[ad] Empty ad slot (#1)!
Już w pierwszym spotkaniu III rundy eliminacji Champions League Lech Poznań pozbawił się szans na awans do rundy play-off. Mistrz Polski przegrał przed własną publicznością z FC Basel 1:3. Wynik spotkania mógł być wyższy, jednak Lecha kilka razy uratował dobrze dysponowany Jasmin Burić.
Już pierwsze minuty rywalizacji na INEA Stadion pokazały, że Lech nie przestraszył się doświadczonego rywala i spokojnie starał się budować akcję na połowie przeciwnika. Po raz pierwszy mistrzowie Polski poważnie zagrozili bramce gości ze Szwajcarii w 17. minucie gry. Z dobrej strony pokazał się Kasper Hamalainen, który odważnie ruszył z własnej połowy, odegrał piłkę do boku doskonałej okazji nie wykorzystał Denis Thomalla. W odpowiedzi po akcji lewą stroną swoją szansę mieli goście, jednak w doskonałej sytuacji nie trafił Birkir Bjarnason.
Kilka minut później fatalnie przed własnym polem karnym zachowała się defensywa Lech, futbolówkę przejął Luca Zuffi, a jego strzał szczęśliwie obronił Jasmin Burić. W 34. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego znów pasywnie zachowała się obrona mistrza Polski i Michael Lang dał FC Basel prowadzenie.
Na szczęście dla Lecha niespełna dwie minuty później na tablicy ponownie widniał remis. Z rzutu rożnego dośrodkował Barry Douglas, do odbitej piłki dopadł Szymon Pawłowski, który huknął jak z armaty futbolówka odbiła się za linią bramkową, jednak sędzia wskazał na środek boiska dopiero w momencie kiedy piłkę do siatki dobił Thomalla.
Po zdobyciu wyrównującej bramki Lech poczuł krew, a kolejne okazję mieli Thomalla i Tomasz Kędziora.
Kilka minut po zmianie stron Lech dwukrotnie próbował ruszyć z szybkim kontratakiem, jednak w obu sytuacjach zabrakło dokładności. Mistrzowie Polski nie potrafili wykończyć swoich akcji i w 67. minucie zaczęło się to mścić. Szarżującego w pole karne Bjarnasona faulem zatrzymał Kędziora, a prowadzący mecz w Poznaniu Anthony Taylor wskazał na jedenasty metr i ukarał defensora czerwoną kartką. Piłkę na wapnie ustawił sobie Shkelzen Gashi, jednak jego intencję świetnie wyczuł Burić.
W kolejnych minutach pozbawiony wiary Lech szukał swoich szans po stałych fragmentach gry, jednak ani Douglas, ani wprowadzony po przerwie Marcin Robak nie potrafili trafić do siatki. Niestety dla mistrzów Polski w ostatnim kwadransie popis skuteczności dali goście. Najpierw trafił Marc Janko, trzeciego gola dołożył Davide Calla i gospodarzom nie pomogła czerwona kartka jaką zobaczył Taulant Xhaka. Ostatecznie Lech przegrał 1:3 i wydaje się, że rewanż w Szwajcarii jest już tylko formalnością.
Lech Poznań – FC Basel 1:3 (1:1)
Denis Thomalla 36 – Michael Lang 34, Marc Janko 77, Davide Calla 90
Dodaj komentarz