[ad] Empty ad slot (#1)!

W meczu 38. kolejki Premier League Manchester United pokonał w wyjazdowym spotkaniu Sunderland 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 20. minucie Wayne Rooney, ale to Manchester City mógł w niedzielne popołudnie świętować zdobycie mistrzostwa Anglii.

Pierwsze minuty nie przyniosły żadnych ciekawych akcji. Czerwone Diabły nie chciały odrabiać w tym meczu straty bramkowej do Manchesteru City, która przed ostatnią kolejką wynosiła osiem bramek.

 

United stwarzali dużo zagrożenia pod bramką Sunderlandu przy stałych fragmentach gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w 18. minucie dobrą okazję na 1:0 zmarnował Phil Jones, który uprzedził wychodzącego do piłki Mignoleta. Główka obrońcy poszybowała jednak tuż nad poprzeczką.

Więcej szczęścia od swojego rodaka miał w 20. minucie Wayne Rooney. Dośrodkowywał mu z prawej strony właśnie Jones, a zamykający akcję Rooney wepchnął piłkę do siatki.

Podwyższyć na 2:0 mógł chwilę później Ryan Giggs, ale jego finezyjne uderzenie instynktownie odbił Mignolet. Następnie dwie dobre okazje zmarnował Rooney. Najpierw z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę, a chwilę później nie trafił do bramki z kilku metrów.

Drugą połowę Czerwone Diabły rozpoczęły mocnym akcentem. Od razu wzięli się do ataku, w rezultacie już dwie minuty po zmianie stron Rooney miał kolejną okazję do pokonania bramkarza gospodarzy. Kolejną jednak zmarnował.

Czas upływał, a United nie oddawali inicjatywy. Gdy tylko Sunderland zapuszczał się zbyt głęboko w połowę Czerwonych Diabłów, Evans z Ferdinandem szybko przechwytywali piłkę oddalając zagrożenie. Dzięki temu praca de Gei ograniczała się tylko do wyłapywania pojedynczych dośrodkowań.

United, choć nadal częściej byli przy piłce, spuścili nieco z tonu. Czarne Koty coraz częściej miały okazję pojedynkować się z czwórką obrońców gości. Ci z kolei coraz częściej musieli ratować się wybijaniem piłki na oślep.

Wielkie emocje na całe szczęście nie udzielały się zawodnikom sir Alexa Fergusona. Podopieczni Szkota robili swoje, skutecznie utrzymując jednobramkowe prowadzenie. Niesmak mogła budzić tylko ich nieskuteczność pod bramką Mignoleta. Kolejnym pechowcem po Rooneyu okazał się Scholes – po jego strzale piłka trafiła w słupek, natomiast dobitkę Giggsa w wspaniałym stylu obronił bramkarz.

Ostatnie dziesięć minut to czas, w którym piłkarze Czerwonych Diabłów nie kwapili się do strzelania kolejnych bramek, natomiast kibice w przerwie między śpiewaniem klubowych chantów, gorączkowo obgryzali paznokcie ze zdenerwowania.

 

Sunderland AFC – Manchester United 0:1 (0:1)

Rooney 20

 

Skrót meczu:

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xqsyiw_united-pokonali-koty-obywatele-mistrzem_sport[/dailymotion]
JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.