[ad] Empty ad slot (#1)!

W przedostatnim spotkaniu 24. kolejki La Liga Real Madryt pokonał na wyjeździe walczące o utrzymanie Elche 2:0. Kolejny dobry mecz w bramce „Los Franjiverdes” rozegrał Przemysław Tytoń, który kilka razy uratował kolegów przed utratą bramki.

Piłkarze Realu Madryt Gareth Bale i Karim Benzema

Gareth Bale i Karim Benzema foto:PAP/EPA

Od początku rywalizacji na Estadio Manuel Martínez Valero stroną przeważającą byli „Królewscy”, którzy pamiętając o potknięciu Barcelony ruszyli do zdecydowanych ataków, a swoje okazję mieli Cristiano Ronaldo i Karim Benzema.

Z minuty na minutę coraz więcej pracy miał Przemysław Tytoń, a na jego bramkę atakowali kolejno Gareth Bale i Ronaldo, jednak reprezentant Polski nie dał się zaskoczyć. W 19. minucie gry nasz bramkarz nie miałby nic do powiedzenia, ale tym razem z pomocą przyszło mu szczęście. Ustawiony na lewej stronie Bale zagrał do idealnie nabiegającego Ronaldo, a Portugalczyk zamiast strzelać starał się jeszcze odgrywać i z całej sytuacji nic nie wyszło.

Real cały czas atakował, ale zdobycie bramki uniemożliwiał piłkarzom sędzia liniowy i nie potrzebne nerwy. W końcowych minutach pierwszej odsłony spotkania dość nieoczekiwanie dwie okazję mieli gracze Elche, jednak ani Victor Rodriguez, ani Mario Pasalić nie zdołali trafić do siatki.

Druga połowa rozpoczęła się od brutalnego faulu, którego ofiarą padł Bale, a „zamachowiec” Aaron Niguez został ukarany zaledwie, żółtą kartką, chociaż jak pokazały powtórki telewizyjne powinien natychmiast opuścić boisko z czerwonym kartonikiem na koncie. W 56. minucie lewą stroną ruszył Ronaldo, który płasko dośrodkował w pole karne, a interweniujący David Lomban na strzelił Tytonia, a całą sytuacje wykorzystał Benzema.

W kolejnych minutach kilka dobrych okazji miał Ronaldo, ze strzałami CR7 dobrze radził sobie Tytoń, aż przyszła 69. minuta i Polak skapitulował po raz drugi. Wtedy to ustawiony na lewej stronie Isco, fantastycznie dośrodkował w pole karne, a Ronaldo kapitalnym strzałem głową podwyższył prowadzenie gości.

Zadowoleni z dwubramkowego prowadzenie „Królewscy” kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i dowieźli korzystny rezultat do ostatniego gwizdka sędziego.

Elche CF – Real Madryt 0:2 (0:0)

Karim Benzema 56, Cristiano Ronaldo 69

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.