[ad] Empty ad slot (#1)!

AS Monaco po jedenastu latach przerwy ponownie zameldowało się w ćwierćfinale Champions League. W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału sposób na ogranie Monaco znalazł Arsenal Londyn 0:2, jednak wicemistrzowie Francji dzięki zwycięstwu w pierwszym meczu na Emirates Stadium 3:1 awansowali do dalszych gier.

Dimitar Berbatov i Alexis Sanchez (fot. PAP/EPA)

Dimitar Berbatov i Alexis Sanchez (fot. PAP/EPA)

W pierwszych minutach rywalizacji na Stade Louis II stroną przeważającą byli gospodarze, którzy spokojnie starali się rozgrywać atak pozycyjny. W 14. minucie po raz pierwszy groźnie zaatakował Arsenal. Prawą stroną przedarł się Hector Bellerin, a bliski szczęścia po strzale głową był Olivier Giroud. Chwilę później odważnie w pole karne wpadł Danny Welbeck, a szarżę reprezentanta Anglii mądrze zastopował Wallece.

W kolejnych minutach z dobrej strony pokazali się Santi Cazorla i Giroud, jednak w decydujących momentach zabrakło im trochę szczęścia. W 36. minucie napierający Arsenal wreszcie dopiął swego. Piłkę na wolne pole otrzymał Giroud, z pierwszą próbą Francuza poradził sobie Danijel Subasić, jednak przy dobitce nie miał już nic do powiedzenia i „Kanonierzy” mogli się cieszyć z prowadzenia. Chwilę później goście mogli prowadzić różnicą dwóch bramek, jednak swój błąd przy strzale Welbecka naprawił Aymen Abdennour. W samej końcówce pierwszej odsłony spotkania kolejne okazję mieli Giroud i Welbeck, jednak do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Po przerwie kolejne okazję wypracowywali sobie goście, a bliski szczęścia był Mesut Ozil i Giround, ale przy ich próbach dobrze interweniował Subasić. W 67. minucie na indywidualną akcję zdecydował się rezerwowy Yannick Ferreira Carrasco, Belg poradził sobie z trzema piłkarzami Arsenalu, jednak został powstrzymany jeszcze przed liną szesnastego metra.

W kolejnych minutach oglądaliśmy próby z obu strony, a z dobrej stronie w ofensywie pokazali się Joao Moutinho i wspomniany Carrasco, który indywidualnymi akcjami starał się rozrywać defensywę „Kanonierów”. W 79. minucie ustawiony na lewej stronie Nacho Monreal dośrodkował w pole karne, w doskonałej sytuacji znalazł się wprowadzony kilka chwil wcześniej Theo Walcott, jednak jego próba trafiła w słupek, a całą akcję celnym strzałem zakończył Aaron Ramsey.

W tym momencie goście z Londynu potrzebowali już tylko jednej bramki, aby znaleźć się w ćwierćfinale Champions League, a swoje okazję mieli Alexis Sanchez i Giroud, jednak ostatecznie nie udało im się zdobyć bramki numer 3 i to Monaco zagra w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów.

AS Monaco – Arsenal Londyn 0:2 (0:1)

Olivier Giroud 36, Aaron Ramsey 79

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.