[ad] Empty ad slot (#1)!
Walczące o udział w Lidze Mistrzów SSC Napoli pokonało przed własną publicznością Palermo 2:0.
Już pięć minut po pierwszym gwizdku arbitra bliski zdobycia gola był Gokhan Inler, ale trafił jedynie w poprzeczkę. Po chwili to Palermo miało także swoje okazje do zdobycia bramki, lecz Morgan De Sanctis dobrze interweniował po strzałach Josipa Ilicicia i Abela Hernandeza.
Pod koniec pierwszego kwadransa gry piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Milan Milanović i sędzia podyktował rzut karny dla Napoli. Do jedenastki podszedł Edinson Cavani i pewnym strzałem dał Napoli prowadzenie.
W spotkaniu 35. kolejki Serie A grające przed własną publicznością Udinese Calcio pokonało Lazio Rzym 2:0. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził ich lider i kapitan Antonio Di Natale.
Di Natale był bardzo aktywny od samego początku spotkania. Szukał gry, a piłka szukała go w polu karnym. Dwie pierwsze okazje zmarnował myląc się dosłownie o włos. W międzyczasie swoją szansę miał Giampaolo Pinzi, ale i on nie potrafił zmieścić piłki w świetle bramki.
Lazio spróbowało w 35 minucie, jednakże Tommaso Rocchi uderzył niecelnie głową i piłka poszybowała obok słupka. Szybka odpowiedź Udinese została zakończona przez Almen Abdiego, ale jego strzał bardzo dobrze obronił Marchetti.
W 35. kolejce ligi włoskiej Inter Mediolan długo męczy się z żegnającą się z Serie A Ceseną. Ostatecznie Nerazzurri pokonali przyjezdnych 2:1 i zrównali się punktami z zajmującym trzecie miejsce SSC Napoli.
Od początku dzisiejszego spotkania trwała prawdziwa nawałnica. Inter od pierwszego gwizdka rzucił się do szaleńczych ataków, uzyskując absolutną kontrolę na boiskowymi wydarzeniami.
Spodziewać można było się jednak także, że Cesena zagra ultra defensywnie i przełamać obronę gości nie będzie miejscowym tak łatwo. Tak też było, bowiem o ile liczba oddanych strzałów już po godzinie gry wynosiła dwanaście, to celnych uderzeń naliczyliśmy zaledwie trzy.
W spotkaniu 35. kolejki Seria A walczący o tytuł mistrza Włoch AC Milan gładko pokonał Sienę 4:1.
W 26. minucie meczu na listę strzelców wpisał się Antonio Cassano, dla którego było to pierwsze trafienie od połowy zeszłego roku. Napastnik Milanu skutecznie dobił piłkę po strzale Zlatana Ibrahimovicia.
Para ta wypracowała trzy minuty później także drugą bramkę dla Milanu. Cassano zagrał do Ibrahimovocia, który w polu karnym poradził sobie z łatwością z Terzim i potężnym uderzeniem nie dał szans Brkiciowi na skuteczną interwencję.
W drugiej połowie trudno było doszukiwać się wielkich emocji w spotkaniu, którego losy były już niemal rozstrzygnięte. Sami zawodnicy także prezentowali bardziej spacerowe tempo, a kibice na trybunach dostosowywali się do piknikowego nastroju.
Derby Piemontu dla Juventusu. W spotkaniu 35. kolejki Serie A beniaminek ligi Novara Calcio nie potrafił przeciwstawić się liderowi tabeli i gładko przegrał z Juventusem 0:4.
Stara Dama nie robiła sobie jednak nic z tych zapowiedzi i bardzo szybko objęła prowadzenie, idąc pewnie w stronę zwycięstwa. Już w 16. minucie gry na 1:0 trafił Mirko Vucinić, podkreślając golem przewagę jaką goście osiągnęli w pierwszym kwadransie gry.
Juventus nie zwalniał tempa, grając daleko od swego pola karnego i stwarzając kolejne okazje bramkowe sowim graczom ofensywnym. W 27. minucie cudownym zagraniem popisał się Andrea Pirlo. Po dośrodkowaniu doświadczonego Włocha okazję miał Emanuele Giaccherini, ale minimalnie przestrzelił.
W zaległym spotkaniu 33. kolejki Serie A Juventus Turyn pokonał na wyjeździe Cesenę 1:0. Stara Dama na cztery kolejki przed końcem prowadzi w tabeli ligi włoskiej, a Cesena żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową i w przyszłym sezonie będzie występować w Serie B.
Jako pierwsi okazję do zdobycia gola stworzyli sobie piłkarze Ceseny. Kilkadziesiąt sekund po pierwszym gwizdku arbitra na bramkę gości uderzał Mario Santana, ale nie trafił w światło bramki. Jak się można było spodziewać, do ataku szybko przystąpili gracze Juventusu.
W 9. minucie spotkania ręką we własnym polu karnym zagrał Vangelis Moras i sędzia podyktował jedenastkę. Do rzutu karnego podszedł Andrea Pirlo i uderzył w lewy słupek bramki gospodarzy. Stuprocentowa sytuacja nie została więc wykorzystana.
Kevin Prince Boateng dał zwycięstwo Milanowi w końcówce spotkania z Genoą w zaległym spotkaniu 33. kolejki Serie A.
Jak można było się spodziewać, od samego początku spotkania AC Milan osiągnął przewagę. Kolejne uderzenia były jednak blokowane przez defensorów Genoi. W 8. minucie spotkania po raz pierwszy zaatakowała także ekipa gości, lecz Juraj Kucka uderzył niecelnie. Na początku drugiego kwadransa gry Kucka oddał kolejny strzał, zakończył on się jednak w podobny sposób.
Tempo meczu pozostawiało wiele do życzenia, Milan znów zaatakował dopiero w 34. minucie spotkania. Strzelał wówczas Muntari, ale piłka powędrowała nad poprzeczką. Do końca pierwszej połowy piłkarze obu drużyn nie potrafili stworzyć już zagrożenia w postaci sytuacji podbramkowych i na przerwę oba zespoły schodziły przy rezultacie bezbramkowym.
Siedem minut po wznowieniu gry pierwszą dobrą okazję do zdobycia gola miał Zlatan Ibrahimović, lecz Frey nie dał się pokonać. W 61. minucie spotkania znów zrobiło się groźnie pod bramką gości. Strzał Boatenga został jednak zablokowany, a uderzenie Nesty było niecelne. Kolejne próby Emanuelsona i Ibry były blokowane przez skomasowaną defensywę gości.
W zaległym spotkaniu 33. kolejki Serie A Inter Mediolan pokonał na wyjeździe Udinese Calcio 3:1. Bohaterem Nerrazzurich został zdobywca dwóch bramek Wesley Sneijder.
Już w szóstej minucie gry wynik otworzył zespół Udinese. Pablo Armero dograł dobrą piłkę do Danilo Larangeira, a ten zza pola karnego nie dał żadnych szans bramkarzowi Interu Mediolan. Były to jednak mile złego początki dla drużyny miejscowych.
Bowiem chwilę później swój koncert gry rozpoczął Inter, a dokładniej Wesley Sneijder. Holender otrzymał podanie od Diego Milito i spokojnym strzałem z dystansu sprawił, że wynik spotkania został domieniony. Piłka zatrzymała się w prawym dolnym rogu bramki gospodarzy.
W 28 minucie mieliśmy już 2:1 dla przyjezdnych. W roli głównej znowu pomocnik Interu. Podawał mu znowu Argentyńczyk Diego Milito, a Sneijder przymierzył tym razem z pola karnego w okienko bramki i Handanović był bez szans.