[ad] Empty ad slot (#1)!

Kolejny mecz towarzyski mają za sobą zwycięscy Ligi Europejskiej. Przeciwnikiem Atletico była kolumbijska America de Cali, którą goście z Madrytu pokonali 2:1. Nie było by w tym nic specjalnego gdyby nie piękna bramka zdobyta przed Radamela Falcao.

Od początku meczu dużo się działo i obie drużyny stwarzały sobie sytuacje do zdobycia bramki. Po stronie Atletico w pierwszym okresie gry swoje sytuacje mieli Radamel Falcao, Mario Suarez, czy też będący blisko strzelenia gola z rzutu wolnego Diego.

Z kolei America de Cali miała świetną okazję do wyjścia na prowadzenie, ale po odbiciu się od kolana Mirandy piłka uderzyła tylko w słupek. Na 10 minut przed przerwą Rojiblancos wyszli na prowadzenie. Jeśli wydaje się Wam, że bramki Falcao z niedawnego meczu przeciwko Millonarios nic nie przebije, to jesteście w błędzie. W 35. minucie Diego dośrodkował z rzutu rożnego, piłka poleciała w stronę El Tigre, a ten fantastycznym strzałem z pół-przewrotki umieścił futbolówkę w okienku bramki gospodarzy.

 

 

W drugiej połowie Atletico powiększyło swoją przewagę za sprawą Salvio. Argentyńczyk strzałem głową umieścił piłkę w siatce po tym, jak wspaniałym dośrodkowaniem popisał się Filipe. America de Cali zdołała jednak odpowiedzieć już po nieco ponad 5 minutach.

W polu karnym jednego z zawodników gospodarzy faulował Pulido i sędzia wskazał na 11 metr. Do rzutu karnego podszedł Ruben Dario Bustos i nie dał żadnych szans Sergio Asenjo. Co więcej, przez niemal 20 ostatnich minut Los Colchoneros musieli grać w ’10’, bowiem drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną obejrzał Tiago. Oba upomnienia dla Portugalczyka były spowodowane jego dyskusją z arbitrem.

 

America de Cali – Atletico Madryt 1:2 (0:2)

R. D. Bustos 59(k) – Falcao 35, Salvio 53

 

Skrót meczu:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Dzhe67R4pDE[/youtube]
JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.