[ad] Empty ad slot (#1)!
W pierwszym spotkaniu III rundy kwalifikacyjnej Europa League Śląsk Wrocław pokonał przed własną publicznością Club Brugge 1:0. W 66. minucie bramką niezwykłej urody popisał się Sebino Plaku, który niczym Lionel Messi technicznie podciął piłkę nad wybiegającym bramkarzem gości.

Śląsk Wrocław fot. wp.pl
Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszył Śląsk, a na wyróżnienie zasługiwał szalejący po prawej stronie Waldemar Sobota. To właśnie dzięki indywidualnym akcjom skrzydłowego Śląska swoje szansę mieli Sebino Plaku i Marco Paixao.
W 13. minucie spotkania Sobota prostopadłym podaniem uruchomił Paixao, Portugalczyk znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak lepszy okazał się Mathew Ryan. Kilka chwil później z dobrej strony pokazał się Dudu Paraiba. Brazylijczyk sprytnie ograł defensora Brugge i dośrodkował w pole karne, a przed kolejną szansą stanął Paixoa, jednak uderzył niecelnie.
W 26. minucie groźną akcją odpowiedzieli goście, Birger Verstraete z łatwością poradził sobie z obrońcami Śląska i wyłożył piłkę na środek pola karnego, a nadbiegającego ze środka Wanga w ostatniej chwili zablokował Adam Kokoszka. W odpowiedzi długą piłkę w pole karne belgijskiej drużyny posłał Dalibor Stevanović, pojedynek główkowy przegrał Paixao, futbolówkę zgarnął Przemysław Kaźmierczak i uderzył z pierwszej piłki, jednak jego strzał minął bramkę drużyny przyjezdnych.
W końcówce pierwszej części spotkania po raz kolejny prawą stroną szarpnął Sobota. Skrzydłowy Śląska wymanewrował dwóch obrońców i technicznym strzałem chciał zaskoczyć bramkarza gości, jednak czujny Ryan przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Drugą połowę spotkania gospodarze rozpoczęli zdecydowanie wolniej i do głosu doszła drużyna z Belgii. W świetnej sytuacji znalazł się wprowadzony po przerwie Boli Bolingoli Mbombo, jednak futbolówkę po jego strzale minimalnie minęła bramkę Śląska.
W 54. minucie zaspała linia defensywna gospodarzy i najpierw Tom De Sutter, a chwilę później Lior Refaelov mogli trafić do siatki, jednak szczęśliwie interweniujący Rafał Gikiewicz nie dał się zaskoczyć.
W kolejnych minutach swoje szansę mieli Sebastian Mila i Plaku, ale dobrze interweniujący Ryan po raz kolejny uratował swój zespół przed utratą bramki. Rozgrywający dobre zawody golkiper Brugge nie miał już nic do powiedzenia w 66. minucie spotkania. Kaźmierczak posłał świetną piłkę w kierunku Plaku, a albański skrzydłowy niczym Lionel Messi przerzucił piłkę nad wychodzącym bramkarzem gości.
W kolejnych minutach Śląsk niepotrzebnie oddał inicjatywę i przyjezdni wypracowali sobie kilka okazji do zdobycia bramki wyrównującej. Swoje szansę mieli De Sutter i Oscar Duarte. W samej końcówce spotkania inicjatywę odzyskali gospodarze, swoją szansę na zdobycie bramki miał m.in wprowadzony chwilę wcześniej Sylwester Patejuk, jednak ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Śląska 1:0.
Śląsk Wrocław – Club Brugge 1:0 (0:0)
Plaku 66
Skrót meczu:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yRPRVnjz0gw[/youtube] [dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x12kqh7_slask-club-brugge-1-0_sport[/dailymotion]
Dodaj komentarz