[ad] Empty ad slot (#1)!
W finałowym spotkaniu turnieju Generali Deyna Cup Legia Warszawa pokonała przed własną publicznością mistrza Brazylii Fluminense FC 2:0 i została pierwszym triumfatorem turnieju organizowanego na część najlepszego piłkarza w historii polskiej piłki.

Legia Warszawa fot.PAP/EPA
Legia Warszawa wyszła na prowadzenie już w pierwszych minutach spotkania. Michał Kucharczyk został sfaulowany przed polem karnym, z rzutu wolnego uderzył Tomasz Brzyski, interweniujący Leanderson odbił piłkę przed siebie, dobijał Dominik Furman, a całą akcję przytomnie wykończył były obrońca Realu Madryt Raul Bravo.
Chwilę później przed szansą na zdobycie bramki stanął Kucharczyk, jednak tym razem został uprzedzony przez młodego brazylijskiego bramkarza. W kolejnych minutach oglądaliśmy sporo strat w środku pola i błędów w wyprowadzeniu szybkich akcji.
W 34. minucie błąd przy linii końcowej popełnił Bravo. Hiszpański obrońca zatrzymał się licząc na gwizdek sędziego, a tym czasem mistrzowie Brazylii natychmiast znaleźli się w polu karnym gospodarzy, jednak dobrą interwencją popisał się Wojciech Skaba.
W końcówce pierwszej części spotkania zdecydowanie przycisnęła Legia – najpierw z dystansu uderzył Dominik Furman, a Leanderson na raty poradził sobie ze strzałem reprezentanta Polski, a chwilę później przed kolejną szansą znalazł się Kucharczyk, jednak i tym razem dobrze interweniował golkiper mistrza Brazylii.
Od początku drugiej części spotkania w miejsce Kucharczyka pojawił się, Patryk Mikita. Młody „Legionista” odważnie szarpał w ataku i miał dwie dobre okazję do zdobycia gola, jednak w decydujących momentach zabrakło mu szczęścia.
W 56. minucie szansę na zdobycie wyrównującej bramki miał Ze Lucas, jednak dobrze interweniujący Skaba nie dał się zaskoczyć. Niespełna dziesięć minut później groźnym atakiem odpowiedziała Legia. Michał Żyro dobrze rozegrał piłkę z Jakubem Wawrzyniakiem, obrońca reprezentacji wpadł w pole karne, ale zamiast podawać starał się strzelać i cała akcja spełzła na niczym.
W 69. minucie po krótko rozegranym rzucie wolnym przed kolejną szansą stanął Mikita, jednak w tej sytuacji młodemu napastnikowi wyraźnie zabrakło doświadczenia. Niespełna osiem minut później Legia wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Po wznowieniu gry z autu piłkę przejął Janusz Gol i kapitalnym strzałem w okienko umieścił futbolówkę w siatce. Chwilę później Gol mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, jednak tym razem jego strzał przeszedł nad bramką gości.
W końcówce spotkania swoje szansę mieli jeszcze Raphael Augusto i Mikita, jednak ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Legii 2:0.
Legia Warszawa – Fluminense FC 2:0 (1:0)
Bravo 5, Gol 77
Skrót meczu:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=9Zj_7p_Sgxw[/youtube]
Dodaj komentarz