[ad] Empty ad slot (#1)!
Na inaugurację rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy Górnik Łęczna zremisował na wyjeździe z zajmującym ostatnie miejsce w ligowej tabeli Zawiszą 0:0
Od początku rywalizacji na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka oglądaliśmy dużo walki w środku pola i sporo niewymuszonych błędów z obu stron. W kolejnych minutach przewagę na boisku wypracowali sobie gospodarze, którzy długimi fragmentami rozgrywali piłkę na połowie gości, a swoich szans w uderzaniach z dystansu szukał Jakub Smektała.
W 29. minucie po raz pierwszy groźnie zaatakowali goście z Łęcznej. Ustawiony centralnie rosły Evaldas Razulis zgrał piłkę do boku, a zbiegający ze skrzydła Miroslav Bożok uderzył z ostrego kąta, jednak z jego próbą poradził sobie Grzegorz Sandomierski. W odpowiedzi z rzutu wolnego groźnie uderzył Kamil Drygas, a dobrze interweniujący Sergiusz Prusak odbił piłkę na rzut rożny.
W końcówce pierwszej odsłony spotkania na prowadzenie powinni wyjść gospodarze, po dośrodkowaniu z prawej strony i serii błędów defensywy z Łęcznej Jakub Świerczok zgrał piłkę do boku, a w doskonałej sytuacji przestrzelił Drygas.
Po zmianie stron nieco odważniej zaczęli grać goście, a w ofensywie pokazał się Tomasz Nowak i Grzegorz Bonin. W 56. minucie kapitalną akcję przeprowadził Zawisza. Ustawiony na lewym skrzydle Sebastian Kamiński dośrodkował w pole karne, piłkę odbił Lukas Bielak, Josip Barisić zgrał ją głową, a w doskonałej sytuacji nie trafił wprowadzony chwilę wcześniej Stefan Denković.
Dziesięć minut później swoją okazję miał Barisić, ale i tym razem lepszy okazał się Prusak. W odpowiedzi dość przypadkowo przed szansą stanął Bonin, jednak w niezłej sytuacji nie trafił w bramkę. W kolejnych minutach grę obu drużyn ożywili nieco Cornel Predescu i Josue Prieto Currais, jednak mimo kilku okazji z obu stron mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Zawisza Bydgoszcz – Górnik Łęczna 0:0
Dodaj komentarz