[ad] Empty ad slot (#1)!
W towarzyskim spotkaniu rozegranym na Stadionie Narodowym w Warszawie Legia musiała uznać wyższość gości z Hiszpanii. Sevilla FC pokonała Legionistów 2:0, a jedynym pozytywem były pierwsze bramki jakie padły na Narodowym.
Mecz nie zachwycił, ale tego akurat można się było spodziewać. Sevilla jeszcze wczoraj rywalizowała o ligowe punkty z Getafe – dzisiejszy rywal lidera T-Mobile Ekstraklasy przegrał w La Liga 1:5, a Legioniści myślami są już przy zbliżającej się rywalizacji z Lechem Poznań.
Sevilla wyszła na prowadzenie w 45. minucie meczu. Baba Diawara wykorzystał błąd linii defensywnej Legii i ze spokojem skierował piłkę do siatki.
Legioniści grali chaotycznie, często tracili piłkę. Fatalnie w polu karnym rywali spisywał się argentyński napastnik Ismael Blanco. Gdy sędzia w 54. minucie podyktował rzut karny po faulu na Bartoszu Żurku, Blanco huknął nad poprzeczką.
Nieźle wypadł Jakub Szumski, który kilkakrotnie ratował Legionistów przed utratą bramki. Jednak młody bramkarz nie miał nic do powiedzenia przy drugim trafieniu Sevilli, kiedy strzałem głową zaskoczył go Diawara.
Legia Warszawa – Sevilla FC 0:2 (0:1)
Diawara 45, 60
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xq6zq4_legia-vs-sevilla-17-04-2012-shortcut-hd_sport?search_algo=1[/dailymotion]