka z poprzeczką.
W samej końcówce pierwszej części spotkania na uderzenie z przed pola karnego zdecydował się Claudio Marchisio. Piłka po strzale reprezentanta Włoch zmierzała pod poprzeczkę, ale przytomnie odbił ją De Sanctis.
W 55. minucie kapitalną okazję do zdobycia bramki miał Giovinco. Napastnik gospodarzy trochę przypadkowo wymanewrował obronę Napoli, ale piłka po jego strzale przeszła obok bramki gości.
Hernan Crespo wskazał faworytów w walce o mistrzowski tytuł we Włoszech. Zdaniem byłego reprezentanta Argentyny prowadząca obecnie dwójka: Juventus Turyn, SSC Napoli będzie do końca walczyć o Scudetto.
Po 7. kolejkach Juventus i Napoli otwierają ligową tabelę. Obie ekipy zgromadziły na swoim koncie 19 punktów.
– To faworyci rozgrywek. Oba kluby mają wpisane zwycięstwa w swoją historię. Poza tym zarówno w Juventusie, jak w Napoli pracują trenerzy, którzy są jednymi z najlepszych na świecie – mówił były gracz Interu Mediolan.
– Na tym etapie sezonu Juventus i Napoli udowadniają swoją wartość. Pozostałe drużyny są o krok dalej od sukcesu. Jeśli nie stanie się nic nie nieprzewidywanego, oba wspomniane kluby będą walczyć między sobą o tytuł – dodał Crespo.
Wiceprezydent AC Milan Adriano Galliani zaprzeczył informacjom, jakoby miał rozmawiać z Josepem Guardiolą w sprawie ewentualnego zatrudnienia Hiszpana na San Siro.
Josep Guardiola po czterech latach spędzonych za sterami FC Barcelony pozostaje obecnie bez pracodawcy.
Włoska prasa informowała, iż spotka się on wkrótce w Stanach Zjednoczonych z Adriano Gallianim i być może znajdzie angaż w ekipie Rossonerich, która w lidze nie radzi sobie najlepiej. Zanosi się jednak na to, że nie zostanie on następcą Massimiliano Allegriego.
– Nie mam w planach spotkania z Pepem Guardiolą w Nowym Jorku. Lecę tam faktycznie, ale tylko po to, by spotkać się z córką – zapewnia wiceprezydent Milanu.
Angielskie media informują o kolejnym klubie z Premier League zainteresowanym sprowadzeniem Roberta Lewandowskiego. Tym razem ma to być Arsenal Londyn.
Jeremy Wilson z dziennika „The Telegraph” nie ma wątpliwości, że Arsene Wenger stale rozgląda się za wzmocnieniami formacji napadu i znalezieniem długoterminowego następcy Robina van Persiego. Menedżer Kanonierów nie jest do końca zadowolony z postawy Olivera Giroud i Łukasza Podolskiego, stąd pomysł na wzmocnienie konkurencji w napadzie.
Oczywiście, to że Robert Lewandowski łączony jest z drużyną Kanonierów, nie oznacza automatycznie, że Wenger już w zimie złoży w jego sprawie stosowną ofertę. Kanonierzy stale monitorują sytuację co najmniej kilku klasowych snajperów w całej Europie, w tym Fernando Llorente z Athletiku Bilbao, Adriana Lopez z Atletico Madryt i Stevana Joveticia z Fiorentiny.
Alessandro Del Piero żałuje odejścia z Juventusu. Piłkarz przyznał, że jest zadowolony z pobytu w Sydney FC, ale nigdy nie chciał opuszczać drużyny mistrza Włoch.
– Jestem zadowolony w Sydney, ale nie ukrywam, że moją intencją było zostać w Juventusie. Nigdy nie sądziłem, że moja przygoda z tym klubem skończy się w ten sposób – zdradził Del Piero.
– Bardzo chciałem zostać w Juventusie, ale mój pobyt tam został przerwany w pół drogi. Wiem, że mam prawie 38 lat, a przez połowę tego czasu grałem w barwach „Bianconerich”, ale nadal uważam, że moje odejście z Turynu było przedwczesne – dodał.
Następnie „Alex” napomknął o swoich relacjach z prezydentem mistrzów Włoch, Andreą Agnellim:
– Jego obojętność wobec mnie sprawiła, że stałem się wobec niego obojętny – śmiał się Del Piero, po czym dodał: – Nigdy nie miałem problemów z kontraktem dlatego zdziwiłem się, że nie rozpoczęto ze mną nawet rozmów. W każdym razie zaprosiłem Agnelliego na mój pierwszy mecz w lidze australijskiej – oznajmił.