[ad] Empty ad slot (#1)!

W drugim spotkaniu 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał przed własną publicznością GKS Bełchatów 2:1. Trzy punkty gospodarzom zapewnili bracia Paixao – Marco i Flavio, którzy zdobyli po jednej bramce. Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu niepokonana na swoim terenie drużyna Śląska przerwę zimową spędzi na pozycji wicelidera.

Portugalski napastnik Marco Paixao

Marco Paixao foto: PAP/Maciej Kulczyński

W pierwszych minutach rywalizacji na stadionie Miejskim we Wrocławiu stroną przeważającą byli gospodarze, a z dobrej strony w ofensywie pokazywali się Sebastian Mila i podłączający się do gry na prawej stronie Paweł Zieliński. W 14. minucie meczu odważnie w pole karne gości wpadł Robert Pich, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokowali obrońcy. W kolejnych minutach swoje okazję mieli jeszcze Marco Paixao i Mila.

Po półgodzinie gry do głosu niespodziewanie doszli goście. Po fatalnych błędach w defensywie Śląska, najpierw poprzeczkę trafił Michał Mak, a chwilę później swoją szansę miał Kamil Poźniak. W końcówce pierwszej części spotkania dwie świetne sytuacje wypracowali sobie gospodarze. Najpierw po nieudanym strzale Flavio Paixao w doskonałej sytuacji znalazł się Juan Calahorro, jednak zamiast strzelać starał się jeszcze odgrywać i piłkę wyłapał Arkadiusz Malarz. Chwilę później było blisko samobójczego trafienia, jednak futbolówka minęła bramkę Bełchatowa.

Pierwszy kwadrans drugiej odsłony spotkania to dużo walki z lekkim wskazaniem na beniaminka z pod Łodzi, jednak nie od dziś wiadomo, że w piłce liczą się gole, a nie dobre wrażenie. Po godzinie gry piłkę z prawej strony dośrodkował Lukas Droppa, a Marco Paixao precyzyjnym strzałem głową dał gościom prowadzenie. Dopiero kwadrans później groźnym atakiem odpowiedział Bełchatów. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przed szansą na zdobycie gola stanął Paweł Baranowski, ale z jego próbą poradził sobie dobrze interweniujący Mariusz Pawełek.

W odpowiedzi w polu karnym gości znalazł się Tomasz Hołota, a interweniujący Grzegorz Baran faulował zdaniem sędziego pomocnika gospodarzy i Jarosław Przybył wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Flavio Paixao. W kolejnych minutach dwie świetne okazję miał jeszcze Mila, jednak to goście z Bełchatowa cieszyli się ze zdobycia gola. W doliczonym czasie do siatki gospodarzy trafił jeszcze Bartosz Ślusarski, jednak to było wszystko na co stać było podopiecznych Kamila Kieresia.

Śląsk Wrocław – GKS Bełchatów 2:1 (0:0)

Marco Paixao 60, Flavio Paixao 80(k) – Bartosz Ślusarski 90

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.