[ad] Empty ad slot (#1)!
W spotkaniu 4. kolejki T-Mobile Ekstraklasy skazywany na porażkę Ruch Chorzów pokonał przed własną publicznością aktualnego mistrza Polski i lidera ligowej tabeli Legię 2:1.

Ruch Chorzów fot. Dawid Markysz /Newspix.pl
Już na początku spotkania przed szansą na zdobycie bramki stanęli goście. Dominik Furman dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, a bliski szczęścia był Dossa Junior. Chwilę później swoją szansę miał Marek Saganowski, jednak to Ruch wyszedł na prowadzenie.
W 25. minucie Łukasz Surma dośrodkował z prawej strony, a Grzegorz Kuświk lekkim, ale precyzyjnym strzałem zaskoczył Duszana Kuciaka.
Minęły cztery minuty, a kibice gospodarzy znów oszaleli z radości. Po długim zagraniu z obrony Filip Starzyński przyjął piłkę tuż przed polem karnym gości, a nadbiegający Surma cudownym technicznym strzałem umieścił ją w okienku bramki Kuciaka. Legia mogła szybko zdobyć kontaktowego gola, ale Jakub Kosecki przegrał pojedynek z Krzysztofem Kamińskim.
Kilka chwil po wznowieniu gry mistrzowie Polski zdobyli bramkę kontaktową. W pole karne odważnie wbiegł Furman, a całą akcję celnym strzałem zakończył Saganowski.
W 66. minucie Legia mogła wyrównać. Po lekkim zamieszaniu przed bramką Kamińskiego Łukasik uderzył mocno, ale minimalnie chybił. Jedenaście minut później Marek Zieńczuk wpadł w pole karne Legii i podał wzdłuż bramki, lecz żaden z jego partnerów nie nadążył za akcją.
W 81. minucie słupek uratował gospodarzy przed utratą bramki po strzale Saganowskiego z kilku metrów. Podawał z lewej strony, wprowadzony chwilę wcześniej Michał Żyro.
W kolejnych minutach Legia nie przestawała atakować, jednak mimo kilku okazji piłkarzom Jana Urbana nie udało się doprowadzić do wyrównania i doznali pierwszej porażki w sezonie.
Ruch Chorzów – Legia Warszawa 2:1 (2:0)
Kuświk 25, Surma 29 – Saganowski 48
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x12xl2k_ruch-chorzow-legia-warszawa-bramki-z-meczu-10-08-2013_sport?search_algo=2[/dailymotion]
Dodaj komentarz