[ad] Empty ad slot (#1)!
Kibice oglądający sobotnie spotkanie na Stadio Olimpico di Torino zobaczyli aż osiem bramek. W meczu 30. kolejki Serie A Torino FC z Kamilem Glikiem w składzie przegrało przed własną publicznością z SSC Napoli 3:5

Edinson Cavani fot. Getty Images
Goście wyszli na prowadzenie w 10. minucie spotkania. Lorenzo Insigne świetnie dograł do niego futbolówkę, a Blerim Dzemaili bez większych problemów pokonał bramkarza rywala.
Po upływie dwudziestu minut do wyrównania doprowadził Paulo Baretto. Była to jedna z niewielu okazji zespołu gospodarzy w pierwszej połowie, ale okazała się zabójcza. Piłkarz znalazł się w polu karnym i uderzył po krótkim rogu nie do obrony. W końcówce pierwszej części spotkania wicelider Serie A mógł ponownie objąć prowadzenie, jednak rzut karny zmarnował Marek Hamsik.
Kilka chwil po wznowieniu gry po raz drugi na listę strzelców wpisał się Dzemaili, rozpoczynając tym samym kanonadę na Stadio Olimpico. Na kwadrans przed końcem spotkania antybohaterem stał się Edinson Cavani, który dopuścił się zagrania piłki ręką i Torino miało rzut karny. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Jonathas Cristian de Jesus i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
W szlagierowym spotkaniu 30. kolejki Serie A prowadzący w tabeli Juventus Turyn pokonał w wyjazdowym spotkaniu Inter Mediolan 2:1, robiąc tym samym kolejny krok w kierunku obrony mistrzowskiego tytułu.

Fabio Quagliarella fot. juventus.com
Mistrzowie Włoch wyszli na prowadzenie już w 3. minucie spotkania. Alessandro Matri wślizgiem wybił futbolówkę z pod nóg obrońcy Interu, a Fabio Quagliarella kapitalnym strzałem z około 25. metrów umieścił piłkę w siatce.
Pięć minut później goście stanęli przed kolejną szansą na zdobycia gola. Andrea Pirlo posłał świetną piłkę w pole karne Interu, jednak nabiegający Leonadro Bonucci uderzył nad bramką.
W kolejnych minutach gospodarzy byli bardzo blisko zdobycia bramki wyrównującej. W 12. minucie swoją szansę miał Antonio Cassano, a kilka chwil później Rodrigo Palacio, jednak świetnie interweniujący Gianluigi Buffon uchronił Juventus przed utratą bramki.
W 29. minucie kapitalną okazję na zdobycie drugiej bramki zaprzepaścił Arturo Vidal. Reprezentant Chile dostał piłkę od Pirlo i znalazł się w sytuacji sam na sam z Samirem Handanoviciem, jednak bramkarz Interu nie dał się zaskoczyć. Dziesięć minut później swoją szansę miał również wspomniany wyżej Pirlo, jednak strzał doświadczonego Włocha przytomnie obronił Handanović.
W końcówce pierwszej części spotkania okazję na zdobycie wyrównującej bramki wypracowali sobie gospodarze. Przed kolejną szansą stanął Palacio, jednak i tym razem lepszy okazał się Buffon.
Trener włoskiej Fiorentiny Vincenzo Montella wypowiedział się na temat sprowadzonego w zimie Rafała Wolskiego. Według szkoleniowca młody talent z Polski bardzo odstaje od swoich nowych kolegów pod względem fizycznym.

Rafał Wolski fot. Getty Images
Wolski, który po nie udanym Euro 2012 leczył kontuzję i nie zaliczył ani jednego występu w barwach Legii Warszawa w styczniu zdecydował się na transfer do Serie A, a jego nowym klubem została ACF Fiorentina.
– Rafał Wolski ma wielki talent, ale pod względem przygotowania fizycznego wciąż zostaje daleko z tyłu – powiedział o reprezentancie Polski trener „Violi” Vincenzo Montella.
Wolski od początku swojej przygody w Serie A zasiada na ławce rezerwowych i nadal czeka na swój debiut.
Obrońca Juventusu Turyn Martin Caceres, który niespełna dwa tygodnie temu uległ wypadkowi samochodowemu wrócił do lekkich treningów.

Martin Caceres fot:AP Photos
Jak poinformował dziennik „Tuttosport” obrońca mistrza Włoch otrzymał pozwolenie od sztabu medycznego i w poniedziałek rozpoczął lekki trening składający się w dużej mierze z ćwiczeń ogólnorozwojowych, które pozwolą mu na stopniowy powrót do formy.
Według sztabu medycznego Juventusu Caceres będzie pauzował przez kolejne 20-30 dni.
Reprezentant Urugwaju opuści najbliższy mecz w Serie A, w którym Juventus zmierzy się w wyjazdowym spotkaniu z Interem Mediolan, jak również ćwierćfinałową rywalizację z Bayernem Monachium w Champions League.
W spotkaniu 29. kolejki Serie A ACF Fiorentina pokonała po dramatycznym spotkaniu gości z Genui 3:2.

ACF Fiorentina fot. Getty Images
Już na początku spotkania gospodarze wypracowali sobie dwie świetne okazję, jednak kibice musieli poczekać na pierwszą bramkę do 33. minuty.
Ljajić zagrał piłkę na piąty metry, a całą akcję celnym strzałem wykończył Alberto Aquilani. W końcówce pierwszej części spotkania okazję na zdobycie drugiej bramki miał jeszcze Pizzarro, a piłka po jego strzale trafiła w słupek.
W drugiej połowie spotkania rozwiązał nam się worek z bramkami. W 58. minucie świetnym strzałem głową popisał się Daniele Portanova doprowadzając tym samym do wyrównania.
W meczu 29. kolejki walczące o utrzymanie Torino FC z Kamilem Glikiem w składzie pokonało przed własną publicznością Lazio Rzym 1:0.

Torino FC fot. Getty Images
Już na początku spotkania okazję do zdobycia bramki miał reprezentant Polski Kamil Glik. Po podaniu z głębi pola Glik został powalony przez bramkarza Lazio, jednak sędzia uznał, że Polak chce wymusić rzut karny i ukarał go żółtą kartką.
Od 17. minuty spotkania przyjezdni grali w osłabieniu, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Michael Ciani i Lazio musiało przez większość meczu radzić sobie w „dziesiątkę”. Chwilę później okazję na zdobycie bramki miał Rodriguez, jednak futbolówka po jego strzale przeszła obok bramki.
W końcówce pierwszej części spotkania dwie dobre okazję wypracowali sobie gospodarze, jednak okazję Meggioriniego i Santany nie przyniosły bramki dla Torino.
W meczu 29. kolejki Serie A komplet punktów wywalczyła AS Roma. „Giallorossi” pokonali przed własną publicznością Parmę 2:0.

AS Roma fot. Getty Images
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 7. minucie spotkania. W roli asystenta wystąpił Daniele De Rossi, a na listę strzelców wpisał się Erik Lamela.
Po kolejnych siedmiu minutach okazję na zdobycie bramki miał Francesco Totti. Jednak na posterunku był Antonio Mirante, który uchronił swój zespół przed utratą gola.
Chwilę później swoją szansę miał Simone Perrotta, jednak piłka po strzale mistrza świata z 2006 roku zatrzymała się na poprzeczce.
W końcówce pierwszej części spotkania okazję do zdobycia wyrównującej bramki mieli goście – jednak mimo dwóch dobrych okazji do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
W spotkaniu 29. kolejki Serie A AC Milan pokonał przed własną publicznością US Palermo 2:0. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Mario Balotelli, zdobywca dwóch bramek w starciu na San Siro.

Mario Balotelli fot. EPA
Milan wyszedł na prowadzenie już w 9. minucie spotkania. Aronica dopuścił się faulu we własnym polu karnym na Mario Balotellim, a rzut karny na bramkę zamienił sam poszkodowany.
W kolejnych minutach gospodarze wypracowali sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia kolejnych bramek, jednak zarówno Balotelli jak i Stephan El Shaarawy nie potrafili ponownie pokonać bramkarza gości.
W końcówce pierwszej części spotkania okazję na zdobycie wyrównującej bramki miał Michel Morganella, jednak piłkę po jego strzale z dystansu zdołał wyłapać Christian Abbiati