[ad] Empty ad slot (#1)!
W szlagierowym spotkaniu 33. kolejki Serie A zajmujący pierwsze miejsce w tabeli Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością AC Milan 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 58. minucie z rzutu karnego Arturo Vidal.

Juventus Turyn fot. juventus.com
Spotkania zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. W 6. minucie meczu Robinho zagrał piłkę ręką przed własnym polem karnym. Z rzutu wolnego uderzył Andrea Pirlo, piłka odbiła się jeszcze od jednego z piłkarze Milanu i czujny Christian Abbiati wybił piłkę na rzut rożny.
W 12. minucie po błędzie obrońców Juventusu piłkę przechwycił Massimo Ambrosini, ale jego strzał przeszedł daleko obok bramki gospodarzy. Chwilę później z powodu urazu boisko musiał opuścić Abbiati, a jego miejsce w bramce gości zajął Marco Amelia.
W kolejnych minutach spotkania mistrzowie Włoch zupełnie zdominowali Milan, który ograniczał się do posyłania długich piłek w kierunku napastników. Dwukrotnie z dystansu uderzał Paul Pogba, jednak strzały młodego Francuza pozostawiały wiele do życzenia.
W 22. minucie piłkę po kolejnym błędzie defensorów mistrza Włoch przejął Ambrosini, ale i tym razem posłał piłkę obok bramki. Minutę później z dystansu uderzył Stephan El Shaarawy, ale jego strzał z łatwością obronił Gianluigi Buffon. W 28. minucie po raz drugi z rzutu wolnego uderzył Pirlo, ale tym razem Amelia spokojnie złapał piłkę po strzale doświadczonego Włocha.
W ostatnim kwadransie pierwszej połowy spotkania inicjatywę przejął Milan. Goście z Mediolanu szukali sposobu na sforsowanie linii defensywnej długimi piłkami i szybkimi akcjami skrzydłami, jednak wyraźnie brakowało im dokładności i pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 0:0.
W meczu 33. kolejki Serie A Udinese Calcio pokonało przed własną publicznością Lazio Rzym 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 19. minucie Antonio Di Natale. Świetny mecz w barwach „Zebrette” rozegrał młodzieżowy reprezentant Polski Piotr Zieliński.

Antonio Di Natale fot. Getty Images
Już w pierwszych minutach spotkania dwie dobre okazję do zdobycia gola wypracowali sobie piłkarze Lazio. Najpierw Miroslav Klose znalazł się w dobrej pozycji, jednak nie trafił w kozłującą piłkę, a chwilę później na uderzenie z dystansu zdecydował się Ogenyi Onazi, jednak ze strzałem pomocnika gości poradził sobie bramkarz Udinese.
W 16. minucie meczu reprezentant Niemiec po raz drugi stanął przed szansą na zdobycie bramki, ale podobnie jak w pierwszej sytuacji fatalnie skiksował. W odpowiedzi groźnie zaatakowali gospodarze. Ustawiony po lewej stronie boiska Gabriel Silva miękko dośrodkował w pole karne, a kapitalnym strzałem z woleja popisał się Antonio Di Natale i Federico Marchetti musiał wyciągać futbolówkę z siatki.
W kolejnych minutach oglądaliśmy sporo walki z obu stron i niewiele okazji strzeleckich. Gospodarze po raz kolejny groźnie zaatakowali w końcówce pierwszej części spotkania. W 41. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Andrea Lazzari, a chwilę później kolejną szansę miał Di Natale, jednak czujny Marchetti nie dał się zaskoczyć po raz drugi.
W rewanżowym spotkaniu półfinału Coppa Italia AS Roma pokonała na San Siro Inter 3:2 i przypieczętowała swój awans do finału Pucharu Włoch.

AS Roma fot. Getty Images
Goście dzięki zwycięstwu przed własną publicznością 2:1 przystępowali do rewanżu w nieco lepszej sytuacji, a mimo to obie drużyny rozpoczęły to spotkanie z wielkim zaangażowaniem i determinacją.
W 22 minucie meczu na prowadzenie wyszedł Inter, a na listę strzelców wpisał się Jonathan Cicero Moreira. Po rozegraniu piłki najpierw z Alvarezem, a później z Rocchim Brazylijczyk huknął nie do obrony.
Chwilę później gospodarze mogli prowadzić różnicą dwóch bramek, jednak tym razem świetnie zachował się Maarten Stekelenburg. W końcówce pierwszej części spotkania pełne ręce roboty miał Samir Handanović, który kilkakrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki.
W szlagierowym spotkaniu 32. kolejki Serie A walczący o obronę mistrzowskiego tytułu Juventus pokonał na Stadio Olimpico Lazio Rzym 2:0. Dwie bramki dla gości zdobył reprezentant Chile Arturo Vidal.

Arturo Vidal fot. Getty Images
Piłkarze prowadzącego w tabeli Juventusu doskonale zdawali sobie sprawę, że dzisiejsze zwycięstwo może poważnie przybliżyć ich do obrony mistrzowskiego tytułu i od pierwszego gwizdka sędziego ruszyli do zdecydowanych ataków.
W 7. minucie spotkania w polu karnym Lazio upadł Mirko Vucinić, prowadzący to spotkanie Antonio Giannoccaro wskazał na „wapno”, a Lorik Cana, który sfaulował Vucinicia został ukarany żółtą kartką. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Arturo Vidal i mocnym strzałem wpakował ją do siatki.
Podrażnieniu utratą bramki gospodarze chcieli jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. jednak w ich akacjach brakowało dokładności i defensorzy przyjezdnych spokojnie radzili sobie z przerywaniem ich akcji.
W 21. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Andrea Pirlo, na bramkę Lazio uderzył Vucinić, jednak świetnie interweniujący Federico Marchetti poradził sobie ze strzałem reprezentanta Czarnogóry. Chwilę później groźnie zaatakowali gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ustawiony przed bramką Cristian Ledesma mógł doprowadzić do wyrównania, a zamiast tego fatalnie spudłował.
Brak skuteczności pod bramką Juventusu szybko zemścił się na piłkarzach Lazio. W 28. minucie Vucinić zagrał piłkę w pole karne gospodarzy, do futbolówki adresowanej do Claudio Marchisio trochę przypadkowo dopadł Vidal i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.
W kolejnych minutach obie drużyny wypracowały sobie kolejne okazję do zdobycia bramki, a najlepszą ze wszystkich miał Antonio Candreva. Pomocnik Lazio mający za sobą grę w barwach Juventusu świetnie przymierzył z rzutu wolnego, jednak dobrze interweniujący Gianluigi Buffon uchronił swój zespół przed utratą bramki.
W szlagierowym spotkaniu 32. kolejki Serie A zmierzyły się dwie drużyny walczące o wicemistrzostwo Włoch. Na San Siro AC Milan zremisował z Napoli 1:1.

AC Milan PAP/EPA
Gospodarze, którzy przed tym spotkaniem tracili do Napoli cztery punkty pierwszą groźną okazję wypracowali w 6. minucie meczu. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Kevin Prince Boateng i tylko świetnie interweniujący Morgan De Sanctis uchronił gości przed utratą bramki.
W odpowiedzi na indywidualną akcję zdecydował się Blerim Dzemaili, jednak jego rajd zatrzymał Ignazio Abate. W kolejnych minutach zamiast szybkich składnych akcji piłkarze obu drużyn serwowali nam całą masę niedokładności.
W 30. minucie szybką akcję na jeden kontakt przeprowadził Milan. Boateng do Robinho, Brazylijczyk natychmiast odegrał w kierunku Pazziniego, jednak ten został wyprzedzony przez obrońcę Napoli i kiedy wydawało się, że goście oddalą zagrożenie precyzyjnym strzałem zza linii pola karnego popisał się Mathieu Flamini.
Kibice Milanu z prowadzenia cieszyli się przez niespełna trzy minuty. Po szybkiej akcji lewą stroną w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy znalazł się Goran Pandev i z dużym spokojem umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej części spotkania świetną okazję na zdobycie drugiej bramki zaprzepaścił Edinson Cavani. Urugwajczyk wyszedł na czystą pozycję, a jego strzał fantastycznie obronił Christian Abbiati.
Za nami 140. ligowe derby Rzymu. W spotkaniu 31. kolejki Serie A AS Roma zremisowała z Lazio 1:1. Obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia zwycięskiej bramki – Hernanes zmarnował rzut karny, Lamela nie wykorzystał dwóch „setek” i derbowe starcie zakończyło się podziałem punktów.

AS Roma fot. Getty Images
Już na początku spotkania przed szansą na zdobycie bramki stanęła Roma. Francesco Totti dośrodkował piłkę w pole karne, głową uderzył Erik Lamela, a całą sytuację wyjaśnił dobrze interweniujący Federico Marchetti.
Niespełna dziesięć minut później groźnym strzałem odpowiedział Antonio Candreva, ale czujny Maarten Stekelenburg nie dał się zaskoczyć. W 16. minucie spotkania piłkarze Lazio wyszli na prowadzenie. Ustawiony na 20. metrze Hernanes przełożył piłkę z prawej na lewą nogę i trafił w samo okienko. Chwilę później występujący w roli gościa piłkarze Lazio mogli zadać drugi cios, znów w roli głównej wystąpił Hernanes, a w ostatniej chwili powstrzymał go Daniele De Rossi.
W kolejnych minutach derbowego starcia oglądaliśmy całą masę niecelnych uderzeń z dystansu, piłkarze obu drużyn strzelali z rzutów wolnych i z gry, jednak ich uderzenia nie sprawiały problemów obydwu bramkarzom.
W końcówce pierwsze części spotkania swoją szansę na zdobycie wyrównującej bramki miał Totti. Kapitan gospodarzy przemierzył zza linii pola karnego, jednak czujny Marchetti nie dał się zaskoczyć.
W spotkaniu 31. kolejki Serie A walcząca o udział w europejskich pucharach ACF Fiorentina zremisowała przed własną publicznością z zajmującym trzecie miejsce w tabeli Milanem 2:2.

ACF Fiorentina fot. Getty Images
W pierwszych minutach spotkania Fiorentina przejęła inicjatywę i długo rozgrywała piłkę na połowie Milanu, jednak to goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie.
W 14. minucie fatalny błąd przed własnym polem karnym popełnił David Pizarro, z piłką zabrał się Riccardo Montolivo i płaskim strzałem pokonał Emiliano Viviano. Chwilę później Pizarro mógł się zrehabilitować za błąd popełniony przy utracie bramki, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i obrońcy Milanu zabrali mu piłkę.
W 30. minucie meczu z rzutu wolnego przymierzył Stevan Jovetić i piłka o centymetry minęła bramkę gości. W odpowiedzi przed szansą na strzelenie bramki stanął Stephan El Shaarawy, jednak strzał głową włoskiego napastnika kapitalnie wybronił Viviano.
W 39. minucie na ziemię upadł El Shaarawy, a czerwoną kartką został ukarany Nenad Tomović. Serbski piłkarz trącił łokciem reprezentanta Włoch, jednak powtórki video pokazały, że ruch piłkarze Fiorentiny nie był celowy i sędzia zbyt pochopnie wyrzucił go z boiska. W końcówce pierwszej części spotkania szansę na zdobycie wyrównującej bramki miał jeszcze Manuel Pasqual, jednak ostatecznie z jego uderzeniem poradził sobie Christian Abbiati.
W zaległym spotkaniu 29. kolejki Serie A Inter Mediolan pokonał w wyjazdowym spotkaniu Sampdorię 2:0, obie bramki dla „Nerazzurrich” zdobył Rodrigo Palacio.

Rodrigo Palacio fot. Getty Images
Walczący o udział w europejskich pucharach Inter mimo, że przeważał na boisku długo nie mógł zdobyć pierwszego gola.
Ostatecznie goście wyszli na prowadzenie w 43. minucie meczu. Ustawiony na lewej stronie boiska Alvaro Pereira dośrodkował piłkę w pole karne, a Rodrigo Palacio ubiegł obrońców i głową umieścił piłkę w siatce.
W drugiej części spotkania odważniej zaczęła poczynać sobie Sampdoria, jednak zajmujący miejsce w środkowej części Serie A drużyna nie potrafiła ograć dobrze zorganizowanej defensywy gości.
Kiedy wydawało się, że Inter dowiezie do końca skromne zwycięstwo po raz drugi na listę strzelców wpisał się Palacio. Napastnik gości dostał piłkę 40. metrów od bramki, odważnie poszedł pomiędzy obrońców i w sytuacji sam na sam z bramkarzem umieścił piłkę w siatce.