[ad] Empty ad slot (#1)!

Liga Mistrzów 2011/2012 zapadnie głęboko w pamięci każdego kibica. Przed zmaganiami półfinałowymi, chyba nikt nie przypuszczał, że w wielkim finale zagrają Bayern Monachium i Chelsea Londyn.

Finał Champions League 19.05 2012, godz. 20:45 Bayern Monachium – Chelsea Londyn

Piłkarze Bayernu marzyli o awansie do finału już wiele miesięcy temu, gdy stało się jasne, że decydujące spotkanie tych rozgrywek zostanie rozegrane w Monachium. Mimo że bilety rozdzielono po połowie, drużyna Juupa Heynckesa będzie na dobrą sprawę pełniła rolę gospodarza. Z tego też względu wicemistrzowie Niemiec uchodzą za faworytów nie tylko w opinii kibiców, ale także bukmacherów.

 

 

Tegoroczny finał jest szczególnie istotny również dla The Blues. Doświadczeni piłkarze, tacy jak Didier Drogba, Frank Lampard czy John Terry, stoją prawdopodobnie przed ostatnią szansą, by dopisać do swojego dorobku triumf w Champions League. Wspomnianego kapitana Chelsea zobaczymy na boisku najwcześniej w trakcie pomeczowej dekoracji. Z powodu czerwonej kartki, jaką obejrzał w półfinale z Barceloną, jest bowiem zawieszony.

To właśnie z Terrym związane są najtrwalsze wspomnienia z ostatniego finału Chelsea, jaki rozegrano w 2008 roku. The Blues, prowadzeni wówczas przez innego tymczasowego szkoleniowca – Avrama Granta, przegrali po rzutach karnych z Manchesterem United. Decydującej jedenastki – z powodu poślizgnięcia przed oddaniem strzału – nie wykorzystał nie kto inny, jak kapitan przegranych.

Mimo że The Blues święcili triumfy w kraju, nigdy nie mieli szczęścia do Ligi Mistrzów. Co ciekawe, największe marzenie właściciela – Romana Abramowicza, może się spełnić w sezonie, który przez wielu uważany był za stracony. Chelsea zakończyła Premier League na odległej szóstej pozycji, a w trakcie sezonu zwolniła menedżera – Andre Villasa-Boasa. Wszystko zmieniło się jednak w chwili, gdy posadę Portugalczyka przejął – tymczasowo – Roberto Di Matteo. Drużyna z Londynu rzutem na taśmę wyeliminowała w 1/8 finału Napoli, a następnie uporała się z Benficą. Prawdziwą chwałę przyniósł jej jednak półfinałowy dwumecz przeciwko Barcelonie, wygrany w ostatecznym rozrachunku 3:2.

Znacznie większe triumfy na arenie międzynarodowej święcił jak dotąd Bayern, który stoi przed szansą sięgnięcia po piąte zwycięstwo w historii tych rozgrywek. Piłkarze Heynckesa, podobnie jak Chelsea, zawiedli w kraju, przegrywając z Borussią Dortmund zarówno Bundesligę, jak i Puchar Niemiec. Warto przypomnieć, że na pierwszą niemałą przeszkodę Bawarczycy natrafili już w 1/8 finału LM. Sensacyjna porażka w Bazylei nie pokrzyżowała jednak ich planów, a rewanż na własnym boisku zakończył się pogromem 7:0.

Bayern przebrnął bez trudów do półfinału, ale trafił tam na rywala, któremu z góry przypisywano awans do kolejnej rundy – Real Madryt. Piłkarzom z Monachium, podobnie jak Chelsea, dopisało jednak szczęście. Dzięki znakomitej postawie w obu spotkaniach oraz skuteczniej wykonywam rzutom karnym, zespół Heynckesa zagra w wielkim finale.

Wspomniane awanse okupione zostały jednak sporymi stratami kadrowymi. Oprócz wspomnianego Terry’ego w składzie The Blues zabraknie Branislava Ivanovica, Raula Meirelesa i Ramiresa. Angielscy kibice do samego końca drżeć będą także o występ Davida Luiza i Garry’ego Cahilla, którzy zmagali się w ostatnim czasie z urazami. Zawieszeni za kartki w zespole Bayernu są natomiast Luis Gustavo, David Alaba i Holger Badstuber.

Dwa dni do finału – Chelsea ćwiczy karne, Bayern pod presją

 

Stawiamy na zwycięstwo Bayernu 3:1

 

Przewidywane składy:

Bayern: Neuer, Lahm, Boateng,Tymoshchuk, Contento, Kroos, Schweinsteiger, Muller, Robben, Ribery, Gomez

Chelsea: Cech, Bosingwa, Luiz, Cahill, Cole, Mikel, Essien, Lampard, Kalou, Mata, Drogba

 

Promo przed meczem Bayern – Chelsea

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=xpKOV-EaFj8[/youtube]
JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.