[ad] Empty ad slot (#1)!

Kiedy w lipcu 2003 roku Roman Abramowicz stał się właścicielem Chelsea Londyn – zapowiadał, że zamierza stworzyć drużynę, która przez lata będzie panować na europejskich boiskach.

Rosyjski oligarcha przez blisko dekadę inwestował w najlepszych piłkarzy Didier Drogba, Fernando Torres – sprowadzał najlepszych trenerów Luis Felipe Scolari, Jose Mourinho, ale jego wielkie marzenie spełnił dopiero Roberto Di Matteo.

Chelsea wygrała Ligę Mistrzów wbrew wszelkiej logice: po najgorszym sezonie w Premier League od 10 lat, po tym jak ledwo wyszła z grupy, męczarniach z Napoli, Barceloną i niesamowitym finale z Bayernem, w którym strzeliła gola po jedynym rzucie rożnym, a to wszystko pod wodzą Di Matteo, który kilka miesięcy wcześniej przejął The Blues i miał uratować stracony sezon.

Teraz Abramowicz ma wielki problem, co zrobić z człowiekiem, który spełnił jego wielkie marzenie i wygrał Champions League? Rosyjski oligarcha po zwycięskim dwumeczu z Barceloną przyznał, że niezależnie od wyniku w meczu finałowym Di Matteo opuści Stamford Bridge, ale czy na pewno?

 

 

Włoch zaniechał rewolucji w drużynie i przeprowadzenia zmiany pokoleniowej, z którą nie poradził sobie Andres Villas-Boas. Ale trudno wyobrazić sobie, żeby w nowym sezonie Di Matteo nadal stawiał na zawodników sprowadzonych jeszcze przez The Special One: Lampard, Drogba, czy Terry będą odgrywać co raz mniejszą rolę. Czy Di Matteo będzie w stanie pozbyć się piłkarzy, którym zawdzięcza największy sukces w karierze? Trudny wybór przed Abramowiczem. Jeśli zatrudni trenera z naziwskiem, a ten pokłóci się z szatnią – to źle, jeśłi zostawi di Matteo, a ten nie odniesie w lidze sukcesu to też źle, ale czy można zwolnić trenera, który przejmuje drużynę w ciężkiej chwili i spełnia największe marzenie właściciela?

 

Po finałowym spotkaniu całą sytuację skomentował trener Chelsea Londyn:

– Piłka nożna i życie są czasami nieprzewidywalne i szalone. Nie sądzę, aby ktokolwiek mógł to przewidzieć. Mieliśmy trudno sezon, ale zakończyliśmy go niesamowicie. Jestem bardzo zadowolony z zawodników, którzy ciężko pracowali przez cały czas – powiedział Di Matteo.

– Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zapisaliśmy się w historii klubu. Pierwszy raz wygraliśmy te rozgrywki. Było bardzo ciężko, ale trzeba wykorzystywać swoje szanse, jeżeli nadchodzą – mówił Di Matteo.

 

Źródło: uefa.com

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.