[ad] Empty ad slot (#1)!

W spotkaniu 2. kolejki Ekstraklasy Pogoń Szczecin zremisowała przed własną publicznością ze Śląskiem Wrocław 1:1. „Portowcy” byli stroną dominującą, wyszli na prowadzenie i powinni wygrać to spotkanie, jednak piłkarze Śląska przeprowadzili akcję, z której dumna powinna być cała Ekstraklasa i doprowadzili do wyrównania.

Napastnik Pogoni Szczecin Łukasz Zwoliński

Łukasz Zwoliński w starciu ze Śląskiem zdobył swojego drugiego gola w sezonie 2015/2016 foto: PAP

Od początku rywalizacji w Szczecinie do zdecydowanych ataków ruszyła Pogoń, która już w 7. minucie mogła wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka minęła Mariusza Pawełka, a zamykający akcję na drugim słupku Adam Frączczak z bliska trafił w poprzeczkę. W kolejnych minutach z dobrej strony kilkakrotnie pokazał się aktywny Patryk Małecki, który dośrodkowywał w pole karne i sam szukał strzałów.

Goście z Wrocławia odpowiedzieli po blisko 20. minutach gry, wtedy to na uderzenie z dystansu zdecydował się Mateusz Machaj, a czujny Dawid Kudła odbił piłkę na rzut rożny. Kilka chwil później ponownie z dobrej strony na lewym skrzydle pokazał się Małecki, który rozegrał piłkę z Mateuszem Lewandowskim, a swoją szansę miał Karol Danielak, a jego uderzenie fenomenalnie na refleks odbił Mariusz Pawełek.

W końcowym kwadransie pierwszej części spotkania swoje okazję mieli jeszcze Lewandowski i Robert Pich, jednak jeden jak i drugi w dogodnych sytuacjach nie potrafili skierować futbolówki do siatki.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie Pogoń atakowała, a Śląsk długo wyczekiwał na swoją okazję. Dużo ożywienia w grę „Portowców” wniósł wprowadzony po przerwie Takuya Murayama, który w 54. minucie mógł uszczęśliwić kibiców ze Szczecina. Najpierw po podaniu Japończyka Łukasz Zwoliński trafił w słupek, a odbitą piłkę przechwycił Murayama, jednak w doskonałej sytuacji nie trafił w bramkę.

Chwilę później po długim wyrzucie piłki z autu przed szansą stanął Zwoliński, który mimo asysty dwóch obrońców dał gospodarzom prowadzenie. Po stracie gola Śląsk nieco odważniej ruszył do ataku, a Pogoń starała się kontrować, jednak niewiele z tego wynikało.

W kolejnych minutach kolejne okazję mieli Danielak i Ricardo Nunes, jednak to goście cieszyli się ze zdobycia gola. W 72. minucie akcję rozpoczął wprowadzony po przerwie Jacek Kiełb, następnie kapitalną piłkę na wolne pole zagrał Flavio Paixao, a całą akcję po dobrym przyjęciu precyzyjnym strzałem zakończył Robert Pich.

W kolejnych minutach obie drużyny stworzyły sobie kolejne okazje, jednak mimo kilku prób nie doczekaliśmy się zdobycia kolejnego gola i mecz w Szczecinie zakończył się podziałem punktów.

Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)

Łukasz Zwoliński 58 – Robert Pich 72

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.