[ad] Empty ad slot (#1)!
W meczu 10. kolejki Serie A Inter Mediolan pokonał Sampdorię 3:2 i dzięki temu zwycięstwu awansował na pozycję wicelidera w tabeli ligi włoskiej.
Choć w pierwszej połowie bardzo szybko przewagę wyrobili sobie gracze Interu, którzy raz za razem szturmowali bramkę przeciwnika, to Sampdoria jako pierwsza zdobyła gola w tym meczu. W 20 minucie piłkę do siatki w zamieszaniu wbił Gianni Munari.
Choć Inter próbował coś zmienić jeszcze w pierwszych 45 minutach, to jednobramkowe prowadzenie gości utrzymało się do gwizdka oznajmiającego przerwę.
Tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie Inter odrobił straty, można nawet powiedzieć, z nawiązką. Costa faulował bowiem w polu karnym Diego Milito i wyleciał za to z boiska. Sam poszkodowany natomiast zamienił stały fragment gry na gola wyrównującego.
W pierwszym spotkaniu 10. kolejki Serie A AC Milan zremisował na Sycylii z US Palermo 2:2. Goście z Mediolanu przegrywali już 0:2, ale ostatecznie udało im się dogonić Palermo.
Już w czwartej minucie Mathieu Flamini mógł otworzyć wynik spotkania, jednak jego strzał okazał się minimalnie niecelny. W odpowiedzi swoich sił próbował dwukrotnie Fabrizio Miccoli, jednak za pierwszy razem wyraźnie się pomylił, za drugim zaś dobrze zachował się bramkarz.
Santiago Garcia został natomiast obsłużony przez najlepszego gracza Palermo i uderzył o włos od celu.
Podobnych problemów nie miał Antonio Nocerino, którego strzał dobrze obronił Samir Ujkani. Miccoli natomiast rozkręcał się w 34 minucie uderzył z rzutu wolnego dosłownie o centymetry od bramki Amelii.
Kiedy wydawało się już, że oba kluby zejdą na przerwę przy wyniku bezbramkowym, Ignazio Abate zachował się bardzo nieodpowiedzialnie i zagrał futbolówkę ręką w polu karnym. Sędzia wskazał na rzut karny, którego pewnym wykonawcą okazał się oczywiście Miccoli.
Borykający się z problemami finansowymi AC Milan zawodzi w Serie A i Champions League. Klub z Mediolanu miał się podnieść po sprzedaży Zlatana Ibrahimovicia i Thiago Silvy, jednak zmiana na lepsze była tylko chwilowa, dlatego dotychczasowy szef Rossonerich Silvio Berlusconi chce sprzedać Milan.
A kupiec już jest, nowym prezydentem Milanu został by chętnie Emir Kataru Szejk Hamad bin Khalifa Al Thani.
Zespół z Mediolanu, pomimo sprzedaży w letnim okienku transferowych kilku swoich gwiazd (Ibrahimović, Silva), nadal nie może odzyskać płynności finansowej. W dodatku skazany na rok więzienia za oszustwa podatkowe Berlusconi przyznał, że nie jest już osobą, która będzie w stanie wyprowadzić klub na prostą.W związku z tym były premier Włoch zdecydował się na sprzedaż dwunastej obecnie ekipy Serie A.
Najbliżej kupna Rossonerich jest Emir Kataru Szejk Hamad bin Khalifa Al Thani, ale w walce o przejęcie zespołu są jeszcze takie firmy jak Gazprom i Ferrero.
Wartość Milanu wycenia się na około 500 milionów euro.
W spotkaniu 9. kolejki Serie A SSC Napoli pokonało przed własną publicznością Chievo 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 58. minucie Marek Hamsik. Po tym zwycięstwie Napoli wróciło na pozycję wicelidera Serie A.
Już w ósmej minucie Hugo Campagnaro zagrał piłkę do Gökhan Inlera, a ten uderzył zza pola karnego. Futbolówka poszybowała poza zasięgiem bramkarza, jednak na szczęście dla niego zatrzymała się na lewym słupku i wyszła w pole.
Nieco później Christian Maggio przymierzył głową, ale minimalnie się pomylił. Chwilę później ten sam zawodnik ponownie głową uderzył znowu obok bramki. Juan Zuñiga uruchomił w 30. minucie Inlera, a ten znowu nie potrafił otworzyć wyniku.
W spotkaniu 9. kolejki Serie A AS Roma prowadziła na Stadio Olimpico z Udinese Calcio 2:0, jednak ostatecznie przegrała 2:3. Zwycięstwo Udinese zapewnił Antonio Di Natale.
Wynik spotkania otworzył w 22. minucie Erik Lamela. Napastnik gospodarzy wykorzystał serię błędów defensywy Udinese i z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Dwie minuty później Giallorossi prowadzili już 2:0, a na listę strzelców wpisał się ponownie Lamela.
Niespełna dziesięć minut później goście zdobyli bramkę kontaktową. Krótki rozegrany rzut wolny, dośrodkowanie w pole karne i Maurizio Domizzi wpisał się na listę strzelców.
W 50. minucie meczu ambitnie grający goście doprowadzili do wyrównania. Po rozegraniu piłki Pablo Armero dograł do Antonio Di Natale, a ten bez kłopotu pokonał bramkarza gospodarzy.
W 9. kolejce Serie A piąte zwycięstwo z rzędu odniósł Inter Mediolan. Nerazzurri pokonali na wyjeździe Bolognę 3:1.
Bologna dominowała w pierwszej fazie tego spotkania. Goście nie potrafili stworzyć sobie czystej okazji bramkowej aż do 23. minuty. Wówczas rzut rożny wykonywał Cambiasso. Argentyńczyk dośrodkował w pole karne i głową bliski pokonania bramkarza był Ranocchia. Cztery minuty później obrońca również wystąpił w roli głównej – po kolejnym dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, tym razem rzutu wolnego, Ranocchia otworzył wynik.
Nie potrafili gospodarze odpowiedzieć na trafienie reprezentanta Włoch, co więcej, w drugiej części Inter podwyższył prowadzenie. Po szybkiej kontrze Palacio obsłużył Milito i Argentyńczyk musiał tylko dostawić nogę do pustej bramki.
W 9. kolejce Serie A kolejne zwycięstwo odniósł Juventus Turyn. Mistrzowie Włoch po raz kolejny nie zachwycali swoją grą, ale pokonali zajmującą miejsce w środku tabeli Catanię 1:0.
Już na początku spotkania groźnie z przed pola karnego uderzał Artur Vidal, kilka chwil później na uderzenie zza linii pola karnego uderzył Kwadwo Asamoah, ale na tablicy nadal widniał wynik bezbramkowy.
Nie minęło półgodziny gry, a ze zdobycia bramki cieszyli się piłkarze Catanii. W 26. minucie spotkania do siatki trafił Gonzalo Ruben Bergessio, jednak sędzia główny odgwizdał pozycję spaloną piłkarza Catanii – jednak powtórki pokazały, że o spalonym nie było mowy.
Mistrzowie Włoch wyszli na prowadzenie w 57. minucie meczu. Nicklas Bendtner znalazł się sam przed bramkarzem gospodarzy, uderzenie Duńczyka odbił golkiper Catanii, ale przy dobitce Vidala nie miał już nic do powiedzenia.
Włoski dziennikarz Giampiero Amandoli wywołał skandal na antenie telewizji publicznej RAI. Amandoli przed szlagierem Serie A Juventus – SSC Napoli zapytał kibiców z Turynu, po czym można poznać neapolitańczyków i dodał: „czy po smrodzie?”.
Cała poniedziałkowa prasa z oburzeniem odnotowuje niebywały i – jak podkreśla – chamski, wybryk dziennikarza Giampiero Amandoli. W materiale nadanym w lokalnym dzienniku dla regionu Piemont Amandola rozmawiał z kibicami turyńskiego klubu na temat mieszkańców Neapolu tuż przed meczem obu drużyn.
Jeden z kibiców Starej Damy powiedział reporterowi, że neapolitańczycy „są wszędzie, trochę tak, jak Chińczycy”. Na te słowa dziennikarz oddziału RAI Piemont zapytał: „Jak ich rozpoznajesz, czy po smrodzie?”.